Prezes URE: Bez hamowania cen rachunek za prąd może być potencjalnie wyższy o kilkadziesiąt procent

1576222527 rafalgawinure

fot: Newseria

Jak podał Rafał Gawin, prezes URE, zatwierdzona taryfa Taurona Sprzedaż na 2020 r. przewiduje ok. 20-proc. wzrost ceny energii

fot: Newseria

- Rynkowe uwarunkowania podpowiadają nam jedno: bez hamowania cen rachunek za prąd może być potencjalnie wyższy o kilkadziesiąt procent. Społeczeństwo takich podwyżek może nie zaakceptować - mówi w wywiadzie dla poniedziałkowej, 30 listopada, Rzeczpospolitej prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

Prezes URE odnosząc się do kwestii przyszłorocznych cen prądu zwrócił uwagę, że rachunek za prąd składa się po pierwsze z wartości towaru, a więc prądu, a po drugie, z kosztu transportu tego prądu, czyli dystrybucji. - Oznacza, to, że jeśli jedna składowa - w tym wypadku koszt pozyskania prądu - rośnie dwukrotnie, to nie oznacza, że nasz cały rachunek także wzrośnie dwukrotnie - podkreślił.

Dodał, że koszt pozyskania energii stanowi ok. 50-60 proc. rachunku, zaś transport, a więc dystrybucja, pozostałe 40-50 proc. Rachunek obejmuje też inne opłaty, ale ich skala jest znacznie mniejsza. Taryfa dystrybucyjna, jeśli nawet wzrośnie w stosunku do roku poprzedniego, to w znacznie mniejszym stopniu niż koszt pozyskania energii. - Pragnę więc uspokoić: w przypadku całkowitego odmrożenia cen łączne opłaty za prąd - przy takich założeniach - nie będą dwukrotnie wyższe - mówił.

Dopytywany o to, czy o 60-70 proc., odpowiedział, że przy rynkowych założeniach są to zwyżki prawdopodobne, ale tylko w przypadku całkowitego odmrożenia cen. - Warto też zaznaczyć, że same taryfy za prąd powinny ulec znacznemu obniżeniu - zaznaczył.

Gawin pytany o to, czy w efekcie potencjalnego wzrostu samego rachunku za energię o kilkadziesiąt procent, mrożenie cen energii na 2024 r. jest konieczne, podkreślił, że niezależnie, czy podwyżki wyniosą 40, 50, 60 czy 70 proc., to mogą to być zwyżki kilkudziesięcioprocentowe, których społeczeństwo może nie zaakceptować.

- Z tego punktu widzenia pełne odmrożenie taryf na prąd jedną decyzją może być trudne do przyjęcia przez społeczeństwo. Myślę, że jest co do tego pełne zrozumienie także wśród decydentów. Podejmując inną decyzję, na przykład o stopniowym odmrażaniu cen prądu, musimy pamiętać, że same koszty pozyskania energii - względem 2022 r. - spadają i będą spadać. Musimy też pamiętać, że ceny energii mają znaczne przełożenie na inflację - zaznaczył.

Odnosząc się do pytania o to, czy mechanizm mrożenia cen energii powinien być przedłużony na kolejny rok powiedział: - Z perspektywy URE nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. My odpowiadamy za taryfy. One mają przełożenie na odbiorców końcowych, którzy podlegają ochronie taryfowej. Mechanizmy mrożenia cen mają znacznie szerszy zakres. Ja mogę powiedzieć jedynie, że pełne jednorazowe odmrożenie cen energii nie byłoby akceptowalne społecznie.

Dodał, że jego zdaniem nie powinno się to odbyć gwałtownie i w jednym kroku. - Warto rozważyć stopniowe wychodzenie z zamrożonych taryf, aby uniknąć szoku cenowego, a jednocześnie stopniowo powracać do rynkowych mechanizmów ustalania cen - mówił.

Zauważył, że wszystkie karty w tym rozdaniu są w rękach parlamentarzystów nowej kadencji. Niemniej proces tworzenia rządu trwa... - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.