Historia: Prywatyzacja zabytkowych szybów

fot: Tomasz Rzeczycki

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej dysponuje prawem własności do działek, na których znajdują się użytkowane przez nich szyby

fot: Tomasz Rzeczycki

Dwadzieścia lat temu radni w Tarnowskich Górach zgodzili się, by działki z rotundami szybów Ewa i Sylwester sprzedane zostały miejscowemu stowarzyszeniu, prowadzącemu ruch turystyczny w Sztolni Czarnego Pstrąga. Tamta prywatyzacja kopalni, bo tak można określić to zdarzenie, przeszła niemal bez echa, w odróżnieniu od każdej tego rodzaju transakcji dotyczącej czynnych zakładów górniczych.

Sztolnia Czarnego Pstrąga we wrześniu 1957 r. zaczęła funkcjonować jako podziemna trasa turystyczna. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które odrestaurowało dwa szyby i urządziło przepływ łodziami w sztolni, dopilnowało wszelkich formalności związanych z nadzorem górniczym. W 1959 r. uzyskane zostało tymczasowe zezwolenie na użytkowanie sztolni, jakie wydał Okręgowy Urząd Górniczy w Bytomiu.

Nie zwrócono jednak wówczas uwagi na kwestię własności działek z wylotami obu szybów prowadzących do sztolni, czyli szybu Ewa i szybu Sylwester. Ta kwestia uregulowana została kilkadziesiąt lat później. Rozpatrując złożony wniosek, Rada Miejska w Tarnowskich Górach we wrześniu 2003 r. zdecydowała sprzedać Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Tarnogórskiej dwie działki liczące po 0,3 ha, na których wznoszą się rotundy nadszybi szybów Ewa i Sylwester. Oficjalnie SMZT stało się właścicielem tych działek 15 listopada 2003 r. Posiadanie aktu własności ułatwiło członkom SMZT prowadzenie trasy podziemnej oraz późniejsze inwestycje na tym terenie.

Nie są to jedyne działki kopalniane lub pokopalniane należące do SMZT w obrębie miasta.

- Nieruchomości, na których leżą szyby Ewa i Sylwester w Parku Repeckim, szyb Żmija oraz teren Kopalni Zabytkowej Srebra przy ul. Szczęść Boże są własnością Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej - potwierdza Ewa Kulisz, pełnomocniczka do spraw mediów i komunikacji społecznej Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach.

Nieruchomość, na której znajduje się tarnogórska Kopalnia Zabytkowa, przekazana została na własność wcześniej niż działki z szybami w parku reptowskim. W tamtym przypadku tarnogórscy radni wyrazili zgodę w grudniu 2001 r. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej otrzymało wtedy zielone światło, by nabyć kopalnię za 1 proc. jej ówczesnej wartości, czyli za 7620 zł. Za taką kwotę pieniędzy można było w tamtym czasie nabyć samochód osobowy.

Chociaż działki z użytkowanymi przez SMZT szybami górniczymi należą do tarnogórskich miłośników, to nie w każdym przypadku dojazd do nich jest łatwy. Przykładem może tu być szyb Żmija, czyli szyb wentylacyjny Zabytkowej Kopalni Srebra, do której dostać się można niewygodną trawiastą dróżką przez pola.

- Do szybu Żmija prowadzi droga gruntowa przebiegająca przez działkę gminną nr 181. Droga ta, bez nazwy, służy głównie jako dojazd do okolicznych gruntów. Na razie nie planujemy budowy drogi w tym miejscu - stwierdza Ewa Kulisz z Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.