KGHM rozpoczęło wartą 725 mln dolarów rozbudowę Sierra Gorda. Byliśmy na miejscu! „To perła w koronie spółki”
W należącej do KGHM kopalni Sierra Gorda w Chile w czwartek (1 października) odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę czwartej linii mielenia. Rozpoczęta inwestycja zwiększy moce przerobowe zakładu z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie.
W należącej do KGHM kopalni Sierra Gorda w Chile w czwartek (1 października) odbyła się uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę czwartej linii mielenia. Rozpoczęta inwestycja zwiększy moce przerobowe zakładu z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie.
Wartość inwestycji realizowanej przez KGHM Polska Miedź wspólnie z South32 Ltd. wynosi około 725 mln dolarów. W uroczystości uczestniczył prezydent Chile Jose Antonio Kast, przedstawiciele władz centralnych i regionalnych tego państwa, Ministerstwa Aktywów Państwowych RP, zarządu i Rady Nadzorczej KGHM Polska Miedź, a także przedstawiciele Sierra Gorda SCM, KGHM Chile, partnera KGHM – South32 oraz firm zaangażowanych w realizację projektu.

Fot. Tomasz Czoik
Wmurowanie kamienia węgielnego symbolicznie rozpoczęło projekt, którego celem jest - jak podkreślali przedstawiciele miedziowego potentata - istotne zwiększenie możliwości przerobu rudy i poprawa efektywności najważniejszego aktywa zagranicznego KGHM.
Świetne wyniki
- Trzeba powiedzieć wprost, że ta kilkunastoletnia historia uczestnictwa KGHM Polskiej Miedzi w tej inwestycji przynosi owoce - od zeszłego roku Sierra Gorda zaczęła spłacać pożyczki i zainwestowane w nią wcześniej pieniądze. Już w pierwszym półroczu jest 0,5 mld dolarów, myślimy, że do końca roku będzie to łącznie ok. miliarda dolarów. Jak okazuje się po wielu latach, jest to perła w koronie KGHM, bo już w zeszłym roku i w pierwszym półroczu tego roku 50 proc. EBIDTA całej grupy pochodzi z aktywów zagranicznych - mówił Remigiusz Paszkiewicz, prezes zarządu KGHM.
Jak podkreślał w czwartek wiceprezes KGHM Piotr Krzyżewski, zadłużenie chilijskiej kopalni przypadające do obsłużenia przez KGHM wynosi 2,7 mld dolarów. - Zakładam, że przy obecnych cenach Sierra Gorda spłaci całość za około cztery lata - powiedział Krzyżewski.

Fot. Tomasz Czoik
Uruchomienie czwartej linii mielenia ma zwiększyć produkcję w kopalni o 20 proc.
- Wydaje się, że jest to dobry ruch. Razem z naszymi australijskimi partnerami taką decyzję podjęliśmy, ona nie była łatwa, bo znamy historyczne zaszłości, jakie wiązały się z nakładami inwestycyjnymi tutaj w Chile i z tym, jakie nastroje panowały wokół tej inwestycji wcześniej. Dziś jednak Sierra Gorda jest jedną z największych kopalń w Chile - przyznał prezes Paszkiewicz, dodając, że spółka nadal chce się rozwijać w tym kraju.
- Mamy wspólne poszukiwania z dużymi koncernami górniczymi zarówno w Chile, jak i w sąsiedniej Argentynie oraz w kilku innych miejscach na świecie. Baza zasobowa za granicą musi być powiększana, a produkcja zagraniczna musi rosnąć, by KGHM mógł się rozwijać. Biorąc pod uwagę geologię i demografię w Polsce, jest to niezbędne, aby KGHM rósł i był znaczącą firmą na świecie - wskazał prezes.

Fot. Tomasz Czoik
Inwestycja obejmuje budowę czwartej linii mielenia wraz z nową kruszarką szczękową, młynem HPGR, młynem kulowym, linią flotacji oraz niezbędną infrastrukturą procesową. Rozbudowa pozwoli nie tylko zwiększyć wolumen przerabianej rudy, ale także lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę wodną i energetyczną oraz obniżyć jednostkowy koszt produkcji C1. Zakończenie rozbudowy zakładu planowane jest na koniec 2029 roku, a osiągnięcie pełnych mocy produkcyjnych w drugiej połowie 2030 roku. Rozbudowa będzie finansowana z przepływów operacyjnych oraz dostępnych instrumentów dłużnych bezpośrednio przez Sierra Gorda.
Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec dużych inwestycji w Sierra Gorda. W kopalni realizowany jest program prac eksploracyjnych ukierunkowany na rozpoznanie zasobów poza obszarem obecnego wyrobiska Catabela.
- Prowadzimy cały czas prace prospekcyjne, geofizyczne i geologiczne wokół tej odkrywki, w której się znajdujemy. Zostały już przeprowadzone wiercenia uzupełniające – to 85 tysięcy metrów bieżących odwiertów, które potwierdziły mineralizację wokół Catabeli. W różnych perspektywach mówimy zarówno o wyrobisku Salvadora, ale przede wszystkim o Catabela North East, czyli paśmie geologicznym ukształtowanym w kierunku naszej bliźniaczej kopalni Spence, należącej do BHP. Tam ta mineralizacja została potwierdzona, natomiast jest to bardzo wczesny etap. Będziemy prowadzić dodatkowy plan eksploracji, czyli kolejnych odwiertów, które potwierdzą nie tylko samą mineralizację, ale i ułożenie złoża - mówiła wiceprezes KGHM ds. aktywów zagranicznych Anna Sobieraj-Kozakiewicz.
Spółka na ten cel do 2032 roku przeznaczy 100 milionów dolarów.

