Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 399.41 USD (-2.94%)

Srebro

65.69 USD (-4.71%)

Ropa naftowa

107.99 USD (+1.22%)

Gaz ziemny

3.06 USD (+1.46%)

Miedź

5.31 USD (+0.11%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 399.41 USD (-2.94%)

Srebro

65.69 USD (-4.71%)

Ropa naftowa

107.99 USD (+1.22%)

Gaz ziemny

3.06 USD (+1.46%)

Miedź

5.31 USD (+0.11%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Przede wszystkim klimatyzacja...

fot: Kajetan Berezowski

Tadeusz Sztefka podkreśla, że głębokość fedrowania zależy od jakości klimatyzowania wyrobisk

fot: Kajetan Berezowski

Do jak głębokich pokładów może sięgnąć polskie górnictwo węgla kamiennego?

Odpowiada Tadeusz Sztefka, główny inżynier w zespole zagrożeń naturalnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej:

- Podstawowym parametrem pozwalającym prognozować zagrożenie klimatyczne jest temperatura pierwotna skał. Wskaźnikiem, który mówi nam, jaki to ma związek z głębokością prowadzenia eksploatacji, jest stopień geotermiczny określający jaką należy osiągnąć głębokość, aby temperatura skał wzrosła o jeden stopień Celsjusza.

Dla naszego zagłębia węglowego wynosi średnio około 33 metry na stopień Celsjusza. Na razie nikt nie określił granicy głębokości prowadzenia eksploatacji z uwagi na zagrożenie klimatyczne.

Kopalnie złota w RPA fedrują obecnie na poziomie 3 tysięcy metrów przy znacznie większym stopniu geotermicznym. Niemieckie kopalnie też wydobywają z niżej położonych pokładów, z głębokości 1000 - 1300 metrów. W każdym z tych przypadków możliwa jest praca górników tylko przy zastosowaniu klimatyzacji centralnej o mocy chłodniczej rzędu kilkunastu MW.

Stosowanie nowoczesnych technik prowadzących do sukcesywnego wzrostu mocy chłodniczej poprawianie sprawności samych chłodnic powietrza, a także wprowadzenie technologii termoizolacyjnych w wyrobiskach górniczych spowoduje, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z zagrożeniem klimatycznym. Tak jest na projektowanych i budowanych najniższych poziomach w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej:
• Borynia - Zofiówka Ruch Zofiówka - 1100 m;
• Budryk - 1290 m oraz
• Pniówek - 1000 m.

Obecnie prowadzenie wydobycia na poziomach 1000 m i poniżej w warunkach kopalń JSW nie obejdzie się bez inwestycji związanych z klimatyzacją wyrobisk. Koszty budowy i eksploatacji urządzeń klimatycznych są znaczne i mają wpływ na jednostkowy koszt wydobycia węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Ta maszyna wyciągowa jest niespotykana. Działała jeszcze 10 lat temu...

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna. Ma najpiękniejszą w Polsce postindustrialną bibliotekę. Teraz czas na nowe wyzwania.

Ludzie PGG. Tajemnice kopalni Marcel: Górnik znajduje „drzewa łuskowate” sprzed 300 milionów lat

W podziemnych czeluściach inż. Aleksander Tomiczek, kierownik robót górniczych radlińskiej kopalni, wyszukuje odciski i skamieliny karbońskich roślin.

Korski: W górnictwie optymizmu nie widać. To mnie akurat nie dziwi

Historia górnictwa to nie tylko dzieje technologii i techniki, choć to one wydają się najatrakcyjniejsze. Dla mnie równie interesujące jest to, co z angielska bywa nazywane orgware, czyli organizacyjna i zarządcza strona mojego fachu. Staram się zrozumieć mechanizmy, które towarzyszą mi od zawsze. Nie zawsze jednak rozumiem ich sens, a czasem dostrzegam ich niekorzystne oddziaływanie. Jednym z takich elementów jest czas pracy pod ziemią w polskim górnictwie węglowym. Już przed II wojną światową postanowiono, że w normalnych warunkach będzie on wynosił siedem i pół godziny – liczonych od zjazdu pod ziemię do wyjazdu na powierzchnię. Wtedy kopalnie były niewielkie, a dojście do miejsca pracy nie zajmowało wiele czasu. Czas poświęcony na faktyczną pracę był więc stosunkowo długi.