Przegląd prasy we wtorek
fot: Jarosław Tondos
fot: Jarosław Tondos
Górnicza Solidarność wystosowała w poniedziałek do wicepremiera Waldemara Pawlaka pismo z prośbą o pilne spotkanie w związku z coraz bardziej pogarszającą się sytuacją w górnictwie. Jednym z powodów, choć nie wymienia się go w tym liście, jest zaostrzający się konflikt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Tym razem do białej gorączki doprowadziła liderów związkowych decyzja zarządu o pozbawieniu 16 działaczy czerwcowych wypłat. To już nie wojna podjazdowa, ale otwarta bitwa, gdzie stosuje się metodę wet za wet. Kilka miesięcy temu związkowcy pikietowali pod domami prezesów, rozdając skandaliczne ulotki, które miały skompromitować prezesa JSW, Jarosława Zagórowskiego.
Tymczasem sytuacja spółki jest coraz trudniejsza. W spółce zamrożono więc płace i wstrzymano wydobycie w piątki. Problemem jest też zdekompletowanie zarządu: Grażyna Bula, wiceprezes ds. finansowych, została odwołana za opcje walutowe, a Mariana Ślęzaka, wiceprezesa ds. pracowniczych, chce się pozbyć załoga, choć jest on w zarządzie właśnie jej reprezentantem.
Puls Biznesu: „Nie będzie zrzutki na EURO 2012”
Rząd Tuska chciał skorzystać z pomysłu PiS i budować stadiony za pieniądze z hazardu. Chciał, ale nie umie. To już pewne. Klienci kasyn, salonów gier, automatów o niskich wygranych i zakładów bukmacherskich nie będą płacić nowego quasi-podatku, który miał pomóc w sfinansowaniu EURO 2012. Rząd PO i PSL właśnie wycofuje się z pomysłu nałożenia na cały prywatny hazard 10-procentowych dopłat. W ostatnich latach Polaków uwodzi magia hazardu. Tylko w 2008 r. na gry i zakłady wydaliśmy aż 17,1 mld zł, o ponad 40 proc. więcej niż rok wcześniej i prawie trzy razy tyle, co w 2005 r. Nic dziwnego, że w głowach polityków zrodził się pomysł, by to właśnie firmy hazardowe i gracze zrzucili się na budowę piłkarskich stadionów na mistrzostwa Europy w 2012 r. Jako pierwszy wpadł na to rząd PiS już na początku 2007 r. Wymyślił, że każdy, kto będzie chciał zagrać w ruletkę czy na automacie za 100 zł, kolejne 10 zł dołoży na EURO 2012. Projekt noweli ustawy hazardowej z 2007 r. jako całość okazał się takim bublem, że rząd PiS musiał się z niego wycofać. Pomysł dopłat dla hazardu szybko jednak wrócił.