Industriada: To już była 14. edycja święta techniki!

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nie sposób było być we wszystkich miejscach. Nam udało się wybrać z aparatem na kilka wydarzeń

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+42 Zobacz galerię

Galeria
(45 zdjęć)

W 46 obiektach zlokalizowanych w 29 miejscowościach województwa śląskiego odbyły się, aż 443 wydarzenia w ramach Industriady. Motywem przewodnim była Sztuka Przemysłu.

- Tym razem wyruszyliśmy w podróż, w czasie której przyglądaliśmy się dziejom rozwoju naszego regionu ze szczególnym uwzględnieniem procesów technicznych, które wpłynęły na jego historię. Przemysł jest nierozerwalnie związany z losami mieszkańców, ich zwyczajami, tradycją, ubiorami i sposobem życia. W tym roku odkrywaliśmy, że świat przemysłu nierozerwalnie łączy się również ze sztuką! – dokładnie tak, jak sugeruje tegoroczny motyw przewodni – informowali organizatorzy.

Nie sposób było być we wszystkich miejscach. Nam udało się wybrać z aparatem na kilka wydarzeń, między innymi na otwarcie mediateki na terenie dawnej kopalni Saturn w Czeladzi oraz budynek dawnej Cechowni KWK Saturn którą można było zwiedzić w tym roku po raz pierwszy.

Start Industriady odbył się właśnie pod tą zagłębiowska kopalnią. W odrestaurowanych wnętrzach cechowni znajduje się Muzeum Zagłębiowskiego Górnictwa Węglowego. Uczestnicy imprezy mieli również okazję posłuchać na żywo utworu Maszynki do Świerkania w wykonaniu Czesława Mozila oraz innych jego utworów.

W Galerii Szyb Wilson można było zrobić swój własny wisiorek z węgla, namalować obraz pod okiem artysty z Grupy Janowskiej, jak i podziwiać sztukę śląskich twórców przy akompaniamencie Orkiestry Dętej Kopalni Wieczorek.

Na samym Nikiszowcu tuż przy Centrum Zimbardo, można było wybrać się na plenery malarskie z członkami Grupy Janowskiej, pójść na spacer i posłuchać opowieści związanych z budową samego osiedla, poznać znaczenie tajemnych znaków i dostrzec chiński styl budownictwa w tym magicznym miejscu.

Na Giszowcu udaliśmy się na spacer ze zwiedzaniem fabularyzowanym. Był to wyjątkowy pochód z aktorami parkiem Giszowca. Podczas przemarszu animatorzy-muzycy przygrywali na instrumentach, a w repertuarze były tradycyjne utwory śląskie. W punktach postoju postaci wyjęte wprost z filmu Lecha Majewskiego „Angelus” (Anioł, Górnik, Hop z cyją, Frela i Mutter) snuli opowieści: o Grupie Janowskiej, o przepowiedniach z filmu, o spędzaniu czasu na placu, o pobożności Ślązaków i o życiu we familokach.

– Dziękujemy za Państwa obecność i uśmiechy, które widzieliśmy na własne oczy. Za to, że kolejny rok byli Państwo po prostu z nami! W tym miejscu nie może zabraknąć również oficjalnych podziękowań, które kierujemy do: marszałka województwa śląskiego, pana Jakuba Chełstowskiego, wszystkich obiektów szlakowych i szóstki tegorocznych obiektów zaprzyjaźnionych! Dziękujemy naszym partnerom, którzy kolejny raz byli fundatorami bezpłatnych przejazdów – Koleje Śląskie i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. I na koniec, jeszcze raz…. Wam Drodzy Uczestnicy Industriady 2023! - tak organizatorzy podsumowali tegoroczną edycję wydarzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.