Protesty: śląscy górnicy zatrzymali pociągi

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Sławkowie kończy się wiodący ze Wschodu szeroki tor kolejowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Grupa górników ze Śląska zablokowała w środę (24 września) pociągi z importowanym z Rosji węglem na przejściu granicznym Braniewo-Mamonowo w woj. warmińsko-mazurskim. Protestujący podkreślają, że to akcja obywatelskiego sprzeciwu wobec nadmiernego importu węgla z Rosji, a rosnący import rosyjskiego surowca jest jedną z głównych przyczyn dramatycznej sytuacji w polskim górnictwie - poinformowała portal górniczy nettg.pl śląsko-dąbrowska Solidarność.

W drodze do protestujących są przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności i liderzy górniczej "S", aby wesprzeć uczestników blokady. - Od miesięcy rząd obiecywał, że ureguluje kwestię rosyjskiego importu rosyjskiego węgla i koncesji na handel surowcem. I jak zwykle nic nie zrobił. Było tylko kwestią czasu, że ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i właśnie jesteśmy tego świadkami - powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "S".

- W 2013 r. import węgla do Polski osiągnął poziom blisko 11 mln ton, z czego większość pochodziła z Rosji. Według danych Eurostatu cytowanych przez media, w okresie od stycznia do kwietnia 2014 r. do naszego kraju trafiło 2,5 mln ton importowanego węgla, głównie z Federacji Rosyjskiej, czyli o 1/3 więcej niż w analogicznymi okresie  2013 r. - czytamy w nadesłanym komunikacie. Związkowcy podkreślają, że to są dane oficjalne i rzeczywisty poziom importu węgla z Rosji może być znacznie wyższy. Tymczasem na zwałach Kompanii Węglowej zalega ok. 5 mln ton węgla.

Zdaniem górniczej Solidarności węgiel sprowadzany do naszego kraju z Rosji jest w Polsce sprzedawany po dumpingowych cenach. Choć zanim trafi na terytorium naszego kraju, musi przejechać w kolejowych wagonach kilka tysięcy kilometrów, koszt jego transportu w ogóle nie jest wliczany w końcową cenę surowca. - Do Polski trafia nieposortowany urobek. Muły i miały wymieszane z grubym węglem. Deklarowana na granicy wartość tego węgla jest niska, a więc i opłaty tranzytowe są niewielkie. Następie handlujący tym rosyjskim węglem w Polsce sortują go na placach. Lepsze gatunki sprzedają z ogromnym zyskiem, a te gorsze trafiają do lokalnych ciepłowni po śmiesznie niskich cenach - tłumaczy Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. - Obecnie ok. 80 proc. przetargów na dostawy węgla do jednostek budżetowych wygrywają dostawcy węgla importowanego, bo mają dumpingowe ceny. Kilka miliardów złotych rocznie idzie do Rosjan, a polskie górnictwo pogrąża się zapaści. To jest chore - podkreśla Grzesik.

Podczas prac parlamentu nad nowelizacją ustawy o zamówieniach publicznych przedstawiciele Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla przy poparciu górniczych związków zawodowych przedstawili pomysł, aby w znowelizowanej ustawie znalazł się zapis o tzw. preferencjach unijnych dla dostaw towarów i produktów do jednostek budżetowych wybranych ze względu na ważny interes gospodarczy kraju. - Wprowadzenie takiego zapisu zapisu sprawiłoby, że w np. polskie urzędy, szpitale, szkoły, biblioteki i inne instytucje publiczne ogrzewane byłyby polskim węglem, a nie surowcem z importu. Odpowiednia poprawka została zgłoszona w Senacie przez senatora PiS, jednak senatorowie PO w całości ją odrzucili - podkreślają związkowcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tramwaje Śląskie starają się o odblokowanie 450 mln zł wsparcia z UE

Tramwaje Śląskie starają się o odblokowanie 450 mln zł wsparcia z UE - poinformował p.o. prezesa spółki Krzysztof Mikuła. Pieniądze zablokowano w zw. ze śledztwem ws. podejrzeń o oszustwa i korupcję podczas przetargów dotyczących infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Poprzemysłowe „góry”. Śląskie hałdy, które stały się turystycznymi atrakcjami

Co wyróżnia krajobraz Górnego Śląska? To wieże wyciągowe kopalnianych szybów czy hutnicze kominy, ale także hałdy, nazywane „śląskimi górami”. Teoretycznie to tylko zwałowiska odpadów i geologiczne śmietniki, ale jednak mają swój urok. Wiele z nich stało się turystycznymi atrakcjami. 

Droga do zatrudnienia po węglu - program rozszerzony o kolejne osoby. Kto skorzysta?

Unijny program "Droga do zatrudnienia po węglu" zostanie rozszerzony na mieszkańców Wielkopolski Wschodniej niezwiązanych z ZE PAK - poinformował Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego. Zmiany wejdą w życie od 1 lipca.

W Górniczej o złożu Dębieńsko, transformacji Śląska i zagospodarowaniu wód kopalnianych

Co ze złożem Dębieńsko i JSW? Jak działa system aktywizacji zawodowej w górniczej spółce? Jaka powinna być transformacja naszego regionu? I jak zagospodarować infrastrukturę techniczną likwidowanych zakładów górniczych? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 26 czerwca.