Przedsiębiorstwo Robót Górniczych z Bytomia przed sześćdziesięciu laty podjęło prace w Jarosławiu

fot: Tomasz Rzeczycki

Tablica nr 8 na trasie podziemnej im. Feliksa Zalewskiego poświęcona została PRG Bytom

fot: Tomasz Rzeczycki

Sześćdziesiąt lat temu, 21 listopada 1962 r. pierwszych siedmiu bytomskich górników przyjechało do Jarosławia. Ich zadaniem było wziąć udział w zabezpieczeniu komór i korytarzy piwnicznych pod jarosławską starówką. Tym samy rozpoczęła się trwająca wiele lat akcja, dzięki której uratowano to miasto przed koniecznością wyburzenia zabytkowej dzielnicy.

Przedsiębiorstwo Robót Górniczych z Bytomia zostało zaangażowane w te działania za sprawą pracowników naukowych Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa. To oni ocenili, że bez fachowej pomocy górników nie obejdzie się w tym przypadku. Położone nad rzeką San miasto Jarosław zmagało się od lat z problemem pękania murów i fundamentów budowli, co prowadziło do zawaleń bądź wyburzeń. Przyczyną były wody opadowe, spływające do piwnic wydrążonych w lessowym podłożu. Właśnie te rozległe piwnice pod miastem wymagały zabezpieczenia.

Nadzór merytoryczny nad akcją zabezpieczania miasta aż do śmierci w 1966 r. sprawował  prof. Feliks Zalewski z AGH. Bytomskie PRG rozgościło się w jednym z pomieszczeń jarosławskiego ratusza, stojącego na środku rynku. Interesantów wchodzących do biura PRG w ratuszu najbardziej mógł zaskoczyć widok kopalnianej markowni - pomieszczenia nieodzownego w górniczym fachu. W gronie pierwszych górników, jacy podjęli pracę w podziemiach Jarosławia, byli m.in. rębacz przodowy Jerzy Kołodziej, mechanik Józef Lesz, brygadzista murarski Joachim Plachetka czy młodszy górnik Walter Sieroń.

Prace zabezpieczające w jarosławskich podziemiach trwały wiele lat. Przedsiębiorstwo Robót Górniczych z Bytomia pracowało w mieście do 1991 r. Potem miasto zdecydowało się na Zakład Robót Budowlano-Górniczych, którego oferta w warunkach gospodarki rynkowej okazała się tańsza.

Lata pracy PRG nie były bezowocne. Uratowano stare miasto, zlikwidowano zagrażające budynkom piwnice, a część podziemi zachowano. Tak powstała Podziemna trasa turystyczna im. Feliksa Zalewskiego, gdzie umieszczono też tablicę upamiętniającą pracę górnośląskich górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.