Przedwyborcza debata Buzek - Migalski w Radio Katowice

W piątek w południe w Radiu Katowice odbyła się pierwsza z debat przedwyborczych przed głosowaniem do Parlamentu Europejskiego. Starli się Jerzy Buzek (PO) i Marek Migalski (PiS).

Pytania dotyczyły m.in. roli Polski w Unii Europejskiej, pięciolecia członkostwa Polski w UE oraz polityki wschodniej Europy. Każdy z kandydatów miał trzy minuty na odpowiedź. Na koniec mogli zadać sobie nawzajem po jednym pytaniu. - Debata wypadła rzeczowo a obaj kandydaci byli dobrze przygotowani - ocenił dla nettg.pl redaktor Witold Pustułka, szef Wydawnictwa Górniczego, prowadzący przedwyborcze spotkanie śląskich \"jedynek\" na listach PO i PiS.

Dyskusja przebiegała w łagodnym tonie. Po spotkaniu Marek Migalski wskazał jednak różnice pomiędzy partiami w polityce europejskiej, a wśród nich między innymi kwestie dotyczące Traktatu Lizbońskiego czy terminu wprowadzenia wspólnej waluty euro.

Jerzy Buzek uważa, że różnice te są bezzasadne w perspektywie tego co się dzieje w Parlamencie Europejskim. Zaznaczył, że przez ostatnie pięć lat nie było problemu z porozumieniem się z innymi partiami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.