Przemysł bezbronny wobec ataków hakerskich

1580305027 bladsystemu

fot: CC BY 3.0

Przedsiębiorstwa zaczęły już dostrzegać problem, ale zaadresowanie go wymaga z ich strony wielomilionowych inwestycji

fot: CC BY 3.0

Przemysł i systemy automatyki przemysłowej nie są przygotowane na cyberzagrożenia, chociaż ataki hakerskie właśnie na ten rodzaj infrastruktury mogą doprowadzić do największych szkód - informuje serwis Newseria Innowacje.

Wdrożona dwa lata temu ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa sprawiła, że przedsiębiorstwa zaczęły już dostrzegać problem, ale zaadresowanie go wymaga z ich strony wielomilionowych inwestycji. To jednak konieczne, bo – jak podkreślają eksperci – bez tego nie będzie możliwy rozwój koncepcji Przemysłu 4.0. Tymczasem pandemia koronawirusa sprawiła, że wszelkie inwestycje mogą zostać odłożone w czasie.

– Nie możemy myśleć o rozwoju Przemysłu 4.0 bez zabezpieczeń cybernetycznych. Trudno wyobrazić sobie tę koncepcję, która polega de facto na integracji danych z różnych źródeł i ich wykorzystywaniu, bez odpowiednich zabezpieczeń. Jeżeli chcemy budować Przemysł 4.0 i gospodarkę opartą na danych, to musimy budować cyberbezpieczeństwo automatyki, całych środowisk OT – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Józef Sulwiński, prezes zarządu SEQRED.

Systemy automatyki przemysłowej OT (operational technology) monitorują m.in. działanie linii produkcyjnych, bloków energetycznych czy stacji uzdatniania wody oraz sterują nimi. Są powszechnie wykorzystywane w firmach produkcyjnych, energetyce, górnictwie czy usługach użyteczności publicznej. Zależy od nich nie tylko ciągłość działania przemysłu, lecz również krajowej infrastruktury krytycznej. Tymczasem, jak szacuje firma doradcza PwC, ok. 40 proc. takich systemów jest narażonych na ataki hakerskie.

– Gdy spojrzymy na publikacje Forum Ekonomicznego ze stycznia tego roku, cyberzagrożenia weszły już do ekstraklasy zagrożeń dla cywilizowanego świata, co oznacza, że musimy się zacząć do nich przygotowywać. Świat przemysłu i automatyki nie jest na to przygotowany, natomiast ataki właśnie na ten rodzaj infrastruktury mogą doprowadzić do największych szkód fizycznych. Odczujemy je jako obywatele, majątek znacznej wartości zostanie zniszczony, być może pewne usługi publiczne zostaną zatrzymane – alarmuje Józef Sulwiński.

Jak ocenia, o ile systemy IT w polskich firmach – zwłaszcza w sektorze bankowym – są już bardzo dobrze zabezpieczone pod kątem cyberzagrożeń, o tyle w przemyśle i automatyce przemysłowej sytuacja wygląda dużo gorzej.

Wynika to po pierwsze z faktu, że w tym obszarze standardy dotyczące bezpieczeństwa zaczęły wchodzić później. Po drugie, firmy i instytucje mają problem z monitorowaniem systemów automatyki przemysłowej i odseparowaniem ich od biurowych systemów IT, które mogą stanowić dla hakerów „furtkę” do ataku. Pozytywem jest za to fakt, że przedsiębiorstwa zaczęły już dostrzegać problem, ale zaadresowanie go wymaga z ich strony wielomilionowych inwestycji. Te w dobie panującej pandemii koronawirusa mogą zostać zaś wstrzymane na jakiś czas.

– Można zauważyć, że faktycznie zaczynamy o tym mówić i działać w tym kierunku. Sprzyja temu również ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, wprowadzona jakiś czas temu – mówi prezes SEQRED. – Czekają nas natomiast inwestycje rzędu miliardów złotych, które trzeba wpompować w rynek i doprowadzić do zabezpieczenia tej infrastruktury.

Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa została wdrożona w 2018 roku. To pierwszy w Polsce akt prawny dotyczący tego obszaru, wdrażający do polskiego prawa europejską dyrektywę NIS. Dzięki temu stworzono ramy dla całego krajowego ekosystemu cyberbezpieczeństwa. Ustawa objęła m.in. sektor telekomunikacyjny, finansowy i administrację publiczną, na które zostały nałożone nowe obowiązki raportowania do krajowych Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (tzw. CSIRT-ów) incydentów naruszenia bezpieczeństwa w ciągu 24 godzin.

Józef Sulwiński podkreśla, że bez zadbania o cyberbezpieczeństwo systemów automatyki przemysłowej nie będzie w ogóle mowy o rozwoju koncepcji Przemysłu 4.0, która opiera się na robotyzacji i wykorzystaniu danych.

– Szybki rozwój automatyki, napędzany Przemysłem 4.0, powoduje, że nie mamy czasu kompleksowo pomyśleć o zagrożeniach, nie jesteśmy ich – co oznacza też, że infrastruktura, którą budujemy, jest niebezpieczna. Z drugiej strony na rynku Internet of Things pojawiają się nowi gracze, którzy chcą dostarczać rozwiązania w tzw. modelu zwinnym i one niestety nie są całościowo przetestowane. Dlatego też nie wszystkie te rozwiązania są bezpieczne, mają wiele błędów, na które trzeba zwracać uwagę i być świadomym ich istnienia, bo dopiero wtedy możemy coś z tym zrobić – mówi prezes SEQRED.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.