PSPA: W 2025 r. liczba aut elektrycznych w Polsce może sięgać 300 tys.

fot: Maciej Dorosiński

Na razie niewiele wiadomo na temat polskiego auta elektrycznego

fot: Maciej Dorosiński

W 2025 r. łączna liczba całkowicie elektrycznych samochodów osobowych i dostawczych w Polsce może sięgać 300 tys. - szacuje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych w raporcie Polish EV Outlook 2021. To ponad 20-krotnie więcej niż w 2021 r.

W publikowanym we wtorek, 14 września, raporcie PSPA ocenia, że w realistycznym scenariuszu rozwoju, zakładającym kontynuację subsydiów w postaci dotacji z NFOŚiGW z programu Mój Elektryk, polski park samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) w roku 2025 może liczyć ok. 291 tys. szt. Tymczasem z danych IBRM Samar, partnera merytorycznego raportu w obszarze pojazdów, w połowie br. liczba BEV w Polsce przekraczała nieco 13 tys.

Jak podkreśla dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, prognoza na 2025 r. jest nieco niższa niż w poprzedniej edycji Polish EV Outlook. - Do bezpośrednich powodów takiego stanu rzeczy należy zaliczyć późne uruchomienie wsparcia dla nabywców instytucjonalnych, jak również kryzys na rynku półprzewodników, który ogranicza podaż EV wybranych marek - ocenia Mazur.

Z raportu PSPA wynika, że, niezależnie od scenariusza, sprzedaż samochodów elektrycznych w ciągu obecnej dekady z roku na rok będzie wzrastać, co gwarantuje polityka Unii Europejskiej, jak i stymulowane przez nią inwestycje koncernów motoryzacyjnych. Tempo tego wzrostu będzie zależeć w znacznej mierze od czynników krajowych: stworzenia przyjaznego otoczenia legislacyjnego, jak i wdrożenia efektywnego systemu wsparcia finansowego.

PSPA ocenia, że w 2030 r. skumulowana liczba rejestracji EV w Polsce wyniesie 940 tys. szt., zaś PHEV (hybryd plug-in) - 668 tys. szt.

W raporcie podkreśla się również, że w latach 2014-2021 udział dostawczych oraz osobowych samochodów z napędem elektrycznym w sprzedaży nowych pojazdów w Polsce wzrósł z 0,04 do 2,86 proc., a park EV w tym czasie powiększył się ponad 80 razy.

Według przytaczanych w raporcie danych IBRM Samar, w połowie 2021 r. skumulowana liczba rejestracji samochodów osobowych i dostawczych z napędem elektrycznym - BEV oraz PHEV - w Polsce wynosiła 28 696 szt. Auta elektryczne stanowiły niecałe 46 proc., a hybrydy plug-in - ponad 54 proc. W I połowie 2021 r. zarejestrowano 7 110 nowych EV - o 188 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, jak również 1418 używanych pojazdów.

Polish EV Outlook 2021 wskazuje, że niemal jedna czwarta wszystkich pojazdów elektrycznych została zarejestrowana w Warszawie. Samochody z napędem elektrycznym zarejestrowano już w każdym polskim powicie, jednak aż w ponad połowie z nich liczba EV nie przekracza dziesięciu.

- W mniejszych ośrodkach miejskich, o liczbie mieszkańców od 150 tys. do 300 tys., zarejestrowano 12,5 proc. łącznej liczby samochodów z napędem elektrycznym w Polsce. Ich udział w ostatnich miesiącach nieznacznie wzrósł. Trend wzrostowy odnotowano również w miastach, których liczba mieszkańców wynosi od 50 do 150 tys. osób - jeździ w nich 11,7 proc. wszystkich EV - mówi Kierownik Centrum Badań i Analiz PSPA Jan Wiśniewski.

Jak dodaje, najwięcej samochodów z napędem elektrycznym na 1 tys. mieszkańców jest w dalszym ciągu zarejestrowana właśnie w Warszawie, gdzie wskaźnik ten wynosi 3,82. Kolejne miejsca zajmują Poznań, Katowice, Kraków oraz Wrocław.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji obiektów byłej kopalni Saturn. Warto je zobaczyć!

Na terenie byłej kopalni Saturn w Czeladzi trwają prace rewitalizacyjne przy kilku pokopalnianych obiektach, m.in szybie basztowym czy warsztatach mechanicznych, gdzie powstanie basen.