Przy podstoliku górniczym nie było kolesiostwa

20 lat temu, w bocznych salach Pałacu Namiestnikowskiego w Warszawie przez 10 dni budowano fundamenty współczesnego, polskiego górnictwa.

Nasz podstolik górniczy zaczynał spotkania o godzinie 9 rano. Siedzieliśmy na sali do późnych godzin popołudniowych lub nawet wieczornych. Nie było kolesiostwa, czy picia wódki ze stroną rządową. My z „Solidarności” mieszkaliśmy w Hotelu Europejskim. Bywało, że w pokojach w ścisłym gronie ustalaliśmy taktykę naszych rozmów na następny dzień. Uczestniczyłem także w rozmowach przy głównym „Okrągłym Stole” i moją misją było popychanie tam ostatecznych porozumień w sprawach górniczych jak najbliżej „solidarnościowej” koncepcji. Dlatego niespecjalnie przejmowałem się protokołami rozbieżności naszego podstolika – wspomina z uśmiechem Alojzy Pietrzyk, który uczestniczył w głównych obradach Okrągłego Stołu, a także zespołu do spraw pluralizmu związkowego i podzespołu do spraw górnictwa.

Demontaż PRL-owskiego porządku w branży wydobywczej odbywał się w atmosferze dużego napięcia.

– To była bardzo ciężka praca. Myśmy pisali wtedy projekty uchwał ręcznie. Biegało się z tymi zapiskami do hali maszyn. Wieczorami w hotelach trwało wielkie
liczenie. Nie raz dzwoniliśmy do Katowic po pomoc, bo każdy punkt przyszłego porozumienia przy Okrągłym Stole trzeba było najpierw przeliczyć na złotówki.
To były decyzje o kapitalnym znaczeniu dla gospodarki, dla budżetu państwa, a myśmy nie mieli wtedy komputerów, kserografów, telefonów komórkowych – dodaje Marian Bąk, uczestnik obrad „Podstolika górniczego”.

O przeobrażeniach przemysłu wydobywczego zadecydowały negocjacje i uzgodnienia 53 osób (ich nazwiska publikujemy na stronach 6-11), uczestniczących w 1989 roku w obradach podzespołu do spraw górnictwa Okrągłego Stołu. Reprezentacja koalicyjno-rządowa mieszkała w pokojach gościnnych warszawskiego gmachu Wspólnoty Węgla Kamiennego. Dziś mieści się tam Ministerstwo Skarbu.

Wtedy wytyczono kurs na urynkowienie

Górnicy wśród swoich zdobyczy Okrągłego Stołu wyliczają przede wszystkim emerytury po 25 latach pracy pod ziemią, pięciodniowy tydzień pracy, 100-procentowe dodatki za pracę w wolne soboty, branżowe porozumienie płacowe, wydłużenie listy chorób zawodowych, dodatkowe (dobrowolne) ubezpieczenia.

Dziś już mało kto pamięta, że wytyczono wówczas kurs na pełne urynkowienie górnictwa i realne ceny wydobycia węgla. Uczestnicy debat branżowego podstolika mieli świadomość, że „nierentowne lub zagrażające środowisku kopalnie” w nowych warunkach ekonomicznych skazane będą prędzej czy później na likwidację. Dlatego już w marcu 1988 roku negocjowano osłony dla załóg zamykanych zakładów (pośrednictwo pracy, szkolenia kwalifikacyjne, dodatki wyrównawcze).

Dwie dekady reformowania

Dwie dekady reformowania górnictwa nie przyniosły prywatyzacji kopalń. Ich samodzielny byt okazał się marzeniem. Dr hab. Marian Turek, wiceprezes Głównego Instytutu Górnictwa, analizując proces dostosowania polskiego górnictwa do gospodarki rynkowej podkreślał, że najważniejszym przedsięwzięciem w pierwszym okresie przemian była likwidacja ponadkopalnianych struktur zarządzania – tzw. przedsiębiorstw eksploatacji węgla.

– Usamodzielnienie kopalń w zamyśle miało wywołać wzrost efektywności ich działalności, w rzeczywistości doprowadziło do dezintegracji górnictwa. Pojedyncze kopalnie, obciążone nadmiernym zatrudnieniem i majątkiem nieprodukcyjnym, okazały się zbyt słabymi jednostkami gospodarczymi, niezdolnymi do efektywnej działalności, zwłaszcza w warunkach administracyjnego kształtowania w tamtym czasie cen węgla i wielkości jego eksportu. Konieczne stało się zatem poszukiwanie innych dróg przestawienia górnictwa na tory gospodarki rynkowej – pisał w referacie o przekształceniach w górnictwie dr hab. Marian Turek.

