Przy wejściach do oddziałów KGHM działają kamery termowizyjne do zdalnego pomiaru temperatury ciała

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Największe obroty odnotowano na akcjach KGHM

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przy głównych wejściach do wszystkich oddziałów KGHM działają kamery termowizyjne do zdalnego pomiaru temperatury ciała wchodzących na teren zakładów pracowników. W sumie jest ich 25 – m.in. na szybach zjazdowych kopalń KGHM, wejściach do hut i rejonów ZWR.

Kamery termowizyjne potrafią jednocześnie określić temperaturę ciała kilkunastu osób z dokładnością do jednej dziesiątej stopnia.

Temperaturę osoby wchodzącej na teren zakładu widać na ekranie. Jeżeli jest prawidłowa, zapala się na zielono, jeżeli jest nieprawidłowa, podświetla się na czerwono i włącza się sygnał dźwiękowy.

Jeżeli u pracownika zostaje stwierdzona podwyższona temperatura, to już przy wejściu otrzymuje maskę oraz rękawiczki i tak odizolowana osoba przechodzi do punktu medycznego wydzielonym ciągiem komunikacyjnym, niezwiązanym z głównym ciągiem pracowniczym. W punkcie pielęgniarskim przeprowadzany jest wywiad i podejmowane są dalsze decyzje.

Kontrolowani są wszyscy, którzy wchodzą na teren oddziałów, zarówno pracownicy KGHM oraz zatrudnieni w firmach zewnętrznych. To kolejne działanie Polskiej Miedzi, aby zapewnić pracownikom możliwie najbezpieczniejsze warunki pracy oraz zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa.

W pozostałych miejscach pracy KGHM Polska Miedź SA temperatura wszystkich osób wchodzących do zakładu jest mierzona przy użyciu zdalnych termometrów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.