PSE: Błąd ludzki i ukryte wady stacji Rogowiec przyczynami wyłączenia elektrowni w Bełchatowie

1606475155 pgegiekbelchatow

fot: Materiały prasowe

W skład PGE GiEK wchodzi 7 oddziałów zlokalizowanych na terenie 5 województw (na zdjęciu PGE GiEK Oddział Elektrownia Bełchatów)

fot: Materiały prasowe

Bezpośrednią przyczyną awarii, która 17 maja wyłączyła niemal całą elektrownię w Bełchatowie, był błąd ludzki - wynika z końcowego raportu PSE. Efekty spotęgowały trudnowykrywalne wady stacji elektroenergetycznej Rogowiec pochodzące z lat 80.

Jak stwierdza opublikowany w środę raport, bezpośrednią przyczyną był błąd ludzki, który doprowadził do niespotykanie dużego zwarcia. Dodatkowo wykonane w latach 80. uziemienie stacji okazało się niezgodne z projektem, a przez to nie było w stanie odprowadzić dużego prądu zwarciowego pochodzącego z uziemionego pola.

Stacja przechodziła wszystkie niezbędne przeglądy i remonty, które nie wykazywały wady wykonawczej siatki uziemiającej z etapu budowy stacji - podkreślił operator w raporcie. Przez Rogowiec z krajowym systemem połączona jest niemal cała elektrownia Bełchatów, największe krajowe źródło energii elektrycznej.

Zgodnie z odtworzoną przez PSE sekwencją zdarzeń, 17 maja 2021 r. na stacji Rogowiec trwały prace związane z instalacją nowej automatyki. Test polegał na złożonym ciągu sprawdzeń automatyk oraz czynności łączeniowych. Czynności łączeniowe w normalnych warunkach zostałyby wykonane sterowaniem z nastawni stacji.

W tym przypadku sterowanie z nastawni nie powiodło się. Przyczyną niepowodzenia była awaria napędu odłącznika szyny obejściowej - ustalił operator. W tej sytuacji, zgodnie z procedurami, dwóch dyżurnych stacji miało zamknąć odłącznik na miejscu.

Dyżurny, myląc szafki sterowania, wyłączył blokadę zabezpieczającą uziemnik przed nieuzasadnionym sterowaniem. Następnie przekonany, że steruje odłącznikiem, zamknął uziemnik na linię będącą pod napięciem, doprowadzając do zwarcia - ustaliły PSE. Jak zaznaczył operator, w normalnych warunkach skutkiem tego błędu byłoby prawidłowe zadziałanie automatyki zabezpieczeniowej. Jednak ze względu na źle wykonaną siatkę uziemiającą bardzo duży prąd zwarciowy, szukając najkrótszej drogi, aby się rozpłynąć po instalacji uziemiającej, popłynął ekranami kabli sterujących, które nie są do tego przystosowane.

Późniejsze badanie wykazało, że instalacja uziemiająca miała ponad ośmiokrotnie mniejszy przekrój, niż wynikało to z projektów. Łączny przekrój uziemień powinien mieć ok. 1 tys. mm kw., a w rzeczywistości wynosił 120 mm kw. Tymczasem z obliczeń wynika, że uziemienie, które byłoby w stanie zaabsorbować prąd zwarciowy, musiałaby mieć ok. 640 mm kw. Dodatkowo nieprawidłowe impulsy sterujące wywołane zwarciem spowodowały, że aparatura zabezpieczeniowa na stacji Rogowiec nakazała wyłączenie ośmiu bloków Elektrowni Bełchatów i doprowadziła pośrednio do wyłączenia kolejnych dwóch.

PSE podkreśliło, że dyspozytorzy Krajowej Dyspozycji Mocy zareagowali właściwie, a dzięki szybkim działaniom awaria była dla odbiorców niezauważalna. Kiedy z sieci w sposób nagły zniknęło ponad 3,6 GW mocy, by ograniczyć niekontrolowany jej napływ z zagranicy, wykorzystano przesuwniki fazowe na połączeniach z Niemcami, skorzystano też z tzw. mechanizmu wymiany nadwyżek regulacyjnych Imbalance Netting. Dyspozytorzy polecili też uruchomienie elektrowni szczytowo-pompowych i pracę z pełną mocą jednostek wytwórczych centralnie dysponowanych. Część krajowych bloków została uruchomiona z postoju.

W ramach pomocy awaryjnej innych operatorów zakupiono dodatkową moc za granicą. Maksymalnie, oprócz przepływów handlowych, przesyłano 1.4 GW na połączeniach synchronicznych.

Po niespełna dwóch godzinach od zakłócenia, stacja Rogowiec była gotowa do załączenia wszystkich linii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.