Gospodarka: Gdyby nie porozumienie z Saudi Aramco o dostawie 20 mln ropy to nie mielibyśmy w połowie Polski paliw

fot: Tomasz Rzeczycki

Hel w Polsce pozyskiwany jest głównie ze złóż gazu ziemnego

fot: Tomasz Rzeczycki

Wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych Jan Szewczak podczas posiedzenia sejmowej komisji nie wykluczył, że przychody Orlenu mogą wkrótce osiągnąć 500 mld zł.

Komisja do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych w czwartek zapoznała się z informacją PKN Orlen na temat procedury sprzedaży aktywów oraz udziałów należących do podmiotów wchodzących w skład Grupy Lotos na rzecz saudyjskiego koncernu Saudi Aramco.

Podczas obrad komisji wiceprezes ds. finansowych PKN Orlen Jan Szewczak podkreślał, że fuzja z Lotosem miała fundamentalne znaczenie dla Orlenu i państwa, podobnie jak i fuzja z PGNiG.

- Dzisiaj jest to około 300 mld zł przychodów tej firmy multienergetycznej, nie wykluczamy, że za chwilę może to być 500 mld zł przychodów. To naprawdę są liczące się wartości. To są firmy porównywalne z firmami europejskimi z OMV, z MOL z Repsolem - zwrócił uwagę Szewczak.

Dodał, że gdyby nie porozumienie z Saudi Aramco o dostawie 20 mln ropy to nie mielibyśmy w połowie Polski paliw.

Zaznaczył, że to Komisja Europejska ostatecznie podejmowała decyzje w sprawie fuzji.

- To KE zaostrzała wielokrotnie warunki naszej fuzji - stwierdził Szewczak. Dodał, że ikt nie sprzedał Lotosu. Pozyskaliśmy partnera na 30 proc. dla Rafinerii Gdańskiej.

- To Komisja Europejska zdecydował co trzeba sprzedać. Polska była szczególnie pilnowana by nie uzyskać z dużo - stwierdził Szewczak.

- Dzięki współpracy z Saudi Aramco Orlen ma szansę na ekspansję na rynku europejskim i na rynku światowym, gdzie ważnym partnerem będzie Arabia Saudyjska oraz firmy amerykańskie, z którymi podejmujemy bardzo wszechstronną współpracę - mówił.

Wiceprezes PKN Orlen ds. produkcji i optymalizacji Krzysztof Nowicki przypomniał, że po transakcji zakupu przez Saudi Aramco 30 proc. udziałów w rafinerii procesingowej, jaką stała się Rafineria Gdańska, w rękach państwa pozostało 100 proc. upstreamu (poszukiwania i wydobycie węglowodorów), 20 proc. stacji paliw, 100 proc. rynku olejów, 70 proc. udziałów w przerobie ropy naftowej Grupy Lotos.

- 30 proc. udziałów upoważnia jednego z procesorów do przerobu określonego surowca i korzystania z tego surowca natomiast pozostałe 20 proc. jest już rozliczane na absolutnie innych zasadach - zwrócił uwagę Nowicki.

Dodał, że z tego powodu nie można mówić o tym, że 50 proc. przerobu Rafinerii Gdańskiej jest w rękach spółki saudyjskiej. Saudi Aramco ma prawo zgodnie z decyzją KE, żeby zakupić do 50 proc. przerobu, który jest na Rafinerii Gdańskiej.

- To jest rafineria usługowa wobec PKN Orlen i wobec Saudi Aramco w ramach udziałów, które w niej posiadają - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorzów: Kolejne przejazdy pod estakadą zostaną otwarte 5 czerwca

Przejazdy pod estakadą w rejonie ul. Jana Faski i Pocztowej zostaną udostępnione kierowcom w piątek 5 czerwca - zapowiedział Urząd Miejski w Chorzowie. Otwarty zostanie również znajdujący się przy nich parking P2.

Spór o farmę fotowoltaiczną w Parku Śląskim. Chorzów blokuje inwestycję

Władze Parku Śląskiego chcą zbudować farmę fotowoltaiczną, która w przyszłości mogłaby rocznie dawać nawet do 2 mln zł oszczędności na opłatach za energię. Instalacja miałaby powstać na terenie, który od zawsze był zapleczem technicznym parku, ale ten plan został (na razie?) zablokowany przez miasto Chorzów.

Przemysł potrzebuje ludzi gotowych na cyberwojnę

Nowoczesne kopalnie, elektrownie i zakłady przemysłowe są dziś chronione nie tylko przez technologie, ale przede wszystkim przez ludzi potrafiących je rozumieć i zabezpieczać. O tym, dlaczego uczelnie techniczne stają się ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa, jak kształcić kadry dla infrastruktury krytycznej oraz dlaczego Politechnika Śląska planuje dołączyć do ISAC-SIG, rozmawiamy z prof. Krzysztofem Filipowiczem, Dziekanem Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".