– no nie jest dobrze głupio się czepiać.
Chycił zajónca – też zoologiczne odniesienie, ale semantycznie prostsze; zwyczajnie, przewrócił się.
Chodź wróno, jak cie stworzóno – a bo to jeden próbuje udawać kogoś innego?
Chómónt je zrobióny tak na kónia, jak i na klacza – chyba ma to coś wspólnego z równouprawnieniem.
Co ci „tyn” do, to sroka na uogónie uniesie – czyli, że ten „ktoś” hojny nie był, oj nie...
Co po psie w kościele, jak niy rzyko – racja, nie należy pchać się tam, gdzie nie trzeba.
Co u pana o barana, kiej ich mo tysiónce, a u chłopa ani szkopa niy znojdziesz na łónce – a dziś zażarcie dyskutuje się, czy od najbogatszych brać wyższe podatki i słyszę, że to się społeczeństwu nie opłaci. Ciekawe...
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.