Przyszłość hutnictwa zależy od równych reguł gry

4 maja swoje święto obchodzą hutnicy. Sytuacja branży od dłuższego czasu jest trudna. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach jej przedstawiciele podkreślali, że hutnictwo potrzebuje dziś przede wszystkim stabilnych warunków działania i energii w cenie, która pozwala konkurować z innymi rynkami.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Huta Częstochowa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

4 maja swoje święto obchodzą hutnicy. Sytuacja branży od dłuższego czasu jest trudna. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach jej przedstawiciele podkreślali, że hutnictwo potrzebuje dziś przede wszystkim stabilnych warunków działania i energii w cenie, która pozwala konkurować z innymi rynkami.

Jednym z tematów dyskusji podczas katowickiego Kongresu były m.in.: sytuacja sektora stalowego w Polsce i Unii Europejskiej, wpływ kosztów energii i regulacji na konkurencyjność branży, znaczenie inwestycji w specjalistyczną produkcję wyrobów stalowych oraz rola własnych mocy wytwórczych i krótkich łańcuchów dostaw dla stabilności przemysłu.

W panelu „Hutnictwo” udział wziął m.in. Adrian Sienicki, wiceprezes zarządu Węglokoksu i prezes Huty Częstochowa. 

- Rozwój sektora stalowego nie może dziś opierać się wyłącznie na skali produkcji, ale coraz bardziej na jakości, specjalizacji i elastycznym reagowaniu na potrzeby klientów. Własne kompetencje produkcyjne, inwestycje w nowe gatunki stali oraz możliwość szybkiej realizacji zamówień w oparciu o krótkie łańcuchy dostaw to fundament nowoczesnego hutnictwa. Tylko w takim modelu można budować trwałą konkurencyjność i jednocześnie wzmacniać odporność przemysłu na zmieniające się warunki rynkowe - podkreślał wiceprezes Sienicki.

Z kolei w debacie „Przemysł w czasach kryzysów” głos zabrał Tomasz Ślęzak, prezes zarządu Węglokoksu, odnosząc się do najważniejszych wyzwań stojących obecnie przed sektorem przemysłowym. 

- Przemysł energochłonny, w tym hutnictwo, potrzebuje dziś przede wszystkim stabilnych warunków działania i energii w cenie, która pozwala konkurować z innymi rynkami. Bez takiego fundamentu trudno mówić o nowych inwestycjach, bezpieczeństwie produkcji i długofalowym rozwoju - przypomniał prezes Tomasz Ślęzak.

Nie chcemy dopłat, ale wyrównania szans

Przyszłość hutnictwa w Polsce zależy od równych reguł gry i opiera się na produktach specjalistycznych – to jeden z kluczowych wniosków z debat podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026. W dyskusjach o przyszłości przemysłu, konkurencyjności gospodarki oraz roli Europy Środkowo-Wschodniej jako zaplecza przemysłowego UE uczestniczyli także przedstawiciele ArcelorMittal Poland.

Przedstawiciele AMP podkreślali, że nasz region ma solidne fundamenty, w tym wykwalifikowaną kadrę i wysokiej jakości produkcję, jednocześnie dotychczasowy model konkurencyjności oparty na kosztach pracy się kończy. Dlatego niezbędne są inwestycje w nowe technologie, w szczególności technologie niskoemisyjne oraz zapewnienie równych warunków konkurencji, m.in. poprzez skuteczne wdrożenie mechanizmu CBAM. 

Wojciech Koszuta, prezes i dyrektor generalny ArcelorMittal Poland zaznaczył, że podstawą skutecznego funkcjonowania branży jest zapewnienie równych warunków konkurencji. 

- My sobie poradzimy, tylko chcemy mieć równe szanse. Nie chcemy żadnych dopłat, ale wyrównania szans w stosunku do innych importerów i dlatego tak ważny jest mechanizm CBAM – zaznaczył na kongresie EEC prezes Koszuta. Dodał także, że obecnie koszty emisji CO2 znacząco wpływają na konkurencyjność europejskich producentów. W przypadku stali sięgają nawet ok. 140 euro (dwie tony CO2 po 70 euro na tonę stali).  

Do kwestii kosztów odniósł się także dyrektor finansowy AMP Adam Preiss. Zwrócił uwagę na problem wysokich cen energii w Polsce. - To według nas najważniejszy problem do rozwiązania, ale na razie chyba nie ma na to dobrej odpowiedzi - ocenił. Dodał też, że to nie tylko problem hutnictwa, ale i całego sektora energochłonnego. - Dlatego tam gdzie nie możemy konkurować cenowo konkurujemy jakością, innowacyjnością i terminowością dostaw - podkreślał Adam Preiss. 


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.