Przez redukcję połączeń do poprawy... komfortu usługi

fot: ARC

Według nowego rozkładu Koleje Śląskie będą uruchamiały każdego dnia 629 pociągów, obecnie jest ich 480

fot: ARC

Jeżeli wprowadzany program naprawczy Kolei Śląskich przyniesie rezultaty, to od grudnia oferta przewozowa Kolei Śląskich zacznie się poprawiać - zadeklarował wicemarszałek województwa śląskiego Stanisław Dąbrowa.

W ramach wdrażanego przez Koleje Śląskie programu naprawczego od 1 czerwca spółka ograniczy liczbę wykonywanych połączeń o 39 proc., a na najpopularniejszych trasach Gliwice-Katowice-Częstochowa oraz Katowice-Tychy - nawet o ponad 40 proc. Trzy połączenia zostaną zlikwidowane. Bilety podrożeją średnio o 10 proc., a na najpopularniejszych trasach - nawet o 20 proc. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że bez tych zmian spółka musiałaby upaść.

Kwestia problemów Kolei Śląskich była jednym z tematów poniedziałkowej sesji Sejmiku Województwa Śląskiego. Jak przypomniał odpowiedzialny za sprawy Kolei wicemarszałek Dąbrowa, już w lutym zarząd tej spółki informował o zagrożeniu jej istnienia i to wtedy zdecydowano o rozpoczęciu restrukturyzacji. Według Dąbrowy przyjęto pośredni wariant planu naprawczego, prowadzący m.in. do zmniejszenia liczby pociągów w ujęciu rocznym o 13 proc.

Zgodnie z tym wariantem praca przewozowa, czyli liczba kilometrów, które przejadą pociągi w ciągu całego roku spadnie o blisko 13 proc. (z ponad 8 mln do 7,1 mln). Ponieważ jednak redukcje zostaną wprowadzone w okresie od czerwca do grudnia, ich wpływ na rozkład realizowany w tym czasie wyniesie 31 proc. Oznacza to faktycznie zmniejszenie ilości połączeń o 39 proc.

Wśród założeń zmian przyjęto m.in. nieograniczanie długich relacji, lecz szukanie oszczędności na krótszych trasach, a także zaniechanie cięć połączeń w godzinach szczytu. Program naprawczy obejmuje też m.in. restrukturyzację samej firmy (zakładającą m.in. cięcia płac członków zarządu i redukcję stanowisk dyrektorskich z 15 do 4) oraz podwyżki cen biletów.

Dąbrowa zastrzegł, że zarząd woj. śląskiego zdaje sobie sprawę z konsekwencji wdrażania programu naprawczego. Podkreślił, że jest on konieczny w sytuacji, gdy miesięczne przychody spółki z biletów to obecnie średnio 5 mln zł, a koszty 25-27 mln zł. Pozostałe przychody to przede wszystkim dotacje. Program naprawczy ma doprowadzić do ograniczenia miesięcznych strat z 9-10 mln zł do ok. 1-2 mln zł. Podkreślił, że pierwsze efekty programu będzie można zacząć oceniać w sierpniu, po dwóch miesiącach realizacji. Zadeklarował, że jeżeli efekty te będą pozytywne, to od grudnia br. oferta przewozowa Kolei Śląskich zacznie się poprawiać.

Prezes spółki Michał Borowski wyjaśniał m.in., że ograniczenie liczby połączeń wynika przede wszystkim z rezygnacji z wynajmu najdroższego taboru - Koleje Śląskie będą miały więc mniej pociągów do obsługi połączeń. Zapewnił też, że mimo podwyżek cen biletów stawki pozostaną na poziomie średniej krajowej, a poniżej cen Przewozów Regionalnych.

- Cięcie rozkładu jest dla każdego przewoźnika bardzo trudną, dramatyczną decyzją. Koleje Śląskie chcą jeździć, wozić ludzi. W momencie, kiedy jesteśmy zmuszeni obcinać rozkład, zwyczajnie cierpimy. (...) Chcemy w tym roku wyjść na prostą, w grudniu dobrze wystartować z nowym rozkładem jazdy i budować dobrą ofertę dla pasażerów w woj. śląskim - zadeklarował prezes Kolei Śląskich.

Mówiąc o ruchach kadrowych w spółce Borowski podkreślił, że grudzień ub.r. pokazał, że wszelkie takie zmiany muszą być rozsądne. Z tego względu zatrudnieni w Kolejach Śląskich kolejarze - niezależnie od tego, czy obsłużą więcej czy mniej pociągów - powinni być spokojni o pracę; zarząd zamierza szukać oszczędności w zatrudnieniu administracji. Po zatwierdzonym już obniżeniu własnych wynagrodzeń chce też negocjować kwestię wysokości płac ze związkami

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa.