Prywatyzacyjne plany Bogdanki

Długo zapowiadana prywatyzacja spółki Lubelski Węgiel Bogdanka nareszcie rusza z miejsca. 29 kwietnia walne ma zdecydować o wprowadzeniu firmy na parkiet - napisał \"Puls Biznesu\".

Skarb państwa posiada 96 proc. akcji, więc przyjęcie uchwały o podniesieniu kapitału wydaje się przesądzone. Po wprowadzeniu spółki na GPW państwo ma zachować pakiet kontrolny.

Zarząd Bogdanki chce zebrać z giełdy 300-600 mln zł. Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu, liczy na blisko 500 mln zł. Pieniądze potrzebne są na bogaty program inwestycyjny, m.in. budowę nowego szybu Stefanów. W tym roku firma chce na to przeznaczyć 250 mln zł, a w przyszłym ponad 300 mln zł. Inwestycje pomogą w zwiększeniu wydobycia węgla z 5,2 mln do ponad 10 mln ton rocznie.

Na walnym ma także zapaść decyzja w sprawie programu inwestycyjnego spółki zależnej Łęczyńska Energetyka (ŁE). Bogdanka ma w niej 88,7 proc. udziałów, reszta należy do gmin Łęczna i Puchaczów. ŁE dostarcza prąd i ciepło kopalni, a także okolicznym mieszkańcom. Mirosław Taras, prezes Bogdanki, planuje modernizację zakładu, który zatrudnia 119 osób i osiąga ponad 18,5 mln zł przychodów. Wiele wskazuje na to, że część pieniędzy z emisji akcji może zasilić także ŁE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź