Przepis kontra przedsiębiorca

Górnictwu potrzebne są przejrzyste procedury przetargowe i jasno sformułowane przepisy w zakresie nadzoru rynku.

Przedsiębiorcy górniczy oraz renomowani producenci maszyn i urządzeń górniczych czekają na rychłe zmiany w polskim prawie. Większość opowiada się za uwolnieniem branży spod jurysdykcji ustawy – Prawo Zamówień Publicznych.

Szukanie oszczędności staje się kwestią priorytetową. W toczących się postępowaniach przetargowych na maszyny i urządzenia górnicze cena odgrywa najważniejszą rolę. Nie zawsze jednak tanio znaczy dobrze. W efekcie przedsiębiorca zmuszony jest do przeprowadzania większej liczby remontów, a w rezultacie często do zakupu nowego urządzenia, w sytuacji, gdy droższe eksploatuje się z reguły dłużej. Wytwórcy zastanawiają się więc, jak wyprodukować najtaniej, niekoniecznie najlepiej. Inwestowaniu nie sprzyja ponadto sama ustawa – Prawo Zamówień Publicznych w obowiązującym dziś kształcie.

– Daje ona uczestnikom postępowań przetargowych zbyt wiele furtek, dzięki którym mogą oni w nieskończoność odwoływać się od kolejnych decyzji, odwlekając w czasie ostateczny wybór wykonawcy, dostawcy usług bądź sprzętu – zauważa Jacek Szczęsny, dyrektor ds. przetargów w Katowickim Holdingu Węglowym.

– Może nawet dojść do sytuacji, gdy wyrobisko zaciska się a przedsiębiorca ma związane ręce. Nie może bowiem włączyć do eksploatacji niezbędnego urządzenia, ponieważ przetarg formalnie się nie zakończył. To oznacza dla niego dodatkowe koszty i nijak się ma do zwiększania bezpieczeństwa pracy. Cierpi również sam producent, gdyż nie ma możliwości podjęcia produkcji jednostkowego urządzenia przeznaczonego dla konkretnego odbiorcy – dodaje Józef Koczwara, dyrektor Departamentu Energomechanicznego Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Branża górnicza zapowiada zatem wzmożenie działań, mających na celu wyłączenie jej spod jurysdykcji ustawy – Prawo Zamówień Publicznych. Producenci sprzętu z ulgą przyjęliby takie rozwiązanie.

– Jasne procedury i konkurencyjna oferta – do tego w sumie sprowadza się problem. Tymczasem obowiązujące przepisy zamiast sprzyjać przedsiębiorcy w wyborze najlepszej oferty, sprzyjają niezdrowej konkurencji. Często podczas przetargu jego uczestnicy celowo podają nieprawdziwe parametry oferowanych do sprzedaży urządzeń, aby przebić innych oferentów. Koniec końców nie dostarczają odbiorcy odpowiedniego sprzętu. Tracą na tym uczciwi wytwórcy i kopalnie – tłumaczy Andrzej Blachliński, specjalista z dziedziny marketingu w branży okołogórniczej.

Jego zdaniem nieuczciwej konkurencji sprzyja również liberalizacja przepisów związanych z uzyskiwaniem certyfikatów dla wprowadzanych do obrotu wyrobów. W ciągu ostatnich pięciu lat znacznemu uszczupleniu uległa również lista maszyn i urządzeń, których eksploatowanie wymaga dopuszczenia przez Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.

Niewiele jednak wskazuje, by w obowiązującym dziś prawie rychło pojawiły się rewolucyjne zmiany satysfakcjonujące wszystkich zainteresowanych.
Ustawa – Prawo Zamówień Publicznych będzie jeszcze w październiku przedmiotem obrad Senatu. Wiadomo już ponad wszelką wątpliwość, że górnictwo z pewnością nie zostanie wyjęte spod tej regulacji prawnej. Zabraniają tego przepisy wspólnotowe. Ustawa o systemie oceny zgodności, której pierwsze czytanie w Sejmie planowane jest jeszcze w tym roku, również nie wprowadzi do obecnego stanu prawnego wielkich zmian.

W sytuacji braku satysfakcjonujących unormowań na szczeblu ustawowym, dobrym rozwiązaniem mógłby okazać się powrót do rozwiązań sprzed objęcia górnictwa przepisami ustawy – Prawo Zamówień Publicznych – wskazują prawnicy. W spółkach węglowych stosowano wówczas jednolite regulaminy przetargowe wprowadzone uchwałą Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Tamte procedury nie budziły, o dziwo, żadnych wątpliwości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mobilna fabryka dronów z Gliwic. DronBox już wkrótce na MSPO w Kielcach

Innowacyjne Mobilne Centrum Technologii Dronowych DronBox, czyli praktycznie „fabryka dronów na kółkach", zaprezentowano 31 sierpnia 2026 r. w Gliwicach. To efekt współpracy Politechniki Śląskiej z trzema śląskimi firmami. Pierwszy publiczny pokaz – podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach, 8–11 września 2026 r. 

Dolina Miedziowa. Co państwo chce zbudować wokół polskiej miedzi?

Polska od lat ma jeden z najważniejszych atutów surowcowych w Europie – miedź. Przez dekady był on jednak przede wszystkim domeną KGHM Polska Miedź: od wydobycia rudy, przez hutnictwo i rafinację, aż po sprzedaż metalu. Koncepcja Doliny Miedziowej, promowana przez wiceministra rozwoju i technologii Michała Jarosa, oznacza zmianę myślenia: państwo chce, aby wokół KGHM powstał szerszy ekosystem przemysłowy, w którym obok państwowego giganta funkcjonują prywatne firmy, inwestorzy zagraniczni, uczelnie, startupy i producenci zaawansowanych wyrobów.

Huta Zabrze zaczyna transformację. GTP: Nie przychodzimy z gotową prezentacją

Huta Zabrze, zakład z ponad 240-letnią historią, wchodzi w fazę kompleksowej transformacji. Za projekt odpowiada Grupa Transformacji Przedsiębiorstw, która zapowiada pracę „od hali” i mierzalne efekty: wyższą rentowność, produktywność i samodzielność organizacji.

Będą tworzyć fabrykę aut elektrycznych w Jaworznie i szukają ludzi do pracy

Spółka ElectroMobility Poland, która będzie odpowiadać za stworzenie hubu elektromobilności w Jaworznie, prowadzi rekrutację.