Przychody najwyższe w historii

fot: Maciej Dorosiński

Bogdan Ćwięk jest prezesem Fundacji wspierającej rodziny górników, którzy ponieśli śmierć w wyniku wypadków przy pracy, inwalidów górniczych i innych rodzin górniczych...

fot: Maciej Dorosiński

Dobiega końca kadencja zarządu Fundacji Rodzin Górniczych. Z tej okazji rozmawiamy z Bogdanem Ćwiękiem, jej prezesem.

Czy udało się zrealizować cele, które założyliście sobie na te cztery lata?
Rozpoczynaliśmy nasze urzędowanie w 2008 roku. Fundacja była wówczas w dołku finansowym. Myśląc o dalszym funkcjonowaniu, musieliśmy w pierwszej kolejności zapewnić sobie dopływ środków finansowych, a potem dopiero mogliśmy się zastanawiać, jak je racjonalnie wydać. Działania nastawione na realizację, nazwijmy to, programu naprawczego stały się podstawą pracy rady Fundacji oraz zarządu.

Patrząc na to wszystko z dzisiejszej perspektywy, uważam, że udało się nam tego wszystkiego dokonać, a ponadto wprowadzić nowe rozwiązania, które w początkowej fazie funkcjonowania tego zarządu nie były brane pod uwagę.

Mówił Pan o poszukiwaniu wsparcia. Jak zatem przez te cztery lata zwiększyły się środki finansowe, które udało się zgromadzić na rzecz rodzin górniczych?
Trzeba zacząć od tego, że udało się nam pozyskać znaczące wsparcie załogi kopalń. Przez cztery lata wpłaty z ich strony wzrosły aż o 119 procent. Moim zdaniem ta liczba jest znacząca, tym bardziej że w poprzednich latach były problemy ze wspieraniem FRG przez górników. W roku 2008 wpłaty załogi nie przekraczały 350 tysięcy złotych, dzisiaj sięgają one 700 tysięcy. W zasadzie wpływy finansowe rosły w każdym roku, ogółem ten wzrost wyniósł około 80 procent. Mogę także dodać, że przychody za rok 2012 były najwyższe w historii Fundacji i wyniosły ponad 2,7 miliona złotych.

Ile osób jest wspieranych przez Fundację?
W ciągu roku przez naszą Fundację przewija się około tysiąca osób. Muszę jednak zauważyć, że w obrębie naszego działania znajduje się blisko 5 tysięcy osób. Wspieramy ludzi poprzez stypendia, zapomogi, organizujemy wczasy. Jeśli chodzi o stypendia, to w skali miesiąca wypłacamy ich w granicach 300. W 2012 roku ich wartość przekroczyła 1,1 miliona złotych. Ponadto prowadzimy zbiórki celowe oraz służymy naszym podopiecznym pomocą prawną, psychologiczną i w zakresie rehabilitacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.