Fot. Tomasz Czoik
- Wykonamy około 180 odwiertów na obszarze 1300 hektarów – te powierzchnie na pustyni Atakama są olbrzymie. Odwierty będą sięgać do głębokości około 1500 metrów poniżej obecnego poziomu terenu. Potencjalnie mówimy o zasobach rzędu od 1 do nawet 3 miliardów ton rudy w złożu. Zastrzegam jednak, że są to wstępne szacunki, których na razie nie można uwzględniać w finansowaniu czy w metalplanie - podkreślała wiceprezes.
Eliza Zeidler, wiceminister aktywów państwowych, podkreślała, że wyniki KGHM są coraz lepsze, ale należy jeszcze silniej akcentować „polskość” inwestycji w Sierra Gorda.
- Zidentyfikowaliśmy, że świadomość tego, iż Sierra Gorda to KGHM, a KGHM to Polska, jest wciąż za mała. To zadanie zarówno dla zarządu spółki i KGHM Chile, jak i pole do pracy dyplomatycznej - rozmawialiśmy o tym wczoraj z ambasadorem. Musimy akcentować obecność Polski, a nie traktować Sierra Gorda jako anonimowy kapitał. Chcemy pokazać, że Polska potrafi i ma ogromny potencjał - podkreślała Zeidler.
Gigantyczne serpentyny zapierają dech w piersiach
Choć oficjalne komunikaty prasowe KGHM dotyczące kopalni mogą działać na wyobraźnię, to dopiero wizyta na miejscu pozwala pojąć prawdziwą skalę tego przedsięwzięcia. Odkrywka Sierra Gorda, wyrastająca w samym sercu chilijskiej pustyni Atakama, robi monumentalne wrażenie – to potężny, przemysłowy organizm, który powstał w jednym z najbardziej surowych krajobrazów świata.

Fot. Tomasz Czoik
„Sercem” kopalni jest gigantyczne wyrobisko, które przypomina krater zwężający się ku dołowi – to potężny lej o głębokości 700 metrów i średnicy aż 2,5 kilometra. Ruch tu jak w ulu - co chwilę można natknąć się na ogromne ciężarówki (same ich koła sięgają wysokości 3,6 m), które zjeżdżają serpentynami na sam dół wyrobiska, a następnie koparki ładują na ich paki urabianą skałę. Jedno wozidło jest załadowywane w pełni w ok. 1,5 minuty (nawet 300 tonami materiału), ale sam wjazd i wyjazd z dna wyrobiska na powierzchnię zajmuje dużo więcej czasu. W tak wymagającym środowisku kluczowe jest bezpieczeństwo: kierowcy pracują na 12-godzinnych zmianach, a ich pojazdy wyposażono w inteligentne systemy wykrywające zmęczenie – gdy komputer zauważy je alarmuje dyspozytora, który natychmiast kieruje szofera na odpoczynek.
Ciągłość wydobycia zapewniają cotygodniowe roboty strzałowe – detonowane cztery razy w tygodniu ładunki kruszą łącznie do 5 milionów ton skały, tworząc stale odnawiany zapas materiału.
Wywożenie skał z wyrobiska to dopiero początek drogi, bo kluczowy proces odbywa się w zakładzie przeróbczym, do którego codziennie trafia ok. 130 tysięcy ton rudy o zaledwie znikomej zawartości miedzi (0,3-0,4 proc.). Jednak dzięki procesom kruszenia, mielenia i flotacji w specjalnej instalacji wyposażonej w układ separacji koncentratu molibdenu, powstaje finalny produkt, w którym zawartość miedzi to ponad 22 proc.

Fot. Tomasz Czoik
Produkowany w Sierra Gorda koncentrat miedzi jest przewożony m.in. do portu Antofagasta, a stamtąd wysyłany drogą morską do hut na świecie. Kopalnia posiada również potencjał eksploracyjny w sąsiadujących obszarach.
Sierra Gorda wykorzystuje wodę morską, pochodzącą z systemów chłodzenia elektrowni w mieście Mejillones. Zamiast trafiać znów do oceanu, woda jest przepompowywana do kopalni rurociągiem o długości około 144 km.
Warto wiedzieć
Sierra Gorda jest odkrywkową kopalnią miedzi i molibdenu położoną na pustyni Atakama, w regionie Antofagasta w północnym Chile, około 60 km na południowy zachód od miasta Calama. To największa inwestycja zagraniczna w historii KGHM i kluczowe aktywo międzynarodowe Grupy. W 2025 roku kopalnia wyprodukowała około 160 tys. ton miedzi płatnej oraz ponad 8 mln funtów molibdenu. Kopalnia działa jako wspólne przedsięwzięcie KGHM Polska Miedź S.A., posiadającej 55 proc. udziałów, oraz South32 Ltd., posiadającej 45 proc. udziałów.

Fot. Tomasz Czoik