Przemysł ma kłopoty, zaległości firm rosną
Zadłużenie firm przemysłowych wpisanych do Krajowego Rejestru Długów wzrosło w ciągu roku o 80 mln zł i sięga 1,35 mld zł - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Eksperci wskazują, że coraz większym problemem jest rozdźwięk między rosnącą produkcją a opóźnionym napływem gotówki od kontrahentów.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Spowolnienie w przemyśle wciąż wpływa na spadek cen producentów
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Zadłużenie firm przemysłowych wpisanych do Krajowego Rejestru Długów wzrosło w ciągu roku o 80 mln zł i sięga 1,35 mld zł - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Eksperci wskazują, że coraz większym problemem jest rozdźwięk między rosnącą produkcją a opóźnionym napływem gotówki od kontrahentów.
Z danych KRD wynika, że liczba zadłużonych przedsiębiorstw spadła o 263 podmioty do 23 tys. Według raportu problemy płatnicze pogłębiają się przede wszystkim wśród firm, które już wcześniej miały trudności z regulowaniem zobowiązań.
Zdaniem ekspertów, coraz powszechniej widać rozdźwięk między realizowaną produkcją a wpływem pieniędzy na konto. Opóźnienia w płatnościach rzadko zaś dotyczą tylko jednego przedsiębiorstwa i bardzo szybko przenoszą się na kolejne firmy w łańcuchu dostaw.
W raporcie przypomniano, że zgodnie z danymi GUS, produkcja sprzedana przemysłu wzrosła od stycznia do kwietnia 2026 r. o 3 proc. rdr, a w samym kwietniu była wyższa o 3,1 proc. niż rok wcześniej. Jednocześnie wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu pozostaje poniżej granicy 50 pkt już dwunasty miesiąc z rzędu i w kwietniu wyniósł 48,8 pkt.
Przypomniano, że jednym z elementów PMI jest czas dostaw. W kwietniu wyraźnie się on wydłużył, jednak tym razem nie świadczyło to o silniejszym popycie, lecz o problemach z wytwarzaniem towarów, na co miała wpływ blokada Cieśniny Ormuz. Czas dostaw był najdłuższy od czerwca 2022 r., a zapasy zakupów rosły najszybciej od maja 2022 r., ponieważ firmy przygotowywały się na możliwe niedobory.
"W przemyśle wzrost produkcji nie zawsze oznacza poprawę sytuacji finansowej firm. Jeżeli przedsiębiorstwo produkuje na zapas, kupuje surowce z wyprzedzeniem i jednocześnie czeka tygodniami na zapłatę od odbiorców, to zamraża gotówkę w magazynie i fakturach" - ocenił cytowany w raporcie ekspert firmy faktoringowej NFG Emanuel Nowak.
Jak podał KRD, obecnie w rejestrze widnieje 23 tys. przedsiębiorstw przemysłowych, o 1 proc. mniej niż rok wcześniej. Łączna kwota ich zaległości wzrosła jednak o 6 proc., a średni dług zwiększył się o 7 proc. do 57 tys. zł.
"Problem nie polega więc na tym, że masowo przybywa niewypłacalnych firm, lecz pogłębiają się kłopoty płatnicze tych przedsiębiorstw, które już miały zaległości" - wskazał cytowany w raporcie prezes KRD Adam Łącki.
Największe zaległości mają producenci elementów metalowych, których głównym odbiorcą jest budownictwo. Ich zadłużenie sięga 258 mln zł. Producenci artykułów spożywczych są winni wierzycielom 167,4 mln zł, firmy zajmujące się naprawą i konserwacją maszyn - 131,6 mln zł, producenci wyrobów z drewna - 104,6 mln zł, a branża meblarska - 100 mln zł.
Najwyższy średni dług - 159,5 tys. zł - przypada na producentów samochodów, przyczep i naczep.