W weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe

Po opublikowaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ceny paliw na stacjach mogą spaść już w weekend o ok. 1,2-1,3 zł na litrze - zapowiedział w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wszyscy czekają na niższe ceny na stacjach

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Po opublikowaniu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ceny paliw na stacjach mogą spaść już w weekend o ok. 1,2-1,3 zł na litrze - zapowiedział w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

“Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych właśnie wpłynęła do RCL. (...) Oznacza to, że już w weekend ceny na stacjach paliwowych będą niższe. Szacunkowo o około 1,2-1,3 zł na litrze“ - napisał minister na platformie X.

W czwartek wieczorem ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Regulacja wprowadza podatek od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych i ma stanowić źródło finansowania kolejnej odsłony rządowego pakietu CPN, obejmującego m.in. obniżki podatków pośrednich na paliwa. Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartkowym orędziu, że podpisał ustawę o nadmiarowych zyskach i oczekuje od rządu natychmiastowych obniżek cen na stacjach. Jednocześnie zapowiedział skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Skrytykował dotychczasową politykę rządu ws. cen paliw. 

- Od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają doprowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy kampanijne obietnice: tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19 zł za litr. Obecny premier przekonywał, że wie, jak to zrobić, że to jedna prosta decyzja - wystarczy obniżyć podatek VAT. Dziś jednak tych prostych decyzji nie może podjąć, a zamiast tego zasłania się ustawą - powiedział Nawrocki. 

 Podkreślił, że nie wycofuje swoich zarzutów co do konstytucyjności ustawy. Według formułowanych wcześniej przez prezydenta zarzutów ustawa jest niekonstytucyjna, a jej przepisy łamią zasadę niedziałania prawa wstecz, ponieważ opodatkowują zyski firm uzyskane przed wprowadzeniem przepisów. Ustawa bowiem przewiduje naliczanie podatku od marca br. 

Minister energii Miłosz Motyka ocenił w czwartkowym wpisie na platformie X, że wejście w życie nowych przepisów przełoży się na “znaczący spadek cen paliw“. “Presja ma sens. Ustawa o nadzwyczajnych zyskach koncernów podpisana. Program CPN po raz kolejny zagwarantuje znaczną obniżkę cen paliw na stacjach. Dla dobra wszystkich kierowców i całej gospodarki“ - zaznaczył. 

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował z kolei, że oprócz ustawy, niezbędne będzie teraz przyjęcie odpowiednich rozporządzeń wykonawczych. Jak zapewnił w TVN24, są one już przygotowane i mają być procedowane w piątek przez urzędników resortu finansów. Dodał, że konieczne będą jeszcze decyzje ministra energii, co powinno umożliwić obniżkę cen paliw już w weekend.

 Podpisana przez prezydenta w czwartek ustawa, to drugi akt prawny dotyczący podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, który przygotował rząd. Poprzednia ustawa w tej sprawie nie weszła w życie, ponieważ prezydent Karol Nawrocki skierował ją w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, wskazując na jej niekonstytucyjność.

Nowa ustawa przewiduje 60-proc. podatek od nadwyżkowych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych. Danina obejmie nadzwyczajne zyski uzyskane w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. przez przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem paliw ciekłych oraz obrotem paliwami ciekłymi na podstawie koncesji na obrót paliwami z zagranicą. Podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży osiąganej w 2025 r., powiększonej o 20 proc. 

Ustawa przewiduje minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc. oraz ograniczenie podatku do 50 proc. dochodu lub zysku netto dla podmiotów niewytwarzających paliw. Strona rządowa argumentowała, że regulacja jest odpowiedzią na gwałtowny wzrost marż i zysków części firm paliwowych po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceniach dostaw ropy naftowej. Ministerstwo Finansów szacowało wcześniej, że wpływy z nowego podatku miałyby wynieść 4 mld zł. Te wyliczenia odnosiły się jednak do pierwotnej wersji ustawy, która miała obowiązywać do końca 2026 r. Sejm zdecydował jednak o wydłużeniu czasu naliczania nowej daniny do końca pierwszego kwartału 2027 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: W piątek ceny paliw będą niższe

Jutro ceny paliw będą niższe - zapowiedział w czwartek minister energii Miłosz Motyka. Jak wyjaśnił, analiza sytuacji na rynku wskazuje na delikatną tendencję spadkową cen hurtowych.

W czwartek maksymalne ceny paliw: litr benzyny 95 - 7,01 zł, oleju napędowego - 8,05 zł

Zgodnie ze środowym obwieszczeniem Ministra Energii w czwartek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 7,01 zł, benzyny 98 - 7,83 zł, a oleju napędowego - 8,05 zł. Ceny maksymalne benzyny są zatem niższe niż w środę, a diesla - wyższe.

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.