Próżno liczyć na obfitość grubych węgli

Podaż kostki, orzechów i groszków reglamentowana technologią wydobycia.

Rok w rok o tej porze wracają te same narzekania. W kopalniach nie ma węgla – alarmują zirytowani rozmówcy w telefonach do naszej redakcji. Chodzi, oczywiście, o węgiel tzw. gruby, a więc ten najczęściej zwożony tuż przed zimą do domowych piwnic i komórek. Od razu postawmy więc sprawę otwarcie: jest go, ile jest i próżno liczyć na więcej. Jego udział w całości urobku jest po prostu reglamentowany technologią wydobycia i niewiele da się tu pokombinować. Dlatego handlowcy z firm górniczych również rok w rok niezmiennie powtarzają: o węgiel opałowy trzeba zadbać zawczasu, czyli najlepiej wiosną i latem, bo im bliżej zimy, jest z nim coraz bardziej krucho.
Kopalnie Kompanii Węglowej wydobywają rocznie około 40 mln ton węgla. Kombajnowe urabianie powoduje, że dominującym sortymentem są miały energetyczne.

– Węgiel opałowy, kupowany zazwyczaj przez gospodarstwa domowe i małe firmy – myślę zwłaszcza o kostce i orzechach – stanowi około 8 proc. całości produkcji. I nie ma technicznych i technologicznych możliwości, aby było go więcej – wyjaśnia Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

„Śmietanka” w torebce

Zatem – obrazowo rzecz ujmując – w kilogramowej torebce węgla z tej spółki zaledwie 8 dkg to kostki i orzechy i nic więcej nie da się z tej torebki wytrząsnąć. Co więcej: aż 95 proc. węgla opałowego trafia do sieci 90 autoryzowanych sprzedawców Kompanii, rozporządzających przeszło 300 składami opałowymi na terenie całego kraju. Ta niewielka reszta to w gruncie rzeczy węgiel dla pracowników i emerytów, odbierany w ramach przysługujących im deputatów. Kwity na ten węgiel w części są odkupywane przez handlarzy, co wzmaga zamieszanie pod kopalnianymi zsypami.

Dostępny i najtańszy wiosną

– Nikt, kto chce napić się piwa, nie jedzie go kupować do browaru, lecz idzie do najbliższego baru lub sklepu. Analogicznie jest z węglem. Kopalnia nie jest najbardziej fortunnym miejscem, aby zaopatrywać się w nim przed zimą w niewielkie ilości tego surowca. Generalnie jednak uporczywie powtarzam: węgiel najlepiej kupować wcześniej, czyli tuż po sezonie grzewczym. Wtedy jest nie tylko dostępny, ale – chcę to podkreślić – również najtańszy – mówi Zbigniew Madej.
Zbliżony model dystrybucji węgli grubych i średnich (groszków) istnieje w Katowickim Holdingu Węglowym. Tyle tylko, że tu ta obrazowa, kilogramowa torebka zawiera ich więcej, czyli około 17 dkg, no, góra 20. Także i tu, wyjąwszy eksport, prawie całość tych sortymentów węgli, rozprowadzanych na rynku krajowym, trafia na przeszło 400 składów opałowych, należących do ponad 200 stałych kontrahentów spółki, zgrupowanych w Stowarzyszeniu Autoryzowanych Sprzedawców przy KHW. W wymiarze ilościowym, za ich pośrednictwem trafia rocznie na rynek w granicach 1,4 mln ton grubego i 200 tys. ton średniego węgla.
– Niestety, nie jesteśmy w stanie – zwłaszcza w okresach wzmożonego popytu – w pełni zrealizować wszystkich zamówień nawet autoryzowanych sprzedawców – otwarcie przyznaje Waldemar Rasała, dyrektor Zespołu ds. Sprzedaży w KHW.

Równomierność promowana

– Nieprzypadkowo więc stosujemy promocje właśnie wobec sprzedawców odbierających węgiel równomiernie, zwłaszcza od marca do maja. Nie obejmują one już pozostałych – dodaje.
Teraz, późną jesienią – poza awizowaną sprzedażą dla uczestników SAS – szanse na kupno węgla w kopalniach firmy w pierwszej kolejności mają więc tylko realizujący deputaty pracownicy i emeryci. Klienci z ogonka mogą wziąć jedynie ewentualne nadwyżki, a i to co najwyżej w granicach 3–6 ton.
Przywykliśmy już, że na popyt rynek reaguje zwiększoną podażą. O tym, że w krótkim czasie nie da się zwiększyć tej węglowej „śmietanki” w torebce, bodaj najbardziej przekonuje prawda, że szczególnie byliby tym zainteresowani sami przedsiębiorcy górniczy. Sortymenty węgli, o których mowa – w kontekście uzyskiwanych cen – stanowią w strukturze ich przychodów zdecydowanie większy udział niż wynikałoby to z proporcji sprzedaży.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojnarowski: Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc.

Magazyny gazu w Polsce są zapełnione w 99 proc., co wobec średniej unijnej na poziomie około 70 proc. pozwala nam myśleć o bezpieczeństwie dostaw - powiedział w środę we Wrocławiu wiceminister energii Konrad Wojnarowski.

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje