Przez infrastrukturę ładowania dla samochodów elektrycznych zdrożeją mieszkania

fot: Maciej Dorosiński

Już wkrótce stacje ładowania pojazdów elektrycznych Energi dołączą do sieci Orlen Charge. Dzięki temu po skonfigurowaniu nowych urządzeń będzie ona obejmować łącznie ponad 400 obiektów

fot: Maciej Dorosiński

Nowe przepisy ws. ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej na potrzeby rozwoju elektromobilności wpłyną na ceny mieszkań - przekonuje Polski Związek Firm Deweloperskich. Wskazują, że wiązać się to będzie z większymi inwestycjami w niezbędną infrastrukturę energetyczną.

Chodzi o majowe rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska w sprawie sposobu ustalania minimalnej mocy przyłączeniowej na potrzeby rozwoju elektromobilności. Jego celem jest przede wszystkim rozwój infrastruktury ładowania dla samochodów elektrycznych.

Zgodnie z tym rozporządzeniem minimalna moc przyłączeniowa dla wewnętrznych i zewnętrznych stanowisk postojowych związanych z budynkiem użyteczności publicznej usytuowanym w gminie, stanowi iloczyn 20 proc. liczby wszystkich stanowisk postojowych związanych z tym budynkiem i wartości mocy 3,7 kW, jednak nie mniej niż 3,7 kW, chyba że z tym budynkiem nie są związane żadne stanowiska postojowe.

W przypadku budynków wielolokalowych ten iloczyn rośnie do 50 proc. liczby wszystkich stanowisk postojowych.

Dyrektor generalny PZFD Konrad Płochocki powołując się na dane GUS, przypomniał, że w 2020 r. deweloperzy oddali do użytkowania ponad 140 tys. mieszkań. - Gdyby istniała konieczność zapewnienia minimalnej mocy przyłączeniowej dla 50 proc. miejsc postojowych w budynkach mieszkalnych, to zapotrzebowanie na energię urosłoby w Polsce w 2020 r. o 388,5 MW. A takie zapotrzebowanie będzie rosnąć rokrocznie - zaznaczył dyrektor.

PZFD zwraca uwagę, że rokroczny wzrost o 388,5 MW jest równoważny zapotrzebowaniu na energię jednej czwartej Warszawy, co odpowiada niemal 40 proc. energii planowanej do produkcji przez Elektrownię Ostrołęka C czy jednej piątej mocy Elektrowni Turów.

- Operatorzy liczą się z tym, że w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem na moc będą musieli dokonać rozbudowy sieci. Trudno o dokładne wyliczenia, ale obecnie ten koszt szacują na kilkanaście-kilkadziesiąt milionów złotych - ten koszt zostanie finalnie przerzucony na nabywców mieszkań - przekonuje Płochocki.

Związek wskazał, że podstawowy koszt przyłączenia np. w Tauronie wynosiłby 56,31 zł/1kW, natomiast dla 200 miejsc postojowych taki koszt to w zaokrągleniu 20 835 zł. - co stanowi koszt dewelopera.

- Jeden z naszych członków w związku z koniecznością zapewnienia odpowiedniej mocy dla stacji ładowania samochodów elektrycznych musiał wybudować nową stację transformatorową. Inwestycja miała kameralny charakter - ponad 50 lokali - a i tak wzrost ceny w przeliczeniu na jeden lokal oszacowano na około 4,5 tys. zł - dodał szef PZFD.

Związek zwrócił ponadto uwagę, że szacunkowa cena utrzymania kablowego przyłącza energii elektrycznej - jako składnika stałego kosztów energii elektrycznej - wynosi ok. 11,30 zł/kW/miesięcznie dla grupy taryfowej B21 - typowej taryfy dla stacji ładowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.