Przeróbce nie podoba się nowa definicja zakładu górniczego
Zdaniem Przeróbki może to mieć poważne konsekwencje w postaci utraty uprawnień przeróbkarzy do wcześniejszej emerytury oraz pogorszenia warunków i bezpieczeństwa pracy. Nie akceptują w tym zakresie zapisów przygotowanego projektu Ustawy Prawo Geologiczne i Górnicze. Nie negują potrzeby zmian obowiązujących obecnie przestarzałych przepisów. Podkreślają jednak, że minister środowiska przygotował nowelizację w „tajemnicy przed górniczymi partnerami dialogu społecznego i bez ich udziału”.
– Istnieje bardzo wiele racjonalnych przesłanek, aby obiekty i urządzenia przeróbki wchodziły w dalszym ciągu w skład zakładu górniczego. I nie jest prawdą, że ich wykreślenie pozwoli na obniżenie kosztów przeróbki wydobytej kopaliny. Obecnie koszty zakładów przeróbczych w ramach zakładów górniczych wahają na bardzo niskim poziomie, od 8 do 10 procent – czytamy w liście otwartym adresowanym m.in. do premiera i prezydenta, które podpisał Sławomir Łukaszewicz, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Zakładów Przeróbki Mechanicznej Węgla w Polsce.
Związkowcy nie zgadzają się opinią projektodawców nowej ustawy, że nie ma potrzeby podporządkowania przeróbki rygorom dotyczących ruchu zakładów górniczych. Ich zdaniem, nie wystarczy odwołanie się do ogólnych zasad bhp, ponieważ to nie zabezpiecza interesów socjalnych tej grupy pracowników. Powołują się przy tym na stosowaną w prawie europejskim zasadę zaliczania obiektów i urządzeń przeróbki do zakładu górniczego, jako jego części zajmującej się przygotowaniem wydobytych dóbr do sprzedaży.