Po ponad dwu i półletnim funkcjonowania samodzielnych kopalń, w 1993 r. zmieniono strukturę organizacyjną górnictwa grupując zakłady wydobywcze w siedem jednoosobowych spółek akcyjnych Skarbu Państwa. Niektórzy mawiają, że tak jak od samego mieszania herbata nie robi się słodsza, tak i zmiana systemu zarządzania nie mogła powstrzymać likwidacji nierentownych kopalń. Eksperci nie spierają się, czy było to zasadne, ale o sposób, w jaki tego dokonano. Prof. Antoni Tajduś z Akademii Górniczo-Hutniczej był zwolennikiem „usypiania” kopalń, bez niszczenia szybów. Politycy wybrali inny scenariusz.

Koncentracja wydobycia i załóg

– Restrukturyzacja nie obyła się bez błędów. Reformę sprowadzono do dwóch elementów: likwidacji zbędnych mocy produkcyjnych, głównie przez zamykanie kopalń, oraz obniżanie kosztów w zakładach, które pozostawiono. Była i jest przede wszystkim problemem społeczno-politycznym. Podczas Okrągłego Stołu, ani w późniejszych latach nie sporządzono perspektywicznego bilansu energetycznego. Efektem tego zaniechania jest obecne niedoinwestowanie górnictwa, spadek wydobycia i luka pokoleniowa wśród górniczych załóg – podkreśla prof. Tajduś.

Ludzie, których całe życie związane było z jedną kopalnią, podsumowują 20 lat po Okrągłym Stole w trzech słowach: koncentracja wydobycia i załóg. Ubyło w górnictwie nie tylko zakładów wydobywczych, ale także ścian i ludzi. Kopalnie zostały „uwolnione” od funkcji nie związanych z produkcją, takich jak administrowanie osiedlami mieszkaniowymi, zapatrzenie załóg w ziemniaki na zimę, zapewnienie pracownikom wczasów nad morzem lub w górach, rozwijanie twórczości artystycznej i aktywności sportowej pracowników itd. Dziś w niejednym oku łza się kręci, że nie ma już przykopalnianych domów kultury. Ale wtedy pojawia się pytanie, ile musiałaby kosztować tona węgla, żeby te wszystkie pozaprodukcyjne zadania można było spełniać.

– Dziś kopalnia nie jest już całym życiem górnika. Po szychcie nie chce on już wypoczywać wyłącznie wśród kolegów z pracy. Chce jeździć z dziećmi za granicę, a nie na wczasy zakładowe. W festynach czy imprezach sportowych załoga już nie uczestniczy tak masowo jak 15-20 lat temu – zauważa Piotr Górecki z KWK „Marcel”.


Architekci przemian ustrojowych

452 osób i dwa miesiące rozmów – tak w liczbach można określić Okrągły Stół. Od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 roku – wyznaczono najważniejsze przemiany ustrojowe i gospodarcze w Polsce. Uczestniczyli w tych debatach przedstawiciele władzy i opozycji, Kościoła, OPZZ. Wspierali ich – wskazani przez obie strony – doradcy, eksperci, osobistości uznawane za niezależne autorytety. Ścisłe kierownictwo Okrągłego Stołu to 42 osoby, m.in. Lech Wałęsa, Bronisław Geremek, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuroń, Alojzy Pietrzyk, Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Aleksander Kwaśniewski, Romuald Sosnowski, Władysław Baka.

Dla usprawnienia obrad wyodrębniono trzy główne zespoły (stoły) – gospodarki i polityki społecznej; reform politycznych; pluralizmu związkowego. Niezależnie od nich prowadzono rozmowy w ośmiu podzespołach „branżowych”. Utworzono „podstoliki” do spraw: rolnictwa, górnictwa, reformy prawa i sądownictwa, stowarzyszeń, samorządu terytorialnego, nauki, oświaty, zdrowia i ekologii.

W podpisanym 5 kwietnia 1989 roku porozumieniu, kończącym obrady Okrągłego Stołu, postanowiono m.in. o zalegalizowaniu „Solidarności” oraz przeprowadzeniu częściowo demokratycznych wyborów parlamentarnych (4 czerwca 1989 r.), podczas których Polacy odrzucili system komunistyczny. Demontaż PRL-u po tych historycznych obradach nabrał tempa także w sektorze przemysłu wydobywczego.

W podstoliku górniczym zasiadały 53 osoby. Miał trzech przewodniczących: Alojzego Pietrzyka z ramienia „Solidarności”, Rajmunda Morica z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Mariana Gustka z Państwowej Rady Górnictwa, który reprezentował stronę rządową.

