Przetargi na nowych zasadach

W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów zaakceptowała zmiany w ustawie o zamówieniach publicznych. Projekt przygotowany przez Urząd Zamówień Publicznych ma nie tylko dostosować polskie prawodawstwo do wymogów unijnych, ale także zwiększyć przejrzystość postępowań przetargowych i usprawnić ich przeprowadzanie.

– To, że ustawa łagodnieje, staje się jednoznaczna i logiczna, wynika także z wnoszonych przez nas opinii – uważa Włodzimierz Mikoda, wiceprezes Kompanii Węglowej SA, odpowiedzialny za przeprowadzanie przetargów.

Wśród najważniejszych zmian, zapisanych w przyjętym projekcie, wymienić należy wydłużenie terminu na wnoszone przez wykonawców protesty i odwołania do 10 dni. Obecnie firmy startujące w przetargu, jeżeli nie są usatysfakcjonowane jego wynikiem, mają prawo do wniesienia protestu przez siedem, a odwołania przez 5 dni od jego rozstrzygnięcia.

Dodatkowo odwołania będzie można składać także w sytuacji, gdy zamówienie opiewa na kwotę niższą niż tzw. progi unijne, a więc 133 tys. euro dla dostaw, 206 tys. euro dla usług i 5,15 mln euro dla robót budowlanych. Uproszczono również zasady przeprowadzania licytacji elektronicznej, dopuszczono dokonywanie zmian wszystkich elementów zamówienia, wprowadzono możliwość dokonywania poprawek oczywistych błędów rachunkowych i pisarskich oraz ograniczono kontrole przeprowadzane przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Według projektu, wykonawca, który celowo, na wezwanie zamawiającego nie uzupełni wymaganych dokumentów, zagrożony jest utratą wniesionego wadium. O ile większość proponowanych zmian jest ukłonem w kierunku startujących w przetargach przedsiębiorców, to trzy ostatnie mogą mieć znaczenie dla zamawiających z sektora górnictwa węgla kamiennego.    

Nowelizacja ustawy ułatwi życie branży?

Górnictwo objęte jest ustawą o zamówieniach publicznych od 1 stycznia 2003 roku. Przedsiębiorstwa górnicze, jako zamawiający sektorowy, zobowiązane są do przeprowadzania publicznego postępowania przetargowego w wypadku dostaw i usług, których wartość przekracza 206 tys. euro i robót budowlanych o wartości ponad 5,15 mln euro. W praktyce jednak górniczy przedsiębiorcy stosują wewnętrzne regulaminy normalizujące przeprowadzanie zamówień niepublicznych na usługi, dostawy i roboty budowlane o wartości poniżej wymienionych progów. Na stronach internetowych wszystkich górniczych spółek opublikowane są szczegółowe przepisy dotyczące przetargów i zamówień – zarówno tych objętych, jak i nie objętych ustawą o zamówieniach publicznych.

W Kompanii Węglowej – największej wśród górniczych spółek – od początku 2008 roku uruchomiono około 2160 postępowań o wartości od 3 tys. do 100 tys. euro, 328 postępowań o wartości pomiędzy 100 tys. a 412 tys. euro i około 90 postępowań, których wartość przekracza 412 tys. euro. Nie oznacza to, że zamówienia opiewające na niższe kwoty nie podlegają również skomplikowanej procedurze.

– Przy udzielaniu zamówień o wartości poniżej 3 tys. euro firma kieruje się kryterium celowości, legalności i gospodarności z dochowaniem należytej staranności w wykonywaniu powyższych czynności – mówi Mariusz Szkatuła, kierownik zespołu w biurze zamówień publicznych i przetargów.

Przepychanki na przepisy

O tym, jak skomplikowaną machinę należy uruchomić wszczynając postępowanie przetargowe lub ogłaszając zamówienie, niech świadczy fakt, że w skali Kompanii Węglowej, w centrali firmy i czterech centrach wydobywczych, tematyką tą zajmuje się około 100 osób.

Konieczność stosowania się do zapisów ustawy o zamówieniach publicznych niejednokrotnie staje ością w gardle górniczym przedsiębiorcom. Wykonawcy niezadowoleni z wyników postępowań wykorzystują istniejące możliwości prawne, aby unieważnić przeprowadzone procedury. Każde z uwzględnionych odwołań i protestów powoduje rozkręcenie całej machiny na nowo, każdorazowo wydłuża to termin realizacji inwestycji lub dostawy sprzętu przynajmniej o trzy miesiące.

