Przemysł potrzebuje zaplecza badawczego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Warunki eksploatacyjne KGHM określane są jako trudne. Średnio w ciągu roku głębokość eksploatacji powiększa się od 4 do 7 metrów

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polskie firmy świetnie sobie radzą we wdrażaniu innowacyjnych rozwiązań zza granicy, ale same pod względem innowacyjności nie mają wielu sukcesów - ocenia Marek Kossowski, ekspert rynku energetyki. Przemysł potrzebuje zaplecza badawczego i ścisłej współpracy z uczelniami. Zdaniem Kossowskiego to najlepszy moment na rozwój innowacyjności, bo po raz ostatni Polska dostanie tak duże środki z Unii Europejskiej.

- Ta nowa perspektywa i chyba to jest ostatnie 5 minut, które powinno przyczynić się do tego, że ten proces kreowania nowych technologii, nowych rozwiązań i innowacji rzeczywiście ruszy i będziemy mieli się czym pochwalić - podkreśla Marek Kossowski, ekspert rynku energetyki i prokurent w firmie Konerg.

To oznacza, że po 2020 roku gospodarka nie będzie już wspierana przez potężne środki z UE. Jak zaznacza Kossowski, polskie firmy bardzo dobrze radzą sobie w unowocześnianiu działalności, ale zwykle służą im do tego rozwiązania zaczerpnięte zza granicy. Pod względem innowacyjności Polska zajmuje jednak jedne z ostatnich miejsc w rankingach europejskich.

- Jesteśmy niezwykle słabi, jeżeli chodzi o innowacje i ich finansowanie, a także sukcesy w tej dziedzinie, które można wymiernie ocenić. Mimo działania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju i działań podejmowanych w wielu innych obszarach, skutki nie są zbyt dobre - mówi ekspert.

Środki, jakie przekaże nam UE w kolejnych latach, mają w dużej części być przeznaczone na wsparcie innowacyjności i myśli technologicznej, zarówno w przemyśle, jak i w instytutach naukowych. Bez współpracy obu stron rozwój innowacyjnych rozwiązań nie będzie możliwy.

- Polski przemysł nie ma swojego zaplecza naukowo-badawczego - podkreśla ekspert. - Według mnie innowacyjność ruszy tylko wtedy, kiedy w przemyśle pojawi się zaplecze badawcze, a na uczelniach będą określone zasoby, które będą przeznaczone tylko do tworzenia innowacji, do "produkowania" rozwiązań innowacyjnych, technologicznych, które przemysł będzie kupował i wdrażał.

Jak podkreśla Marek Kossowski, bez rozwoju myśli technologicznej i innowacji polska gospodarka znajdzie się w trudnej sytuacji.

- Musi dojść do zmian również w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego. Polskie uczelnie nastawione są w tej chwili na realizację procesu edukacji. Gorzej jest u nich natomiast z realizacją prac badawczych, tak potrzebnych gospodarce - ocenia Kossowski.

Zaznacza jednak, że są przykłady branż i firm w gospodarce, które warte są naśladowania. To m.in. przemysł farmaceutyczny i koncern KGHM Polska Miedź.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

W kopalniach JSW licealiści przeprowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy

Młodzież z klas ratowniczych II LO w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie prowadziła pokazy udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Akcję zorganizowano w ruchu Szczygłowice oraz ruchu Knurów.

30 lat KSSE. Bez Strefy transformacja regionu wyglądałaby zupełnie inaczej

Trzy dekady temu powstała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jako jedno z najważniejszych narzędzi transformacji gospodarczej Górnego Śląska. Dziś, po 30 latach działalności, można powiedzieć, że bez KSSE przemiana regionu od gospodarki opartej na tradycyjnym przemyśle do nowoczesnego centrum produkcji, technologii i innowacji nie przebiegałaby w tak dynamiczny sposób. Jubileuszowa gala była nie tylko okazją do świętowania, ale także do podsumowania trzech dekad inwestycji, które zmieniły gospodarcze oblicze regionu.

TAURON Dystrybucja zapowiada: To energetyka w nowym wydaniu: otwarta, prosta i przewidywalna.

Każdy właściciel nowej nieruchomości pamięta liczbę dokumentów i formalności towarzyszących nie tylko samej budowie, ale także przyłączaniu mediów. Właśnie ten etap inwestycji według TAURON Dystrybucji może zostać znacznie uproszczony. Już 1 lipca Firma uruchomi nowy serwis ePrzyłączenia, który radykalnie ułatwia wnioskowanie o przyłączenie do sieci energetycznej. Ma być szybciej, bez papieru i wizyt w biurze.