Niemcy zwracają się ku paliwom kopalnym w ciepłownictwie
Proponowane zmiany ponownie zaogniły spory polityczne dotyczące transformacji energetycznej w sektorze ciepłowniczym w Niemczech.. Przedstawiciele krajów związkowych argumentują, że rozbudowa sieci elektroenergetycznych dla pomp ciepła i inwestycje w sieci ciepłownicze będą mniej opłacalne ekonomicznie, jeśli infrastruktura gazowa będzie eksploatowana równolegle przez wiele lat.
fot: Andrzej Bęben/ARC
W Niemczech podnoszą się głosy, aby nie rezygnować zbyt pochopnie z węgla i gazu w ciepłownictwie
fot: Andrzej Bęben/ARC
Proponowane zmiany ponownie zaogniły spory polityczne dotyczące transformacji energetycznej w sektorze ciepłowniczym w Niemczech.. Przedstawiciele krajów związkowych argumentują, że rozbudowa sieci elektroenergetycznych dla pomp ciepła i inwestycje w sieci ciepłownicze będą mniej opłacalne ekonomicznie, jeśli infrastruktura gazowa będzie eksploatowana równolegle przez wiele lat.
Debata na temat polityki grzewczej w Niemczech nabiera tempa. Kilka niemieckich krajów związkowych sprzeciwia się proponowanym zmianom w przepisach federalnych, które ich zdaniem mogłyby spowolnić odchodzenie od paliw kopalnych.
Jak donosi Clean Energy Wire, spór między rządem federalnym, a niektórymi krajami związkowymi dotyczy propozycji nowelizacji niemieckiego prawa dotyczącego modernizacji budynków, która została niedawno złożona przez rząd w Berlinie
Propozycja ta złagodziłaby istniejące wymogi dotyczące dekarbonizacji ogrzewania poprzez zniesienie obowiązkowych kwot energii ze źródeł odnawialnych i umożliwienie nowym instalacjom grzewczym zasilanym paliwami kopalnymi pozostania na rynku nawet po osiągnięciu przez Niemcy krajowego celu neutralności klimatycznej do 2045 r.
Kilka krajów związkowych argumentuje, że stoi to w bezpośredniej sprzeczności z ich bardziej ambitnymi celami klimatycznymi. Badenia-Wirtembergia, Dolna Saksonia i Hamburg zobowiązały się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2040 r. i obawiają się, że luźniejsze normy krajowe mogą zagrozić pewności inwestycji i opóźnić redukcję emisji.
Krytycy reformy wskazują również na obawy dotyczące infrastruktury. Przedstawiciele krajów związkowych argumentują, że rozbudowa sieci elektroenergetycznych dla pomp ciepła i inwestycje w sieci ciepłownicze będą mniej opłacalne ekonomicznie, jeśli infrastruktura gazowa będzie eksploatowana równolegle przez wiele lat.
Zwolennicy surowszych przepisów argumentują również, że priorytetowe traktowanie odnawialnych technologii grzewczych obniżyłoby długoterminowe koszty i zmniejszyło zależność od paliw kopalnych.
Proponowane zmiany ponownie zaogniły spory polityczne dotyczące transformacji energetycznej w sektorze ciepłowniczym w Niemczech. Pierwotna ustawa została wprowadzona przez byłego ministra gospodarki Roberta Habecka i stała się jednym z najbardziej kontrowersyjnych środków klimatycznych w kraju. Podczas kampanii wyborczej w 2025 roku konserwatywna Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna Niemiec (CDU) obiecała znaczną zmianę lub uchylenie ustawy.
Obecna propozycja została przedstawiona przez minister energii Katherinę Reiche i minister budownictwa Verenę Hubertz w rządzie kanclerza Friedricha Merza. Chociaż propozycja zawiera „klauzulę otwartą”, która pozwala krajom związkowym na utrzymanie surowszych przepisów, istnieją obawy, że przepis ten może zostać zmieniony w trakcie negocjacji parlamentarnych.