Anna Łukaszewska-Trzeciakowska ma pomysł na specjalne strefy energetyczne

1625827228 wiatraki1

fot: pixabay.com

Problemem Kalifornii jest agresywne dążenie do ograniczenia emisji dwutlenku węgla poprzez lekkomyślne przejście na energię odnawialną bez odpowiedniego planowania i przygotowania planu B uwzględniającego zmiany pogody

fot: pixabay.com

- Koncepcja specjalnych stref energetycznych ma na celu zachęcenie inwestorów do wykorzystania dostępnych, zainstalowanych mocy odnawialnych źródeł energii - wyjaśnia dla Pulsu Biznesu pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, odpowiedzialna za strategiczną infrastrukturę energetyczną, uważa, że gdyby przyciągnąć inwestycje tam, gdzie jest dużo OZE, taryfa przesyłowa byłaby niższa. Szczegóły poznamy po wakacjach - pisze czwartkowy, 27 lipca, Puls Biznesu.

Gazeta przypomina, że tydzień temu po raz pierwszy usłyszano o koncepcji specjalnych stref energetycznych, kiedy to w kuluarach wspomniała o niej dziennikarzom Łukaszewska-Trzeciakowska. Puls Biznesu zwrócił się do minister o szczegóły.

- Koncepcja specjalnych stref energetycznych ma na celu zachęcenie inwestorów do wykorzystania dostępnych, zainstalowanych mocy odnawialnych źródeł energii - wyjaśnia Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Podkreśla, że tereny, na których znajdują się źródła wiatrowe i słoneczne, mają duży potencjał przyłączeniowy, a więc również inwestycyjny. Lokowane w takich strefach inwestycje stałyby się naturalnymi odbiorcami energii wytwarzanej na miejscu, ograniczając w ten sposób obciążenie systemu, a także koszty związane z przesyłem energii na duże odległości.

- Koncepcja stref energetycznych zakłada więc wykorzystanie istniejącej infrastruktury przesyłowej przy możliwie niskich nakładach na jej rozbudowę i modernizację, czyli ograniczenie dodatkowych kosztów operatora sieci przesyłowych [PSE - red.]. Dzięki temu taryfa za przesył nie wzrośnie - tłumaczy Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Pytana, gdzie powstaną takie strefy, przekazała, że ulokowanie stref będzie bazowało na siatce kolejowej i drogowej, by przyciągnąć inwestorów.

- Pomysł wprowadzenia stref jest w tej chwili analizowany w ramach administracji rządowej. Szczegóły dotyczące ich wdrożenia będą znane po okresie wakacyjnym - informuje Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Według PB w konsultacje i rozmowy dotyczące stref zaangażowany jest m.in. operator sieci elektroenergetycznych, czyli PSE, a także Urząd Regulacji Energetyki (URE). Jak dodano, spółki dystrybucyjne nie są na razie z tematem zaznajomione.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.