STRONA OPOZYCYJNO--SOLIDARNOŚCIOWA:
1. Krzysztof Betka – górnik KWK „Victoria”, przewodniczący Tymczasowej Komisji Górniczej „S” Zagłębia Wałbrzyskiego.
2. Włodzimierz Bojarski – energetyk, prof. w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki Polskiej Akademii Nauk, doradca „S”.
3. Mieczysław Borawski – prawnik RKW, wiceprzewodniczący Krajowej Komisji Górnictwa „S”.
4. Ryszard Brzuzy – Komisja Zakładowa „S” KWB „Bełchatów”.
5. Paweł Czartoryski – profesor w Instytucie Historii, Nauki, Oświaty i Techniki PAN, doradca MKS „S” Jastrzębie.
6. Grażyna Gęsicka – dr socjologii w Uniwersytecie Warszawskim, doradca „S”.
7. Andrzej Glapiński – nadinspektor, Sekcja Rud w Krajowej Komisji Górnictwa „S”, doradca MKR „S” w Lubinie.
8. Władysław Grocki – elektromonter, KGHM w Lubinie, przewodniczący Komisji Górniczej Zagłębia Miedziowego „S”.
9. Arwid Hansen – doktor ergonomii, specjalista II stopnia medycyny pracy, doradca „S”.
10. Henryk Karaś – inż. górnik, członek Komisji Miedziowej „S”, KGH w Lubinie.
11. Zdzisław Kłeczek – profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, doradca „S”.
12. Wiktor Krywulko – technik-górnik w KWK „XXX-lecia PRL” w Jastrzębiu Zdrój, członek RKW Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i MK „S” w Jastrzebiu.
13. Jan Lityński – członek KSS Komitetu Obrony Robotników, redaktor „Biuletynu Informacyjnego”, „Robotnika”, „Krytyki”, doradca „S” regionów: Wałbrzych, Mazowsze, w Hucie im. Lenina i MK „S” Jastrzębie.
14. Alojzy Pietrzyk – przewodniczący Regionalnej Komisji Wykonawczej „S” Śląsko-Dąbrowskiej, przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu „S” Jastrzębie, przewodniczący Krajowej Komisji Górnictwa „S”, członek Krajowej Komisji Wykonawczej „S”. Zespół Plenarny Okrągłego Stołu, Zespół ds. Pluralizmu, uczestnik rozmów w Magdalence.
15. Leszek Piotrowski – adwokat, obrońca w procesach politycznych w stanie wojennym, doradca MKS w strajku w 1988 r. w KWK „Manifest Lipcowy”, doradca MK „S” Jastrzębie.
16. Piotr Polmański – przewodniczący KZ „S” w KWK „Andaluzja”.
17. Jarosław Szczepański – dziennikarz specjalizujący się w problematyce górniczej, w 1981 r. redaktor „Tygodnika Solidarność”, doradca MKS w 1988 r., doradca MK „S” Jastrzębie.
18. Stanisław Węglarz – przewodniczący Regionalnej Komisji Wykonawczej Środkowo-Wschodniej „S”, członek Krajowej Komisji Wykonawczej „S”.
19. Tadeusz Zielinski – profesor prawa pracy, Uniwersytet Jagielloński, członek Komitetu Helsińskiego, doradca MK „S” Jastrzębie.

DORADCY GRUPY OPOZYCYJNO-SOLIDARNOŚCIOWEJ:
1. Jan Górny – technik informatyk, doradca MKS w 1988 r. w KWK „Manifest Lipcowy”, RKW „S”.
2. Lech Jarodzki – inżynier w Centralnym Ośrodku Badawczo-Projektowym Górnictwa Odkrywkowego, doradca „S”.
3. Jan Nowacki – prawnik, adiunkt w SGPiS w Warszawie, doradca „S”.
4. Edward Olszewski – nauczyciel wychowania fizycznego, RKW „S” Ziemi Łódzkiej.
5. Krzysztof Rajpert – dr medycyny, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Regionalnej Śląsko-Dąbrowskiej Komisji Wykonawczej „S”.
6. Czesław Robakowski – inż. górnik w Zakładach Górniczo-Hutniczych „Bolesław”, wiceprzewodniczący MKK „S” w Olkuszu.
7. Tomasz Stankiewicz – ekonomista, adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, doradca jastrzębskiego MK „S”.
8. Elżbieta Seferowicz – doktor medycyny, Regionalna Służba Zdrowia „S”.
9. Marek Nowicki – prawnik, Komitet Helsiński, doradca MK „S” Jastrzębie.

