Przed nami ostatnia runda

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pakiet klimatyczny jest pakietem biznesowym, lansowanym przez pewną grupę, która chce na tym zarobić duże pieniądze - podkreśla Jarosław Grzesik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- 8 sierpnia Komisja Europejska zarejestrowała wniosek złożony przez Komitet Organizacyjny Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej w sprawie zawieszenia części postanowień pakietu klimatycznego. Od tego momentu mamy dwanaście miesięcy na zebranie miliona podpisów, popierających inicjatywę w co najmniej siedmiu krajach członkowskich Unii Europejskiej - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Jarosław Grzesik, przewodniczący Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność.

Zebranie podpisów da możliwość przeprowadzenia unijnej debaty, dotyczącej zagrożeń wynikających z zapisów pakietu, co może przyczynić się do wszczęcia procesu legislacyjnego, umożliwiającego zawieszenie szkodliwych dla naszej gospodarki uregulowań.

Brzmi to wszystko nieco zawile, a co gorsza nie daje stuprocentowych gwarancji skutecznego zablokowania funkcjonowania pakietu klimatycznego. Jednakże inicjatywa ta jest najprawdopodobniej ostatnim kołem ratunkowym dla polskiej gospodarki i naszych gospodarstw domowych. Według naszych szacunków, wskutek znacznego wzrostu kosztów produkcji w branżach energochłonnych i przemyśle wydobywczym, utracić możemy nawet 300 tysięcy miejsc pracy. Wielkie europejskie koncerny w poszukiwaniu oszczędności związanych z kosztami pracy częściowo przeniosły już swoją produkcję poza obszar Unii Europejskiej. Pakiet klimatyczny skutecznie przepędzi poza granice Unii to, co jeszcze pozostało. Wzrost kosztów produkcji energii doprowadzi do tego, że w przeciętnym gospodarstwie domowym rachunki za prąd i ogrzewanie wzrosną o 20-30 procent i tendencja ta będzie narastać.

Dodać do tego należy, że wzrost kosztów energii przełoży się również na wzrost cen towarów i usług. Tak więc przeciętny obywatel naszego kraju po kieszeni dostanie dwukrotnie. Regulacje wynikające z pakietu klimatycznego wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2013 roku. Czasu pozostało więc niewiele, mamy jednak nadzieję, że do połowy września uda się zakończyć wszelkie procedury i prace związane z koordynacją działań w ośmiu krajach, które przystąpiły do tej inicjatywy. W drugiej dekadzie września odbędzie się konferencja z udziałem przedstawicieli wszystkich krajów uczestniczących w tym przedsięwzięciu, w trakcie której zainicjowana zostanie zbiórka podpisów. Jako że w zbieraniu podpisów ZZ Solidarność ma już spore doświadczenie, z dużym optymizmem podchodzimy i tym razem do tych działań i mamy nadzieję, iż wymagany milion podpisów uda się uzbierać w stosunkowo krótkim czasie.

Wspomnieć tutaj należy, że w prace Komitetu Organizacyjnego EIO, obok działaczy Solidarności, zaangażowani są także nasi koledzy z OPZZ oraz przedstawiciele Solidarnej Polski. Czekamy na zaangażowanie pozostałych central związkowych oraz partii politycznych, szczególnie tych mających wpływ na polski rząd. Przed nami, być może, ostatnia runda tej nierównej walki. Nie możemy jej przegrać!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe

Po opublikowaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ceny paliw na stacjach mogą spaść już w weekend o ok. 1,2-1,3 zł na litrze - zapowiedział w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

PSE i czeski operator ČEPS pomyślnie przetestowały odbudowę systemu po blackoucie

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) i czeski operator systemu przesyłowego ČEPS przeprowadziły 22 września udaną próbę odbudowy polskiego systemu elektroenergetycznego po awarii typu blackout z wykorzystaniem wsparcia operatora z kraju sąsiedniego - poinformowały w czwartek PSE.

KGHM rozpoczęło wartą 725 mln dolarów rozbudowę Sierra Gorda. Byliśmy na miejscu! „To perła w koronie spółki”

W należącej do KGHM kopalni Sierra Gorda w Chile w czwartek (1 października) odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę czwartej linii mielenia. Rozpoczęta inwestycja zwiększy moce przerobowe zakładu z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie.

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.