PSE: Za dużo mocy z wiatraków

Wiatraki PAP EPA

fot: PAP-EPA

Trzydzieści parków elektrowni wiatrowych wybudują wkrótce Niemcy na wybrzeżu Bałtyku i Morza Północnego.

fot: PAP-EPA

PSE Operator i operatorzy sieci dystrybucyjnych wydali do tej pory warunki przyłączenia dla 12,3 tys. megawatów mocy z farm wiatrowych. Na rozpatrzenie czekają wnioski inwestorów, którzy chcą uzyskać warunki przyłączenia dla kolejnych 53 tys. MW. Łącznie to blisko trzy razy tyle, ile wynosi krajowe zapotrzebowanie na prąd w szczycie - powiedziała prezes PSE Operatora Stefania Kasprzyk.

- Żeby spełnić wymagania pakietu klimatycznego potrzebujemy 8 tys. megawatów mocy z wiatru do 2030 roku - zauważyła prezes. - Ponadto mogą jeszcze powstać farmy wiatrowe na morzu, musimy zrobić bilans całego systemu - dodała. Zdaniem Kasprzyk, planowane inwestycje przekraczają zarówno możliwości systemu, jak i zapotrzebowanie na energię w kraju.

Łączna maksymalna moc wszystkich elektrowni w Polsce wynosi obecnie 34 570 MW, w tym 570 MW stanowią farmy wiatrowe; tymczasem krajowe zapotrzebowanie na moc waha się pomiędzy 10,5 tys. a 25 tys. MW.

Inwestorzy, którym wydano warunki przyłączenia, mogą negocjować z dystrybutorami umowy przyłączenia mocy i zacząć budować, jednak zarówno w ocenie PSE Operatora, jak i Ministerstwa Gospodarki nie wszyscy inwestorzy chcą budować. Jak mówiła wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska podczas prac sejmowej komisji gospodarki nad nowelizacją Prawa energetycznego, tak duża liczba wniosków oznacza handel zgodami na przyłączenie.

Nowelizacja Prawa energetycznego, którą Sejm uchwalił pod koniec ub.r., wprowadza obowiązek wpłaty zaliczki dla inwestora ubiegającego się o przyłączenie wiatraka do sieci elektroenergetycznej o napięciu wyższym niż 1 kV w wysokości 30 zł za każdy kilowat mocy przyłączeniowej. Zaliczkę trzeba będzie wpłacić do 7 dni od złożenia wniosku o określenie warunków przyłączenia. W styczniu Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy, musi ją jeszcze podpisać prezydent.

Zdaniem Kasprzyk, zapis o zaliczce, jak również konieczność dostarczenia operatorom wyrysu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego - zmniejszą liczbę wniosków o określenie warunków przyłączenia wiatraków do sieci nawet trzykrotnie.

- Zanim przepis o zaliczkach wejdzie w życie, spróbujemy zrobić szczegółową analizę wszystkich węzłów, do których mogą być przyłączone farmy wiatrowe, jak również przeanalizujemy zgłoszone inwestycje, żeby określić wysokość dostępnych mocy - podsumowała Kasprzyk. Jak podała, PSE Operator zbilansuje system we współpracy z resortem gospodarki i Urzędem Regulacji Energetyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.