Przyjechali, rozdali autografy i szaliki

fot: Kajetan Berezowski

Piłkarze Górnika Zabrze zwiedzili urządzenia powierzchni kopalni Sośnica

fot: Kajetan Berezowski

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

W kopalni Sośnica pojawili się rankiem 25 listopada br. Przywieźli z sobą szaliki klubowe, flagi i zdjęcia. Pięknie też podziękowali górniczej braci za doping na stadionie, a kierownictwu Polskiej Grupy Górniczej za sponsoring. Piłkarze Górnika Zabrze cenią sobie górnicze tradycje, bo jak powiadają, Górnik bez górników nie byłby Górnikiem.

Na spotkanie z piłkarzami do cechowni przybył tłum pracowników kopalni. Byli również ci, którym szychta wypada popołudniu i w nocy. Wielu zabrało z sobą dzieci. Wchodzących na cechownię piłkarzy przywitały gromkie brawa.

- To miło, że nas odwiedzili. Wielu naszych pracowników kibicuje Górnikowi Zabrze, ja również, choć z racji obowiązków służbowych, trochę rzadziej odwiedzam stadion niż przed laty – przyznał Sebastian Stopa, naczelny inżynier kopalni Sośnica.

Trener Marcin Brosz, podobnie jak jego podopieczni, mieli pełne ręce roboty. Podpisywanie piłek i zdjęć zajęło im ponad pół godziny.

- Cieszę się, że załoga przyjęła nas tak ciepło. Kiedyś dawno, górnictwo bardzo wspierało sport, zwłaszcza futbol. Dziś dzieje się podobnie, choć już nie na taką skalę. Za to jesteśmy wdzięczni i z dumą nosimy na strojach logo Polskiej Grupy Górniczej. Nie zapominamy oczywiście o Barbórce. Składamy wszystkim górnikom życzenia pomyślności i bezpiecznej pracy. Niech Was ma w opiece Święta Barbara – powiedział szkoleniowiec.

Kibicom za doping podziękował także Dariusz Czernik, członek zarządu Górnika Zabrze.

- Ktoś kiedyś zażartował, że Sośnica to jest taka dodatkowa dzielnica Zabrza, bo właśnie stąd wywodzi się wielu kibiców naszego klubu. Nie zapominamy o górniczych tradycjach, które nas łączą. Górnik bez górników nie byłyby Górnikiem – zażartował.

Warto wiedzieć, że jeden z najznakomitszych polskich futbolistów, Włodzimierz Lubański, piłkarz Górnika Zabrze, rozpoczynał swą karierę w 1957 r. w juniorach Sośnicy Gliwice. Prezesem klubu był wówczas jego ojciec, Władysław, pracownik kopalni Sośnica.

Po spotkaniu z kibicami piłkarze zwiedzili powierzchnię kopalni, byli m.in. na nadszybiu.

Klub piłkarski z Zabrza to aż czternastokrotny mistrz Polski, czterokrotny wicemistrz Polski, sześciokrotny zdobywca Pucharu Polski, zdobywca Superpucharu Polski oraz Pucharu Ligi, a także finalista Pucharu Zdobywców Pucharów i ćwierćfinalista Pucharu Mistrzów. Słowem, jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w polskiej piłce nożnej. Dokładne rok temu przypadły 70. urodziny klubu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.