PSE-Operator szykuje się do dużych inwestycji
— Możemy to robić dopiero od kilku miesięcy. W styczniu krajowe sieci stały się naszą własnością. Wcześniej należały do Polskiej Grupy Energetycznej (PGE, dawnego PSE) i tam zapadały decyzje inwestycyjne — wyjaśnia Andrzej Wołosz, wiceprezes PSE-Operator odpowiedzialny za infrastrukturę.
Zaległości jest co niemiara. Największych nakładów wymagają sieci przesyłowe w północno-wschodniej Polsce. System musi być rozbudowywany nie tylko ze względu na potrzeby wewnętrzne, ale także po to, żeby można było skutecznie eksploatować przyszłe połączenie między Polską a Litwą. Polska liczy, że dzięki niemu będzie mogła importować od sąsiadów 1 tys. MW mocy. Inwestycje związane z mostem to koszt na poziomie 650 mln EUR (2,2 mld zł). Część z nich pokryje unijna dotacja.
Łącznie w centralnej i północnej Polsce operator chce mieć do 2010 r. 1 tys. km nowych linii. Część z nich to połączenia na zupełnie nowych trasach umożliwiające tzw. zamykanie pierścieni, czyli tworzenie bardziej bezpiecznych połączeń pozwalających na zasilanie każdego punktu w systemie z wielu alternatywnych źródeł. W kilku przypadkach spółka chce zmodernizować istniejące połączenia, zastępując stare linie o napięciu 220 kV, liniami 400 kV. Transport energii na wyższych napięciach zmniejsza straty przesyłowe.
PSE-Operator planuje też inwestycje w innych rejonach kraju.
— Mamy w planach wiele przedsięwzięć — m.in. budowę nowej linii wzdłuż autostrady A4, która umożliwi wyprowadzenie mocy z nowych bloków Elektrowni Opole. Spodziewamy się ich uruchomienia po 2015 r. — wylicza Stefania Kasprzyk, prezes operatora.