Górnictwo: Proceder trwał przez 5 lat, a kierował nim sam szef działu lubińskiej kopalni

1638872665 kodekskarny

fot: MondayNews

Brutalizuje się język publiczny. Rośnie liczba osób skazanych za zniesławienie i znieważenie

fot: MondayNews

Czterej górnicy kopalni Lubin wyłudzili od spółki 492 tys. zł. W dokumentach potwierdzali przepracowane nadgodziny, co nie polegało na prawdzie. O sprawie doniosło Radio Wrocław.

Proceder trwał przez 5 lat, od 2013 do 2018 r., a kierował nim sam szef działu Tadeusz I. Do spółki dokooptował trzech pracowników. Jak ustalił prokurator, działali wspólnie i w porozumieniu. Ustalono, że chodzi o zespół odpowiedzialny za normowanie pracy w kopalni.

Sprawa wyszła na jaw, gdy w zespole pojawił się nowy kierownik, tłumaczy wrocławskiej Rozgłośni PR Marcin Kaczanowski, szef miedziowej Solidarności.

W zakładach górniczych, żeby wejść na teren zakładu pracy, trzeba zarejestrować wejście przez odbicie przepustki przez bramki i pomyłki być nie mogło. Wyjaśnianiem sprawy dość skrupulatnie zajęła się centrala KGHM. W dni, w które potwierdzane były nadgodziny, nie było nawet logowań na komputerach.

W tej sprawie zapadł już wyrok. Szef złodziejskiej ekipy ma spędzić za kratami 1,5 roku. Jego byli podwładni zostali skazani na więzienie w zawieszeniu i grzywny. Wszyscy stracili pracę i muszą oddać wyłudzone pieniądze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.