Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 813.09 USD (+0.61%)

Srebro

80.23 USD (+1.19%)

Ropa naftowa

95.23 USD (-2.33%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.18%)

Miedź

6.08 USD (+0.97%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-0.29%)

KGHM Polska Miedź S.A.

341.65 PLN (+5.92%)

ORLEN S.A.

124.02 PLN (-4.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.45%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.05 PLN (-1.90%)

Enea S.A.

23.60 PLN (-3.67%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.50 PLN (-9.26%)

Złoto

4 813.09 USD (+0.61%)

Srebro

80.23 USD (+1.19%)

Ropa naftowa

95.23 USD (-2.33%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.18%)

Miedź

6.08 USD (+0.97%)

Węgiel kamienny

102.90 USD (-2.00%)

Przede wszystkim klimatyzacja...

fot: Kajetan Berezowski

Tadeusz Sztefka podkreśla, że głębokość fedrowania zależy od jakości klimatyzowania wyrobisk

fot: Kajetan Berezowski

Do jak głębokich pokładów może sięgnąć polskie górnictwo węgla kamiennego?

Odpowiada Tadeusz Sztefka, główny inżynier w zespole zagrożeń naturalnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej:

- Podstawowym parametrem pozwalającym prognozować zagrożenie klimatyczne jest temperatura pierwotna skał. Wskaźnikiem, który mówi nam, jaki to ma związek z głębokością prowadzenia eksploatacji, jest stopień geotermiczny określający jaką należy osiągnąć głębokość, aby temperatura skał wzrosła o jeden stopień Celsjusza.

Dla naszego zagłębia węglowego wynosi średnio około 33 metry na stopień Celsjusza. Na razie nikt nie określił granicy głębokości prowadzenia eksploatacji z uwagi na zagrożenie klimatyczne.

Kopalnie złota w RPA fedrują obecnie na poziomie 3 tysięcy metrów przy znacznie większym stopniu geotermicznym. Niemieckie kopalnie też wydobywają z niżej położonych pokładów, z głębokości 1000 - 1300 metrów. W każdym z tych przypadków możliwa jest praca górników tylko przy zastosowaniu klimatyzacji centralnej o mocy chłodniczej rzędu kilkunastu MW.

Stosowanie nowoczesnych technik prowadzących do sukcesywnego wzrostu mocy chłodniczej poprawianie sprawności samych chłodnic powietrza, a także wprowadzenie technologii termoizolacyjnych w wyrobiskach górniczych spowoduje, że jesteśmy w stanie poradzić sobie z zagrożeniem klimatycznym. Tak jest na projektowanych i budowanych najniższych poziomach w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej:
• Borynia - Zofiówka Ruch Zofiówka - 1100 m;
• Budryk - 1290 m oraz
• Pniówek - 1000 m.

Obecnie prowadzenie wydobycia na poziomach 1000 m i poniżej w warunkach kopalń JSW nie obejdzie się bez inwestycji związanych z klimatyzacją wyrobisk. Koszty budowy i eksploatacji urządzeń klimatycznych są znaczne i mają wpływ na jednostkowy koszt wydobycia węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Kazimierz Grajcarek, legenda śląskiej "Solidarności", były ratownik górniczy

W niedzielę 19 kwietnia zmarł Kazimierz Grajcarek, wieloletni przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, jeden z liderów związku. Miał 74 lata.

Bumech przejmuje kopalnię w Afryce

Polski Bumech przejmuje kontrolę nad złożem Maranda w RPA, w którym poza cynkiem, miedzią i srebrem znajdują się również takie surowce jak ind czy złoto. Całkowite zasoby kopalni wynoszą od 6 do 8 mln ton rudy, z czego dotychczas wykorzystano jedynie około 10 proc. potencjału złoża. 

Jedwabny: „Oczekujemy zapewnień, że Polska Grupa Górnicza będzie miała gwarantowane finansowanie”

Już w poniedziałek 20 kwietnia minister energii Miłosz Motyka spotka się z liderami związków zawodowych na rozmowach w sprawie finansowania sektora górnictwa. O oczekiwaniach wobec poniedziałkowego spotkania mówi Rafał Jedwabny, wiceprzewodniczący WZZ Sierpień 80. 

Markowski: Oni wiedzą, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą usiąść i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić"

- Nie ma prostego rozwiązania. Obie strony wiedzą doskonale, że nie mogą sobie skakać do oczu. Muszą po prostu usiąść do merytorycznej rozmowy i powiedzieć: „Chłopie, coś trzeba z tym zrobić. Umówmy się, że robimy to, to i tamto”. Bardzo mocno namawiam na obecność przy tych rozmowach także Andrzeja Domańskiego, szefa resortu  finansów i gospodarki. Pan minister ma w ręku najpotężniejsze narzędzia. Gdyby był obecny, rozmowy poszłyby zdecydowanie szybciej - mówi Jerzy Markowski, b. minister gospodarki w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy