Przyspieszenie inflacji w Polsce będzie niewielkie?

fot: Maciej Dorosiński

Resort skarbu, jak każdy uczestnik rynku, chce uzyskać jak najwięcej pieniędzy ze sprzedaży, dlatego czeka na lepsze czasy

fot: Maciej Dorosiński

Mimo podniesienia akcyzy w budżecie na 2014 r. i niesprzyjającej statystycznej bazy porównawczej, przyspieszenie inflacji w Polsce w 2014 roku będzie bardzo umiarkowane - uważają analitycy banku BNP Paribas.

- Wysoka stopa bezrobocia i duże, niewykorzystane moce produkcyjne w gospodarce sugerują, że podstawowa presja inflacyjna w Polsce będzie przytłumiona, zaś niższe ceny surowców wskazują na niską presję po stronie podażowej - zaznacza bank w komentarzu ze środową datą.

Rządu zakłada, że średnioroczna inflacja CPI w najbliższym roku sięgnie 2,4 proc. rdr. BNP Paribas przewiduje średnioroczną inflację CPI w 2014 r. na ok. 2,0 proc. rdr.

Skutkiem zapowiedzianej od stycznia podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe o 5 proc. i wysokoprocentowego alkoholu o 15 proc. będzie przyrost inflacji bazowej o 0,5 pkt. proc. (papierosy i alkohol stanowią ponad 10 proc. koszyka będącego podstawą obliczeń inflacji bazowej). Dodatkowo w I kw. najbliższego roku o 0,7 pkt. proc. przyrośnie stopa inflacji bazowej wskutek wypadnięcia z podstawy obliczeń cen za usługi telekomunikacyjne obniżonych z początkiem br.

- Oba te czynniki łącznie spowodują, iż stopa inflacji bazowej w I. półroczu przyszłego roku przekroczy próg 2 proc. rdr. Jednak do lipca 2014 r. z podstawy obliczeń wypadnie tegoroczna zwyżka opłaty śmieciowej o blisko 50 proc., co uszczupli stopę inflacji bazowej o 0,5 pp. Jeśli nie zajdą nieprzewidziane zdarzenia, to stopa inflacji bazowej w II półroczu 2014 r. powinna oscylować wokół 1,8 proc. rdr - wyjaśniono w komentarzu.

- Podstawowa presja inflacyjna kalkulowana z pominięciem akcyzy i opłat telekomunikacyjnych będzie w 2014 r. nadal obniżać się dzięki dużemu niewykorzystanemu potencjałowi produkcyjnemu gospodarki, a co za tym idzie brakiem inflacyjnej presji po stronie popytowej - dodaje.

Stopa bezrobocia w sierpniu wyniosła 13 proc., a przyrost płac 2 proc. rdr. Na poprawę dynamiki przyrostu kredytu i podaży pieniądza według BNP Paribas także nie zanosi się w dającym się przewidzieć czasie.

Polsce nie grozi też "inflacja importowana", ponieważ wsparciem dla kursu złotego będzie rosnąca wydajność pracy i poprawa terms of trade. Również kontrakty na benchmarkową ropę Brent crude sugerują spadek cen.

- Wyższe stawki akcyzy i niesprzyjająca baza porównawcza nie zmienią istotnie otoczenia inflacyjnego w najbliższym roku. Po 2014 r. presja inflacyjna będzie rosła stopniowo, ale z podstawy porównawczej wypadnie wyższa akcyza, co będzie działać na rzecz obniżki inflacji z początkiem 2015 r. A zatem także i wówczas nie będzie przyspieszenia wzrostu cen - konkluduje BNP Paribas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.