Punkt widokowy na górze Rudnik w Kowarach

fot: Tomasz Rzeczycki

Góra Rudnik, z głębi której wydobywano rudy uranu, zaliczona została do rangi miejskich atrakcji

fot: Tomasz Rzeczycki

Chociaż od zakończenia podziemnej eksploatacji górniczej w Kowarach minęło już kilkadziesiąt lat, miasto nie zapomina o górniczej przeszłości. Próbuje się nią zainteresować zarówno turystów, jak i miejscowych spacerowiczów.

Przykładem może być ścieżka prowadząca na górę Rudnik (853 m n.p.m.) - najdalej na południe wysunięty szczyt w Rudawach Janowickich. Na zboczu tej góry, w Kowarach Górnych znajdował się jeden z szybów wydobywczych kopalni rud żelaza i uranu. Tam też swoje zaudowania miały Zakłady Przemysłowe R-1, prowadące wydobycie uranu.

Na Rudnik można teraz dotrzeć ścieżką, a najbliżej jest z Przełęczy Kowarskiej, przez którą przebiega droga wojewódzka nr 367, łącząca Kowary z Kamienną Górą.

- Ścieżka ma na celu popularyzację punktów widokowych - informuje dr hab. Zbigniew Piepiora, przewodnik sudecki z Kowar. - Jeśli o Rudnik chodzi, to zrobiono tam tablicę informacyjną, stół i ławki. Liczba turystów odwiedzających Rudnik można ocenić po liczbie zaparkowanych samochodów na Przełęczy Kowarskiej.

Rudnik jest ostatnią górą w głównym grzbiecie Rudaw Janowickich, sąsiadującą już z Karkonoszami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.