Przede wszystkim dobra wola

1354272902 07 litwaarcwug k2

fot: ARC/WUG

Górnictwo z zasadami, to znaczy takie, które nie tylko respektuje przepisy, w których nie wszystko da się zawrzeć i unormować, ale oparte na czymś, co zwykliśmy określać mianem sztuki górniczej albo dobrej szkoły górniczej - stwierdza prezes WUG Piotr Litwa

fot: ARC/WUG

- Stosunki pomiędzy samorządami a przedsiębiorcami górniczymi w większości przypadków nie układają się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Są oczywiście przykłady dobrych relacji - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Jak ocenia Pan stosunki na linii samorządy-przedsiębiorcy górniczy?
Stosunki pomiędzy samorządami a przedsiębiorcami górniczymi w większości przypadków nie układają się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Są oczywiście przykłady dobrych relacji. W ostatnim czasie obserwujemy popadanie w skrajność. Dobrym przykładem jest tu Bytom. Po zmianie władzy samorządowej sytuacja zmieniła się w sposób zasadniczy. Gmina i przedsiębiorca górniczy dążą do rozwiązywania problemów. Natomiast negatywnym przykładem prowadzonej polityki, która nie służy żadnej ze stron, są Gierałtowice. Jest to gmina typowo górnicza, pod którą działalność prowadzi kilka kopalń i o dziwo w odniesieniu do jednej z nich czuje się jakąś niechęć w rozwiązywaniu trudnych kwestii.

Pojawiają się tłumaczenia, że górnictwo nie jest tu zupełnie bez winy.
Trudno porozumieć się z górnictwem w sytuacji, gdy dają o sobie znać stuletnie zaszłości związane z wpływem eksploatacji na powierzchnię. Nie jest to jednak powód do mówienia: "my tu już kopalni nie chcemy". Przede wszystkim obie strony powinny dokonać odpowiednich przewartościowań, adekwatnych do obecnej rzeczywistości. Gmina musi przeanalizować problem pod względem oddziaływania eksploatacji na powierzchnię, zadaniem przedsiębiorcy jest zbadanie wszelkich możliwości rekompensaty za wyrządzone szkody, zaś rolą urzędu górniczego będzie spojrzenie na całokształt pod kątem bezpieczeństwa pracy i gospodarki złożem. To oczywiste, że każdy przedstawi swoje racje, ale to właśnie w oparciu o nie należałoby potem budować porozumienie. To jest główne zadanie dla Zespołów Porozumiewawczych, które pomału, ale skutecznie przełamują bariery i budują nową jakość w relacjach samorządy-górnictwo. Twierdzę, że nie ma spraw nie do załatwienia, jest tylko zła wola stron.

Czemu ma służyć nowy konkurs "Z innowacją bezpieczniej w górnictwie"?
W dziedzinie promocji dobrych praktyk pojawiło się w ostatnim czasie wiele cennych inicjatyw. Jedną z nich jest przeprowadzenie wspólnie z Fundacją Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego konkursu "Z innowacją bezpieczniej w górnictwie". Jego celem jest promocja szeroko rozumianych działań w zakresie bezpieczeństwa, i to nie tylko w kopalniach podziemnych, ale również odkrywkowych. Należy promować przykłady rozwiązań technicznych i technologicznych, mających wpływ na poprawę stanu bezpieczeństwa i warunków pracy. Analizy ich przydatności pod tym względem dokona kapituła konkursowa złożona z ekspertów. Autorów najlepszych pomysłów chcemy uhonorować przy okazji tegorocznej Barbórki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.