STRONA RZĄDOWO-KOALICYJNA:

1 Marian Bąk – Wspólnota Węgla Kamiennego.
2. Artur Bęben – profesor Akademii Górniczo-Hutniczej.
3. Jan Ciesielski – Federacja ZZ Górników, OPZZ.
4. Stanisław Drozdowski – dyrektor KWB „Bełchatów”.
5. Gerard Gabryś – KWK „Barbara” (zakład doświadczalny Głównego Instytutu Górnictwa), poseł PZPR.
6. Michał Gustek – inż. górnik, przewodniczący Państwowej Rady Górnictwa.
7. Bogusław Helski – Wspólnota Węgla Kamiennego.
8. Janusz Jarliński – przewodniczący ZZP KWK „Krupiński”.
9. Mieczysław Kaczmarski – dyrektor Polskiego Górnictwa Nafty i Gazu.
10. Andrzej Kapłanek – dyrektor Przedsiębiorstwa Eksploatacji Węgla „Południe”.
11. Zbigniew Klonowski – dyrektor Głównego Biura Projektów i Studiów Górniczych.
12. Wacław Kociela – Wspólnota Węgla Kamiennego.
13. Witold Koprowicz – dyrektor Kopalni Skalnych Surowców Drogowych.
14. Ryszard Korzeniowski – I sekretarz KZ PZPR w KWK „Borynia”.
15. Edward Kowalczyk – nie udało się nam ustalić, jaką firmę reprezentował.
16. Rajmund Moric – inż. górnictwa, przewodniczący Federacji ZZ Górników, członek Komitetu Wykonawczego i Rady OPZZ.
17. Andrzej Naczyński – dyrektor KWK „Ziemowit”.
18. Janusz Pawłowski – dyrektor generalny w Ministerstwie Przemysłu.
19. Marian Paterko – Federacja ZZ Górników, OPZZ.
20. Edward Puszczewicz – zastępca dyrektora generalnego Wspólnoty Węgla Kamiennego.
21. Henryk Rembierz – sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
22. Bogumiła Rupala – Federacja ZZ Górników, OPZZ.
23. Władysław Stępień – wiceprzewodniczący Federacji ZZ Górników, OPZZ.
23. Ryszard Zbrzyźny – Federacja ZZ Górników, OPZZ.
24. Kazimierz Ziaja – dyrektor kopalni „Lublin”.
25. Jerzy Zimoch – federacja ZZ Górników, OPZZ.

Oprac. na podstawie sprawozdań Podzespołu ds. Górnictwa Okrągłego Stołu.


Polska węglem stała, ale....

20 lat temu Polska węglem stała, ale zarobić na nim nie umiała. Tak zwany podstolik górniczy wyprowadził sektor wydobywczy do gospodarki rynkowej, co okazało się procesem trudnym i nie obyło się bez wielu wyrzeczeń.

Szeroko rozumiana branża wydobywcza różnorodnych kopalin w 1989 roku zatrudniła aż 627 tysięcy ludzi. Z tego w górnictwie węgla kamiennego około 415 tys. osób. Funkcjonowało wówczas 70 kopalń. Dziś cały sektor eksploatacji kopalin ma niewiele ponad 201 tys. pracowników. Wśród nich około 128 tys. osób pracuje w 42 podziemnych zakładach górniczych. Kopalń węgla kamiennego po 20 latach restrukturyzacji jest obecnie 31 (jedna w likwidacji), a ich załogi łącznie nieco przekraczają 113 tys. osób.

W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął uchwałę w sprawie uczczenia 20. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu. Eksperci nie mają wątpliwości, że to historyczne wydarzenie miało kapitalne znaczenie nie tylko w kwestiach wolności, ale także przekształceń gospodarczych. Dzisiejsze górnictwo wyłoniło się z 10-dniowych, zażartych sporów prowadzonych przez 53 ludzi zasiadających przy tak zwanym „podstoliku górniczym” w 1989 roku. Posłowie wspominając okrągłostolikowe obrady (odbywały się 6 lutego–5 kwietnia 1989 r.) wyrazili „uznanie dla mądrości i dalekowzroczności autorów ówczesnych przemian”. Górnicy przyjęli te słowa z mieszanymi uczuciami. Przez dwa dziesięciolecia restrukturyzacji ich pozycja na mapie gospodarczej słabła.

– Były takie lata, że brakowało chętnych na studia górnicze. Likwidacji kopalń towarzyszył czarny „PR”. Polacy zaczęli wierzyć, że węgiel jest nam nie potrzebny – mówi prof. Antoni Tajduś, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej.

W tym roku prestiż górnika poszybował w górę. Znalazł się na trzecim miejscu po profesorze i strażaku (ostatni sondaż CBOS). Przed restrukturyzacją ludzie węgla zarabiali 2,5 przeciętnej płacy krajowej. Obecnie ok. 1,8, a ich wynagrodzenia są zróżnicowane nie tylko zależnie od stażu, stanowiska czy kwalifikacji, ale także firmy, w której pracują.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.