Największe perturbacje, z racji wartości postępowania, mają zwyczajowo miejsce podczas przetargów na kompleksy ścianowe, ale proceduralne przepychanki pomiędzy zleceniodawcą a potencjalnymi wykonawcami, zdarzają się również przy przetargach dotyczących robót górniczych czy rekultywacji terenów. Tego typu sytuacja miała miejsce podczas zleconej przez Bytomską Spółkę Restrukturyzacji Kopalń rekultywacji zwałowiska w Wojkowicach. Realizacja projektu, wartego prawie 6 mln zł przedłużyła się o pół roku w wyniku wszczęcia procedury administracyjnej przez firmy, których oferty zostały odrzucone. Ponad rok trwały natomiast procedury przetargowe na zabudowę taśmociągu w upadowej kopalni „Marcel”. Na skutek działań oferentów, którym ustawa o zamówieniach publicznych dawała przewagę nad zamawiającym, pierwszy przetarg został unieważniony, a rozstrzygnięcie drugiego przez kilka miesięcy wisiało na włosku.

Kto zyska na zmianach

Górniczy menedżerowie, mimo wskazywania mankamentów istniejących uregulowań uważają, że, z perspektywy 5 lat obowiązywania ustawy, branża posługuje się tym instrumentem sprawnie, a wszelkie nowelizacje idą w dobrym kierunku. Na trzy istotne zmiany, mogące mieć dla branży znaczenie, zwraca uwagę wiceprezes Kompanii Węglowej, Włodzimierz Mikoda.

– Niektóre propozycje zdyscyplinują wykonawców, na przykład groźba utraty wadium w wypadku nieuzupełnienia dokumentacji na wezwanie zamawiającego. Pracę ułatwi nam także zapis o możliwości prostowania omyłek pisarskich i rachunkowych (to o tyle istotne, że dobra oferta nie będzie musiała być w wypadku takiej omyłki odrzucona – red.). Mam natomiast mieszane uczucia, jeśli chodzi o ograniczenie kontroli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Kontrole przedłużały wprawdzie prowadzone postępowania, ale były jednocześnie dla zarządów spółek gwarantem, że przetargi są przeprowadzane w sposób właściwy – uważa.

Projekt nowelizacji trafi teraz pod obrady Sejmu. Czy proponowane zmiany ułatwią życie górniczym przedsiębiorcom, pokaże dopiero praktyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstanie nowa fabryka. Będzie produkować pociski rakietowe

W Gorzowie Wielkopolskim powstanie wspólna fabryka Grupy WB i południowokoreańskiego Hanwha Aerospace. Będą tam produkowane pociski rakietowe do wyrzutni HOMAR-K.

Dominik Kolorz wspomina z nami kopalnię Rymer, strajki i rybnicki żużel

Dominik Kolorz – szef Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności” i człowiek, który od ponad trzech dekad uczestniczy w najważniejszych wydarzeniach polskiego górnictwa – zabrał nas na spacer po miejscach dla siebie kluczowych. Z jednym z najbardziej wpływowych liderów związkowych na Śląsku przeszliśmy po ścieżkach, na których zaczynał pracę jako 19-letni chłopak, wracający z festiwalowych wojaży, aż po miejsca, w których zapadały decyzje kształtujące cały region.

Tramwaje Śląskie odblokowały ponad 479 mln zł unijnego dofinansowania

Tramwaje Śląskie odzyskały dostęp do ponad 479 mln zł unijnego dofinansowania, które wcześniej zostało wstrzymane w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzeń o korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Ostatnią część kwoty – 191,7 mln zł – odblokowało właśnie Centrum Unijnych Projektów Transportowych, co pozwala spółce kontynuować kluczowe inwestycje w siedmiu miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. 

Wspomnienia byłych górników wyróżnione nagrodą!

Podczas Kongresu Energetyki Rozproszonej w Krakowie, organizowanym przez Akademię Górniczo-Hutniczą, książka wydana przez Muzeum Saturn „Zdekarbonizowana rzeczywistość. Międzynarodowa refleksja międzypokoleniowa" otrzymała nagrodę publiczności. Muzeum nagrało i opublikowało wspomnienia byłych górników. Co ciekawe, do projektu o pielęgnowaniu dziedzictwa przemysłowego zaproszono Francuzów.