Przed obliczem Temidy

 Rzecz wydarzyła się w czasach, gdy w każdym autobusie i w każdym tramwaju bilety sprzedawał konduktor. I taki właśnie konduktor stanął przed sądem oskarżony o pobicie pasażerki.

– Jak oskarżony mógł bez powodu uderzyć tę biedną kobietę? – groźnie zapytał sędzia podsądnego, wskazując jednocześnie na poszkodowaną.

– Bez powodu? – z oburzeniem powtórzył oskarżony pytanie sędziego.

– To niech ino uóni, Wysoki Sóndzie, posłuchajóm, a potym sami pedzóm, czy to było „bez powodu”. Wlazła ta staro murchla do mojij śztrasbanki i uotwiyro taśka, wyciógo bojtlik, zawiyro taśka, uotwiyro bojtlik, wycióngo 20 groszy, zawiyro bojtlik, uotwiyro taśka, chowo bojtlik, zawiyro taśka, dowo mi piynióndze i godo, że chce bilet do Chorzowa.

Jo i padóm, że bilet do Chorzowa kosztuje 30 groszy. To uona uotwiyro taśka, wycióngo bojtlik, zawiyro taśka, uotwiyro bojtlik, wycióngo drugie 20 groszy, zawiyro bojtlik, uotwiyro taśka, chowo bojtlik, zawiyro taśka i dowo mi piynióndze.

Jo żech już mioł bilet narychtowany, to i go dowóm i zanim żech zdónżył wycóngnóć 10 groszy reszty, to uona już uotwiyro taśka, wycióngo bojtlik, zawiyro taśka, uotwiyro bojtlik, chowo bilet, zawyro bojtlik, uotwiyro taśka, chowo bojtlik, zawiyro taśka.

Dowóm i reszta a uona uotwiyro taśka, wycióngo bojtlik, zawiyro taśka, uotwiyro bojtlik, chowo reszta i zawiyro bojtlik, uotwiyro taśka, chowo bojtlik, zawiyro taśka. Za chwila sie i spomniało, że mo mieć bilet ulgowy, to i godóm, że mo tamtyn mi dać. A uona uotwiyro taśka...

Kobieta jeszcze parokrotnie wymieniała bilet z różnych powodów i dokonywała dopłat z tego tytułu oraz odbierała resztę, powtarzając jednocześnie wszystkie wyżej wymienione manipulacje z torebką i portmonetką, nie będę jednak Państwa cierpliwości wystawiał na próbę.

Nie wytrzymał też sędzia do końca tej historii i przy którymś kolejnym: „uotwiyro taśka, wycióngo bojtlik, zawiyro taśka, uotwiyro bojtlik...” rzucił w oskarżonego sędziowskim młotkiem, krzycząc: – Człowiecze, na miłość bosko! Skóńczcie już, bo zgłupieja!

– A jo mioł niy zgłupieć, Wysoki Sóndzie? Tóż niech terozki sami pedzóm; bez powodu żech jóm piznół? Zapewne konduktor został uniewinniony, choć o tym ta opowieść już milczy. Ale jej urok polega na tym, że daje opowiadaczowi prawie nieograniczone możliwości popisania się kunsztem wymowy i inwencją w mnożeniu przyczyn kolejnych zmian biletu. Oby tylko nie przesadzić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagroda za pamięć o zamordowanym bracie górniku

Za nami wyjątkowa Gala wręczenia Nagrody „Czarny Diament Wolności”, która odbyła się w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka” w Katowicach. Tegoroczną laureatką prestiżowego wyróżnienia została Magdalena Pelc - która od lat pielęgnuje pamięć o swoim bracie Zbigniewie Wilku, jednym z Dziewięciu z „Wujka”.

100 szefów kuchni, 20 stref i jeden wielki cel. 13 września Kulinarny Ogień rozgrzeje TAURON Park Śląski

Wielki finał charytatywnej akcji Kulinarny Ogień 13 września 2026 r. w TAURON Parku Śląskim. Na gości czekać będzie blisko 100 szefów kuchni, 20 autorskich stref kulinarnych, koncerty i atrakcje dla całych rodzin. A przede wszystkim – wspólny cel: wsparcie budowy pierwszego na Śląsku stacjonarnego hospicjum dla dzieci „TuSieTuli”. Organizatorzy chcą podczas finału zebrać minimum 250 tys. zł. 

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem.