Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.30 USD (-0.21%)

Srebro

84.53 USD (-0.99%)

Ropa naftowa

100.49 USD (+3.73%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.17%)

Miedź

5.82 USD (-1.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 147.30 USD (-0.21%)

Srebro

84.53 USD (-0.99%)

Ropa naftowa

100.49 USD (+3.73%)

Gaz ziemny

3.28 USD (+1.17%)

Miedź

5.82 USD (-1.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Przeterminowane płatności dotykają połowy firm

fot: ARC

W skład koalicji "Wybieram e-faktury" wchodzą: Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Rozliczeniowa, Orange Polska, UPC Polska, ING i Sage

fot: ARC

Niemal co drugą firmę dotyka problem nieterminowego regulowania należności przez kontrahentów - wskazują wyniki badania Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor przytaczanego w środę (14 października) podczas jednej z sesji Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach.

Przedstawiciele BIG InfoMonitor diagnozują, że wiele polskich firm świadomie idzie w ryzyko związane z nieterminowymi płatnościami, widząc w tym np. możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej. Tymczasem nagromadzenie przeterminowanych faktur (z badań wynika, że w niektórych firmach może być ich połowa) w konsekwencji może prowadzić do utraty płynności i zagrożenia funkcjonowania.

Z udostępnionej PAP analizy BIG InfoMonitor wynika, że problem przeterminowanych płatności dotyka 48 proc. firm - najczęściej zdarza się w budownictwie, nieco rzadziej w produkcji i handlu, najrzadziej w usługach. Jednocześnie spośród pozostałych firm blisko połowa (49 proc.) miała taki problem w przeszłości, w tym 10 proc. w ciągu ostatniego roku.

W tej części badania przedsiębiorców zapytano czy mają lub mieli w ciągu ostatnich trzech miesięcy należności, których termin płatności upłynął co najmniej 60 dni wcześniej. Firmy, które odpowiedziały przecząco, dodatkowo zapytano, czy miały taki problem w przeszłości - do roku i dawniej.

W całym badaniu ujęto łącznie 600 firm mających problemy ze spiętrzonymi płatnościami oraz bez takich kłopotów, po czym zestawiono odpowiedzi obu tych grup. "Obie grupy, choć w tym samym kraju i w tych samych realiach, działają w dwóch różnych światach" - powiedział PAP prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

Firmom dotkniętym zatorami płatniczymi przeciętnie terminowo płacono jedynie 53 proc. zobowiązań; w firmach, które nie mają z tym większych problemów - 82 proc. Im mniejsza firma, tym większy problem zatorów płatniczych i większe prawdopodobieństwo, że sytuacja wymknie się spod kontroli. Największe związane z tym ryzyko dotyczy niewielkich firm usługowych.

- Uważamy, że jest dosyć liczna grupa firm, które godzą się z tym zjawiskiem, albo np. nie uwzględniają odpowiednich negocjacji z odbiorcą usług w trakcie rozmów o kontrakcie, lub też mówią, że to jest element ich przewagi konkurencyjnej. Innymi słowy decydują się na ryzyko, bo uważają, że jeśli dadzą odbiorcy długi termin płatności, wyeliminują konkurencję. Ale to ostatecznie obraca się przeciwko nim - uznał Grzelczak.

W przypadku firm deklarujących posiadanie przeterminowanych płatności właśnie ta kwestia była w badaniu najczęściej wskazywana jako zagrożenie dla bieżącej płynności (89 proc. wskazań); na kolejnych znalazły się: brak zamówień (61 proc.) i silna konkurencja wymuszająca obniżki cen. Pozostałe firmy jako pierwsze zagrożenie widzą tu czynnik konkurencji, a na kolejnych miejscach: nieotrzymywanie na czas płatności, sezonowość działania, brak zamówień i problem z zatrudnieniem fachowców.

Firmy z problemami z opóźnionymi płatnościami częściej od pozostałych wskazywały, że aby móc współpracować z dużymi partnerami muszą akceptować ich długie terminy płatności; częściej były też zdania, że jest to powszechnie stosowana praktyka. Niezależnie od tego, czy problem w firmach występuje, nieco ponad połowa pytanych zgodziła się, że narzucanie terminu płatności powyżej 30 dni jest nieuczciwą praktyką. Niespełna połowa (42-46 proc.) uznała, że długie terminy płatności to normalne działanie rynkowe.

Z badania wynikło jednocześnie, że 70 proc. wszystkich pytanych firm nie chce, aby terminy płatności za faktury były regulowane przez państwo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.