Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Przed 70 laty zmieniono przebieg polskiej granicy na wschodzie

fot: Krystian Krawczyk

Za sprawą granicznej korekty sprzed 70 lat w granicach Polski znalazła się część Bieszczad

fot: Krystian Krawczyk

W 1951 r. miała miejsce korekta granicy pomiędzy Polską oraz Związkiem Radzieckim. Zgodnie z umową, po zmianie granic do ZSRR trafiło tzw. kolano Bugu. Zdaniem historyków powodem były złoża węgla, które zalegały w tym rejonie.

Według oficjalnych przekazów umowa podpisana 15 lutego 1951 r. (opinia publiczna dowiedziała się o niej pod koniec maja, a umowa weszła w życie jesienią) była przedstawiana jako w pełni równoprawna. Każda ze stron przekazywała terytorium o powierzchni 480 km kw. – tym samym była to największa korekta graniczna w historii powojennej Polski i jedna z największych w historii powojennej Europy. W myśl umowy Polska odstąpiła ZSRR fragment województwa lubelskiego z miejscowościami Bełz, Uhnów, Krystynopol (obecnie Czerwonohrad), Waręż, Chorobrów oraz lewobrzeżną część Sokala – Żwirkę. W zamian za to w granicach PRL znalazł się fragment Bieszczad, czyli ówczesnego obwodu drohobyckiego należącego do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, który obejmował m.in. miasto Ustrzyki Dolne oraz wsie: Czarna, Lutowiska, Krościenko i Bystre.

Oficjalnie to strona polska zwróciła się do ZSRR o przesunięcie granicy i wymianę terenów. Jako powód podano potrzebę włączenia do terytorium PRL wschodniego dorzecza górnego Sanu, co pozwoliłoby wybudować w tym rejonie zbiornik retencyjny zapobiegający powodziom. Jako przykład podawano tragiczną w skutkach powódź, która miała miejsce w 1934 r. Jeszcze przed wojną powstały pierwsze plany budowy w tym rejonie zbiornika retencyjnego. Plany zrealizowano w latach 60. minionego stulecia, czego efektem jest malownicze Jezioro Solińskie.

Zdaniem wielu historyków powód zmiany przebiegu granicy był jednak zupełnie inny, a o korekcie zdecydowali radzieccy decydenci z Józefem Stalinem na czele. Chodziło o złoża węgla, które znajdowały się na Sokalszczyźnie. Badania, które potwierdzały, że na Lubelszczyźnie i Wołyniu znajdują się pokłady węgla, przeprowadził w latach 1935-1938 jeden z najbardziej znanych geologów tamtych czasów prof. Jan Samsonowicz.

Dopiero pod koniec lat 40. przeprowadzono jednak szczegółową analizę, która potwierdziła opłacalność wydobycia węgla w rejonie Sokalszczyzny. Tym samym włączony do ZSRR teren stał się częścią Lwowsko-Wołyńskiego Zagłębia Węglowego, a dawny Krystynopol został przekształcony w typowo górnicze miasto. Już w latach 50. wokół miasta wyrastały kolejne kopalnie, które wydobywały łącznie ok. 15 mln t węgla rocznie.

Oprócz pokładów węgla kolejnym powodem korekty granic mógł być również przebieg linii kolejowej łączącej Kowel i Włodzimierz Wołyński, który do 1951 r. „rozdzielała” Sokalszczyzna leżąca po polskiej stronie. Po korekcie granicy linia już w całości przebiegała na terytorium radzieckim, więc problem zniknął.

To nie koniec granicznych planów. Do kolejnej korekty, podczas której Polska miała stracić m.in. miasto Hrubieszów, miało dojść w kolejnych latach, ale plany zarzucono po śmierci Stalina.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.