„Przyjedzie dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę szybową u podstawy, operator położy konstrukcję na ziemię”

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 34 numeru TG z 1996 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Zakłady górnicze znikały jeden po drugim, dziesiątki tysięcy górników odeszło z branży. Był też reportaż o tym, jak likwidowano kopalnię Pstrowski. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 29 sierpnia 1996 roku.

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji kopalń. Ale w 34. numerze „Trybuny Górniczej” z 29 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

29 sierpnia 1996 r. ukazał się 34. numer „Trybuny Górniczej”.

Wydobycie spada, górnicy odchodzą z kopalń

„TAK dla rządowego programu naprawy górnictwa” – taki tytuł miał nasz czołówkowy tekst 30 lat temu. Pisaliśmy w nim: „Kolejną batalię o rządowy „Program dostosowania górnictwa węgla kamiennego do warunków gospodarki rynkowej i międzynarodowej konkurencyjności” rozpoczął wiceminister przemysłu i handlu Jerzy Markowski” – pisaliśmy wówczas. Dziennikarz dodał, że wyjaśnienia ministra J. Markowskiego pozwoliły parlamentarzystom na głębsze zaznajomienie się z ogromnie trudną sytuacją w jakiej znalazło się polskie górnictwo - i na tym tle - skomplikowaną, pełną różnych uwarunkowań materią zamierzeń restrukturyzacyjnych.

„W ciągu ostatnich sześciu lat za trudnienie w górnictwie zmniejszyło się z 415 tys. do 270 tys. (w ciągu 7 miesięcy br. o 8 tys.), wydobycie spadło z 200 mln do 135 mln ton rocznie. Jest bolesnym paradoksem, że mimo tych i wielu innych pozytywnych tendencji, np. wzrostu wydajności, zmniejszania się ilości ścian wydobywczych - sytuacja finansowa górnictwa staje się z dnia na dzień dramatyczniejsza. Potrzebne jest zatem kompleksowe działanie, w którym jasno określone będą zadania państwa wobec sektora, jak i wszystko to, co zrobić musi samo środowisko górnicze. Sektor nie jest dziś w stanie dźwignąć się z zapaści. Nie chodzi przy tym o to, by cokolwiek górnictwu darować, lecz o określenie takiej polityki państwa wobec górnictwa, by mogło ono w przyszłości samodzielnie radzić sobie w ramach gospodarki rynkowej. Polski inżynier górnik doskonale wie, jak dokonać technicznej restrukturyzacji, polskie banki są już na tyle mocne, aby wspomóc w dużej mierze ten proces. Najtrudniejszy zatem problem to znalezienie alternatywnych miejsc pracy dla odchodzących z górnictwa” – cytowaliśmy w czołówkowym materiale ministra Jerzego Markowskiego.

Stalowa konstrukcja szybu Władysław leży już na ziemi

„Zagospodarować majątek,nie zmarnować ludzi” – taki tytuł miał z kolei tekst o likwidacji kopalni Pstrowski.

Obszernie cytowaliśmy w nim przedstawicieli kopalni.

- Jutro przyjedzie gigantyczny dźwig, zapnie się linę, spawacze upalą wieżę u podstawy, po czym operator „położy" niepotrzebną już konstrukcję na ziemię – opowiadał nadsztygar. - Jeśli na dole nie ma węgla - to po co utrzymywać zbędne wyrobiska? Likwidujemy 2-3 szyby w ciągu roku. Ot, niby zwykła robota, ale przecież trochę żal tak „niszczyć" własne miejsce pracy. Cóż, świat nie stoi dziś na sentymentach – mówił.

Widok likwidowanego zakładu dla wszystkich był wstrząsający.

