Przyroda: żmudna walka o polskie drzewa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Podczas wtorkowych warsztatów leśnicy pokazywali m.in. jak wykonuje się tzw. korowanie drzewa, jak zastawia się pułapki na korniki (wabi je np. żywica ze ściętych i pozostawionych świerków lub syntetyczne feromony)

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Podczas spacerów lasami Beskidu Śląskiego trudno uwierzyć, że niektóre, z pozoru zdrowe i silne świerki już za kilka tygodni będą martwe. Wszystko za sprawą małego stworzenia, którym jest kornik drukarz. Pasożyty zdziesiątkowałyby polskie lasy iglaste gdyby nie zacięta walka, którą toczą z nimi tzw. trocinkarze.

We wtorek (9 czerwca) szczegóły ich pracy zaprezentowało dziennikarzom Nadleśnictwo Wisła. W warsztatach brali też udział przedstawiciele Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który od lat wspiera przeróżne inicjatywy Lasów Państwowych.

Podstawą w walce ze szkodnikami jest wyszukanie tzw. drzew trocinkowych, czyli takich, z których wysypują się trocinki z chodników (tzw. macierzystych lub larwalnych) wygryzanych przez korniki. Takie drzewa należy oznaczyć, następnie są one usuwane, a w ich miejsce sadzi się nowe.

Jak wyjaśnił Nadleśniczy Andrzej Kudełka z jednego takiego drzewa może "wykluć się" ok. 20 tys. korników drukarzy, które zaatakują kolejne drzewa.

Podczas wtorkowych warsztatów leśnicy pokazywali m.in. jak wykonuje się tzw. korowanie drzewa, jak zastawia się pułapki na korniki (wabi je np. żywica ze ściętych i pozostawionych świerków lub syntetyczne feromony).

- Korowanie to ciężka, mozolna, ale skuteczna praca. Wykonują ją firmy świadczące usługi na rzecz Lasów Państwowych w sezonie od wiosny do jesieni. Problem kornika drukarza zmalał nieco, ale w okolicach lat 2010-2011 był duży i mieliśmy sporo kłopotów z ograniczeniem populacji - przyznał Andrzej Kudelka.

Podkreślił też, że lasu nie można zostawić "samego sobie", a walka z kornikami jest konieczna.

- Kornik jest w stanie zabić jedno drzewo, dziesięć, dziesięć tysięcy... Mieliśmy w Europie przykłady gdzie bardzo duże powierzchnie lasów zostały zniszczone przez tego szkodnika. Zostawiając las "samoobronie" nic nie zdziałamy i las zniszczy się nieodwracalnie - dodał.

W galerii: warsztaty dotyczące poszukiwań kornika drukarza zorganizowane przez Nadleśnictwo Wisła (zdjęcia: Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.