Prywatyzacja KHW: Zamiast giełdy - obligacje
fot: ARC
Kopalnia Staszic w Katowicach Giszowcu
fot: ARC
O tym, że KHW może nie trafić na giełdę, „Rzeczpospolita” napisała w październiku. Potwierdził to wicepremier Waldemar Pawlak. Prezes holdingu Stanisław Gajos w rozmowie z „Rz” przyznał, że spółka musi szukać różnych rozwiązań, bo potrzebuje środków na inwestycje. Zdaniem Fedorowskiego prace nad alternatywnym rozwiązaniem są zaawansowane. – Po uzgodnieniu z właścicielem i doradcami będziemy o tym informować – tłumaczy. Doradcą prawnym KHW jest White & Case, finansowym – konsorcjum Morgan Stanley i ING. Według szacunków holding miałby pozyskać z prywatyzacji 600 – 900 mln zł.
Pytanie, czy na emisję obligacji zamiennych zgodzą się związkowcy. W listopadzie 2007 r. załoga pięciu kopalń KHW powiedziała bowiem „tak” prywatyzacji przez giełdę (52 proc. „za”). Z informacji „Rz” wynika, że nie powinni się sprzeciwiać emisji, ponieważ nie narusza ona jednego z głównych warunków stawianych przez związki, czyli zachowania przez państwo pakietu kontrolnego holdingu.
Równocześnie przygotowywany jest debiut Lubelskiego Węgla Bogdanka (doradca prawny White & Case, inwestycyjny DI BRE Bank). Tu nie mówi się o alternatywie dla giełdy, na której kopalnia chce pozyskać 300 – 600 mln zł na inwestycje w pole Stefanów 2, dzięki któremu zwiększy wydobycie dwukrotnie, do 10,5 mln ton węgla rocznie. Ale termin debiutu nadal nie jest ustalony – ma zależeć od sytuacji na giełdzie.
Dziś na giełdzie zadebiutuje kolejna po Famurze i Kopeksie firma związana z urządzeniami górniczymi – Bumech.