„Wokół - omiata nasz rozmówca wyciągniętą dłonią kupy ceglanego gruzu i gromadkę spawaczy z butlami gazów na wózkach - roztacza się przygnębiająca scenografia schyłku kopalni. Pod oszpeconą palnikami resztką wieży, której jutro w ogóle nie będzie już widać, rozpościerają się ruiny budynku maszyny wyciągowej. Głębokie błotniste koleiny znaczą ślad kół ciężarówek, które z mrówczą systematycznością, kurs po kursie, „wypluwają” weń kamień z płuczki do likwidowanego szybu. Zasypały dotąd 100 m, pozostało jeszcze 500. Tak więc dawny „Pstrowski”, to 66 km kw. górniczego nadania, a w gruncie rzeczy pięć kopalń: Biskupice, Concordia, Ludwik, Mikulczyce i Rokitnica. Ale nie tylko. Do te go wiana przeszłości trzeba dorzucić nadto mieszkania dla 20 tys. ludzi, kilka stadionów sportowych, basenów, szkół, przedszkoli, żłobków i Bóg jeden wie, czego jeszcze” – pisał nasz dziennikarz.

Postępy w JSW i sprawa Bielszowic

W tym numerze TG informowaliśmy także, iż w lipcu w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej prowadzono roboty przygotowawcze w 64 wyrobiskach, uzyskując średni postęp w skali spółki wielkości 6,8 metra na dobę. „Natomiast tempo robót w poszczególnych przodkach było bardzo zróżnicowane i tylko w 11 przypadkach przekroczyło 200 metrów w ciągu miesiąca. Najlepsze wyniki w tej grupie uzyskały: oddział GRP-4 w chodniku podścianowym G-8, pokł. 404/4 w KWK Zofiówka - 20 m na dobę, oddział w pochylni B- l.pokł. 363/1 w KWK Borynia - 18,7 m na dobę, oddział w chodniku B-3, pokł. 362/1 w KWK Borynia - 14,6 m na dobę i oddział w chodniku N-5, pokł. 329/2 w KWK Krupiński - 12,7 m na dobę ” – relacjonowaliśmy.

„Z początkiem 1997 r. wchodząca w skład Rudzkiej Spółki Węglowej kopalnia „Zabrze-Bielszowice” zmieni swoją dotychczasową nazwę na „Bielszowice" Po uzyskaniu opinii rady nadzorczej zarząd spółki wystąpi w tej sprawie do Walnego Zgromadzenia. Nastąpi to już we wrześniu br.” – pisaliśmy.

W tekście o losie kopalni Żory kolejny raz pisaliśmy, że postępowanie upadłościowe spółki KWK Żory jest w toku, natomiast decyzja Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy z 8 sierpnia br. o likwidacji zakładu górniczego, to konsekwencja braku perspektywy ekonomicznie uzasadnionej eksploatacji węgla. Decyzja ta była też konieczna, aby mogły być przyznane środki na fizyczną likwidację podziemnych wyrobisk i innych obiektów służących eksploatacji węgla. 

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 27 sierpnia wydobyto 89 567 038 t węgla (plan zakładał 90 721 172); w tym okresie wyeksportowano 19 018 052 t, a na zwałach zalegało 3 921 270 t węgla.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Historia i polityka historyczna

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

Ministerstwo finansów: W 2027 roku spadną wpływy z podatku od kopalin

Wpływy do budżetu państwa z podatku od kopalin w 2027 r. spadną do 6,6 mld zł z 8,0 mld zł prognozowanego wpływu w tym roku - podano w uzasadnieniu do projektu ustawy budżetowej na 2027 r.

Górnicy otrzymali trzecią transzę wypłaty

O przesłaniu tej ostatniej zarząd powiadomił pracowników kopalni Silesia wiadomością przesłaną SMS-em na telefony komórkowe.

Europa walczy o metale krytyczne. Polska ma w ziemi prawdziwy skarb - miedź, srebro czy wolfram

Bezpieczeństwo surowcowe nie jest dziś tematem sektorowym – to fundament funkcjonowania nowoczesnej gospodarki i jeden z filarów bezpieczeństwa państwa. Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie.