Prywatyzacja: Polskie stocznie nie są tanie

Inwestycje w polskie stocznie na tle świata nie są tanie. Pozbycie się bankrutujących zakładów to niełatwe zadanie. Na świecie wystawionych obecnie na sprzedaż jest wiele „zdrowych” stoczni.

Politycy i przedstawiciele spółek skarbu państwa za wszelką cenę chcą uniknąć powtórki z prywatyzacji Polskich Hut Stali. Holding był niemal bankrutem, ale po wejściu inwestora i poprawie koniunktury na świecie zamienił się w superdochodową grupę. Wywołało to burzę — politycy zostali oskarżeni o sprzedaż hutniczego holdingu za bezcen - napisał piątkowy \"Puls Biznesu\".

Wały dla produkcji

W przypadku stoczni ma być inaczej. Resort skarbu już mówi o partycypacji w zyskach Stoczni Gdynia, jeśli będą wyższe od szacowanych.

Korporacja Polskie Stocznie (KPS), która prywatyzuje Stocznię Szczecińską Nowa (SSN), także zapewnia, że zadba o państwowy interes.

— Stocznia jest położona na 60 ha gruntów, na przedłużeniu szczecińskich Wałów Chrobrego. To atrakcyjny teren, ale w umowie prywatyzacyjnej będzie zawarta klauzula, że po sprzedaży stoczni na jej obszarze będzie utrzymana produkcja statków. Uzgodniliśmy też, że jeśli straty z nierentownych kontraktów będą niższe niż obecnie szacowane, to skorzysta na tym również skarb państwa — twierdzi Mirosław Filip, prezes KPS.

Skarb ma partycypować w pokryciu strat z nierentownych umów, a im będą niższe, tym mniej będzie musiał przeznaczyć na ich pokrycie. Mirosław Filip szacuje, że straty z nich wynikające to „mniej niż miliard złotych”, ale o kwotach, jakie na ich pokrycie może wyłożyć państwo, na razie nie chce mówić, bo wiele zależy od trwających rozmów o renegocjowaniu i wygaszaniu kontraktów oraz od formy udziału stron w pokrywaniu strat. Wiadomo jedynie, że przedział strat na nierentownych kontraktach jest szacowany od 350 mln zł do prawie do miliarda złotych, choć bliższy powinien być pierwszej z wymienionych kwot.

Konkurenci na sprzedaż
Rozmowy z inwestorami są trudne, bo obecnie na świecie tanio sprzedawanych jest wiele „zdrowych” stoczni.

— Niedawno Aker sprzedał dwie stocznie w Niemczech i jedną na Krymie. Można oszacować, że stocznie niemieckie, mające zdrowy bilans, zostały sprzedane za czterokrotność kapitałów własnych sięgających 70 mln EUR. Sam Aker także ma być sprzedany. 48 proc. jego akcji wyceniono na 480 mln EUR, co oznacza, że wartość tego dużego, międzynarodowego koncernu sięga około 1 mld EUR. Jeśli więc u nas inwestorzy chcą wydać na przykład 300 mln zł, nie mówmy, że jest to mało — kupują stocznie, nad którymi wisi groźba zwrotu pomocy publicznej, a sprzedawane na świecie firmy nie są obarczone takim ryzykiem — podkreśla Mirosław Filip.

SSN jeszcze niedawno miała ujemne kapitały, które zwiększyła tylko dzięki konwersji części zobowiązań na akcje. Przewagą polskich stoczni jest jednak wysoka jakość produkcji, ale ich „dobrą” prywatyzację utrudnia nie tylko duża konkurencja sprzedawanych stoczni.

— Trwają wakacje, w sierpniu wszyscy są na urlopach — mówi prezes KPS.

Na przedstawienie planów naprawczych stoczni Bruksela dała Polsce czas do 12 września.
SSN interesowało się wiele firm, ale formalnie ofertę złożył tylko wybierający się na giełdę Mostostal Chojnice wspólnie z norweskim Ulstein Verft.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Decyzje w sprawie wsparcia dla cen gazu dla gospodarstw domowych w listopadzie

Decyzje ws. rządowego wsparcia dotyczącego cen gazu dla gospodarstw domowych zapadną w listopadzie, rząd analizuje i liczy koszty kilku scenariuszy - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Biskup zjechał na dół, odwiedził górników z ZG Sobieski

Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie odwiedził biskup sosnowiecki Artur Ważny. Podczas wizyty zjechał do podziemnych wyrobisk kopalni.

Bezpieczeństwo energetyczne na pierwszym miejscu

W Zakopanem od lat ścierają się poglądy ekspertów na temat gospodarki surowcowej, eksploatacji węgla czy transformacji energetyki. Kluczowe pytanie tegorocznej XXXIX konferencji „Zagadnienia Surowców Energetycznych i Energii w Gospodarce Krajowej” brzmiało: czy potrafimy tak zsynchronizować wydobycie, import i budowę nowych źródeł energii, aby Polska przeszła transformację bez utraty bezpieczeństwa energetycznego i społecznego? Dyskusje były wyjątkowo gorące.

Ponad 28 mln zł dla WSK PZL-KALISZ. PGZ stawia na rozwój jednostek napędowych

Polska Grupa Zbrojeniowa przeznaczy ponad 28 mln zł na modernizację i rozbudowę parku maszynowego Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego PZL-KALISZ S.A. Inwestycja ma zwiększyć zdolności produkcyjne kaliskiej spółki, wzmocnić jej pozycję w przemyśle obronnym i cywilnym oraz przygotować grunt pod budowę centrum jednostek napędowych - informują w PGZ.