Przegrzanie szwajcarskiego domu zagrożone więzieniem

fot: Krystian Krawczyk

Wraz z rozpoczęciem ogrzewania mieszkań warto pamiętać o zasadach racjonalnego korzystania z ciepła sieciowego

fot: Krystian Krawczyk

Szwajcarski portal informacyjny Blick zamieszcza omówienie nowych przepisów dotyczących ogrzewania domów i mieszkań podczas trwającego kryzysu energetycznego.

W jego nagłówku zaznaczono, że obywatele Szwajcarii mogą czuć się jak Gfrörlis, czyli osoby należące do klubu zimnych kąpieli, którego odpowiednikiem w Polsce jest Klub Morsów.

Nowe przepisy zabraniają ogrzewania domów powyżej 19 st. C tej zimy. Ponadto ciepłej wody nie wolno podgrzewać do więcej niż 60 stopni, a przenośne grzejniki elektryczne, sauny i podgrzewane baseny są zabronione. Ci, którzy przepisy te będą naruszać, mogą zostać ukarani dziennymi grzywnami w wysokości do 3000 franków szwajcarskich i wyrokami do trzech lat więzienia.

Markus Spörndli, rzecznik szwajcarskiego Departamentu Gospodarki (DEF) wyjaśnił, że naruszenia prawa o zaopatrzeniu kraju są zawsze wykroczeniami, a nawet przestępstwami i muszą być ścigane z urzędu przez kantony. Grzywna, jaka zostanie nałożona na konsumentów, którzy naruszają nowe przepisy energetyczne, będzie wynosić od 30 franków do maksymalnie 3 000 franków dziennie (1 fr - 4,82 zł), powiedział Spörndli, potwierdzając, że kwota będzie zależeć od charakteru przestępstwa i sytuacji ekonomicznej sprawcy.

Innymi słowy, ktoś, kto przypadkowo nieprawidłowo ustawi termostat, karany jest mniej niż ktoś, kto celowo podgrzewa basen do 25 stopni. Kara dla firmy, która celowo przekracza limit gazu, będzie prawdopodobnie jeszcze surowsza.

Ponieważ regulacja kwotowa również podlega przepisom karnym. Spörndli zapowiedział, że umyślne łamanie wytycznych rządowych może spowodować, że konsumenci zostaną skazani na nawet trzy lata więzienia, czego rząd ma nadzieję uniknąć.

Blick pisze, ze szwajcarski rząd jest przekonany do powszechnego w tym kraju poszanowaniu dla prawa, dlatego jest pewny że nowe przepisy o ogrzewaniu domów będą przestrzegane. Minister gospodarki Guy Parmelin powiedział na konferencji prasowej w Radzie Federalnej w ubiegłą środę, że Szwajcaria „nie jest państwem policyjnym”, ale rozumie się, że mogą być przeprowadzane wyrywkowe kontrole, aby upewnić się, czy ludzie przestrzegają te zasady. DEF oczekuje, że grzywny zostaną nałożone tylko „jeśli naruszenie zostało zgłoszone i sprawdzone, a następnie można je udowodnić” Jednak szefowie policji uważają, że egzekwowanie tego rodzaju naruszeń prawa będzie bardzo trudne.

Szwajcarskie kantony mają teraz czas do 22 września na przedyskutowanie propozycji i ustosunkowanie się do ich egzekwowania. Kontrola tych przepisów może spowodować chaos, gdyż urzędnicy mogą zostać zalani skargami obywateli ze strony wścibskich sąsiadów. Przepisy te nie precyzują w jakim miejscu mieszkania należy wykonywać pomiary, gdyż mogą się one znacznie różnić np. pomiar wykonany na ścianie zewnętrznej od pomiaru na wewnętrznej. Podobnie niejasna jest sytuacja dotycząca zakazu ogrzewania nieużywanych budynków.

Urzędnicy odpowiedzialni za wdrożenie w życie tych przepisów martwią się, że „niezwykle trudno jest dokładniej i przede wszystkim precyzyjniej opisać kryterium »nieużywane«”. Rozsądne wyznaczenie granicy między używaniem a nieużywaniem stanowi poważne wyzwanie dla ustawodawcy. Szwajcarski portal przewiduje, że w związku z tym prokuratorzy i sądy będą mieli dodatkowe zajęcie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.