Przegląd prasy w piątek
fot: Jarosław Tondos
fot: Jarosław Tondos
Wieloletni spór toczy się wokół 50-proc. pakietu akcji PAK, którego właścicielem jest skarb państwa. Minister nie może go swobodnie sprzedać, bo z upadającym Elektrimem wiąże go umowa prywatyzacyjna i późniejsze aneksy. Ponadto Elektrim, choć formalnie jest mniejszościowym akcjonariuszem elektrowni, sprawuje nad PAK kontrolę operacyjną, co oznacza, że bez porozumienia z nim skarb nie ma szans znaleźć nabywcy dla swojego pakietu. Nie chce jednak sprzedać go Elektrimowi, czego spółka domagała się przed sądem. Wczoraj wygrał spór — sąd nie będzie zmuszał skarbu do transakcji z niechcianym inwestorem. To jednak nie rozwiązuje problemu. Równolegle z postępowaniem sądowym toczyły się rozmowy \"pokojowe\". Strony miały podpisać porozumienie, w którym Elektrim zrzekłby się prawa pierwokupu pozostałych akcji PAK (wynikającego z umowy prywatyzacyjnej) i umożliwił wprowadzenie do elektrowni nowego inwestora, z którym dogadałby się w sprawie kontroli. Minister skarbu był dobrej myśli i wpisał PAK na tegoroczną listę prywatyzacyjną. Okazał się zbytnim optymistą.
Puls Biznesu: „Skarb przesadził z przetargiem na PR”
Dzisiaj mija termin składania ofert w bezprecedensowym przetargu na usługi public i investor relations (PR i IR) ogłoszonym przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP). Bezprecedensowym, bo resort nie zatrudniał dotychczas na stałe agencji PR do doradztwa w procesie prywatyzacji, oraz dlatego, że — jak twierdzi większość branży — wymagania, jakie stawia oferentom, są niezwykle wyśrubowane. Przyszły doradca ma nawiązać kontakt z inwestorami i zainteresować ich ofertą prywatyzacyjną. Ma również komunikować się z mediami i analitykami, aktualizować internetowy serwis dla inwestorów i opracować strategię informacyjno-komunikacyjną dla MSP. Do tych zadań ministerstwo chce wynająć firmę z doświadczeniem. I tu zaczynają się schody.
— Warunki stawiane przez MSP nie odpowiadają obrazowi rynku, na którym resort poszukuje doradcy. Jednym z nich jest przeprowadzenie i realizacja trzech skierowanych do inwestorów kompleksowych kampanii informacyjno-promocyjnych o zasięgu międzynarodowym w ciągu ostatnich trzech lat. W Polsce nie ma firm PR, które z pełną odpowiedzialnością i uczciwie mogą się pochwalić takimi dokonaniami — mówi Paweł Trochimiuk, prezes Związku Firm PR.
Rzeczpospolita: „Kryzys to nie czas na duże reformy”
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, w wywiadzie ustosunkowuje się do propozycji prywatyzacyjnych ministra skarbu i opowiada się za modelem prywatyzacji pracowniczo-menedżerskiej. Taki właśnie model prywatyzacji może pomóc w pozyskaniu przez rząd znaczących środków niwelujących dziurę budżetową. Prywatyzacja pracowniczo-menedżerska to też ważny politycznie warunek wyrażenia zgody PSL na tak szeroki zakres prywatyzacji, mówi szef Stronnictwa. - Bo jeśli efektem będzie zwiększenie udziału pracowników, kadry kierowniczej, także kadry naukowej we własności tego kraju, to możemy taki projekt zaakceptować. Jeżeli byłaby to tylko wyprzedaż - to nie. Zdaniem Pawlaka należy wyciągać wnioski z przeszłości, \"zwłaszcza że jesteśmy bogatsi o doświadczenia związane z masową prywatyzacją banków za czasów AWS. Wówczas nastąpiła wyprzedaż banków dla globalnych korporacji i teraz jesteśmy po prośbie u nich. Możemy liczyć tylko na BGK i PKO BP, natomiast pozostałe banki realizują swoje strategie w oparciu o decyzje podejmowane w centralach macierzystych koncernów. To powinna być też ważna lekcja do rozważenia w kontekście sektora energetycznego. Jak możemy sobie teraz wyobrażać bezpieczeństwo energetyczne, jeśli nastąpi wyprzedaż kapitałowa tych kluczowych firm? - pyta w wywiadzie Pawlak.