Przeczytane: Super Expres napisał o Kolorzu
W sobotnim wydaniu \"Super Expres\" napisał, że Dominik Kolorz, szef górniczej ,,Solidarności\", z domu w Rybniku przyjeżdża do pracy służbowym samochodem z kierowcą i zjadł obiad na koszt Kompanii Węglowej, podczas rozmowy z jej przedstawicielem.
- Nie mam prawa jazdy - rozkłada ręce. - A skoro reprezentuję 50 tysięcy górników, nie wypada, żebym jeździł do pracy pociągiem. Kierowca jest z Jastrzębia Zdroju, więc ma do mnie blisko - dodaje.
- Zjadłem kotlet górniczy i wypiłem małe piwo - wylicza. - Spotkałem się z człowiekiem z Kompanii. On mnie zaprosił, więc pokrył rachunek - powiedział ,,SE\" Kolorz.
Próbowali mnie nakłonić do odstąpienia od strajku, ale na próżno. Nic im z tego nie wyszło - zapewnia przewodniczący - napisał \"Super Express\".