Z pracą w ostatniej czeskiej kopalni węgla pożegna się w czerwcu prawie 200 polskich górników

1750843853 brygada okd ii arc

fot: okd

Koniec ostatniej szychty, wspólne zdjęcie i na wyjazd...

fot: okd

Górnicy czeskiej spółki węglowej OKD zakończyli przygotowanie ostatniej ściany, kończąc tym samym prace górnicze w przodkach i na przygotówkach. Od początku roku dziesięć brygad wydrążyło 2835 m wyrobisk. Łącznie w całej historii kopalni ČSM, w ruchach Północ i Południe, wydrążonych zostało 1 100 681 m wyrobisk, co – jak policzono - odpowiada odległości np. ze Stonavy do Paryża. Od teraz w tej ostatniej kopalni węgla kamiennego w Czechach będzie prowadzone wyłącznie wydobycie węgla.

- Nasi chłopcy, jako pierwsi kończą  pracę. Obecne pokolenie górników musiało radzić sobie z coraz bardziej złożonymi warunkami geologiczno-górniczymi, które zwiększały się wraz ze schodzeniem  do coraz głębiej położonych pokładów, trzeba było zmagać się m.in. z zagrożeniem klimatycznym — przyznał Petr Glas, kierownik robót górniczych-przygotowawczych w kopalni ČSM.

W ostatnich miesiącach dziesięć brygad, w tym pięć własnych, liczących 200 pracowników i pięć obcych, wykonujących zlecenia z na rzecz kopalni, w tym z polskiej spółki Alpex zatrudniającej 180 górników, realizowało zadanie przygotowania do eksploatacji ostatnich frontów wydobywczych, co wymagało wydrążenia ponad 2800 m wyrobisk.

- Wykonali te zadania precyzyjnie i zgodnie z planem. Należy się im za to ogromne uznanie i podziękowania – przyznał Roman Sikora, prezes zarządu i dyrektor generalny OKD.

Niektórzy górnicy rozpoczną w tych dniach ostatnie szychty. Wielu z nich ma już nową pracę lub przejdzie na emerytury.

Z ponad 3000 odchodzących pracowników pozostanie tylko kilkudziesięciu, którzy zajmą się likwidacją zakładu lub otrzymają nowe angaże do pracy związanej z inną działalnością niż górnicza.

- Jesteśmy w ostatnim roku czynnego wydobycia węgla kamiennego w historii Czech i obecnie zakończyliśmy prace przygotowawcze do eksploatacji dwóch ostatnich ścian w historii kopalni ČSM, a co za tym idzie spółki OKD. Wiąże się to oczywiście ze zwolnieniem pracowników, którzy wykonywali te prace. Obecnie jesteśmy po pierwszej rundzie rozmów kwalifikacyjnych, w których wzięło udział 231 pracowników. Ze zdecydowaną większością z nich uzgodniliśmy rozwiązanie stosunku pracy w drodze porozumienia z dniem 30 czerwca tego roku – wyjaśnia Roman Sikora.

- Pracuję w kopalni od 17 lat i patrzę na ten proces likwidacji ze smutkiem i żalem. Wszystkim jest nam zwyczajnie przykro, ale niestety, co możemy zrobić? Gdyby to zależało od nas, kontynuowalibyśmy robotę przez kolejne 20 lat. Tak się jednak nie stanie – mówi Lukáš Buday, kierownik zmiany w kopalni ČSM

Lukáš Buday zakończy pracę w nadchodzący poniedziałek.

- I ja czuję wewnętrzny smutek. Nie wiem, co będę robić dalej. Chciałbym zostać w branży górniczej, może przy drążeniu tuneli – głośno zastanawia się nad swoją przyszłością zawodową.

OKD pomaga zwalnianym górnikom znaleźć pracę poprzez projekt New Shift. Dla większości odchodzących z pracy górników udało się znaleźć nowe zatrudnienie. Inni korzystali już, bądź skorzystają z kursów szkoleniowych, aby przygotować się do pracy w innych profesjach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.