Protesty: razem przeciwni zamykaniu linii kolejowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obecnie PKP PLK zarządza siecią ponad 19 tys. km linii kolejowych...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Przewoźnicy kolejowi, związkowcy i stowarzyszenia sympatyków kolei wystosowali list otwarty, w którym sprzeciwiają się proponowanemu przez władze PKP wyłączeniu z eksploatacji kilku tysięcy linii kolejowych. Domagają się moratorium na likwidację linii.

Jak ocenił jeden z sygnatariuszy listu, prezes Związku Niezależnych Przewoźników Kolejowych Rafał Milczarski, podczas pisania listu doszło do "połączenia wody z ogniem", ponieważ o to samo apelują w nim zarówno przedstawiciele kolejowych związków zawodowych, jak i prywatni przewoźnicy kolejowi. Milczarski przypomniał, że te dwie grupy rzadko się ze sobą zgadzają, ale sprawa wyłączenia z eksploatacji linii kolejowych jest czymś, od czego według nich "zależy istnienie kolei w Polsce".

Sygnatariuszami listu jest 15 organizacji i pięć osób fizycznych. List zaadresowano do prezydenta Bronisława Komorowskiego, marszałek Sejmu Ewy Kopacz, marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, premiera Donalda Tuska, komisarza UE ds. transportu Siima Kallasa i przewodniczącego komitetu transportu i turystyki Parlamentu Europejskiego.

Chodzi o rozważane przez PKP SA i PKP PLK wyłączenie z eksploatacji 3 tys. kilometrów linii kolejowych. Ma to być sposób na zrównoważenie finansów zarządzającej torami spółki PKP PLK.

- Mamy do czynienia z gigantycznym sabotażem gospodarczym - ocenił przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek.

Jego zdaniem o polską kolej bardziej się troszczą urzędnicy w Brukseli niż polski rząd.

Jak wyjaśnił Milczarski, sygnatariusze listu domagają się wprowadzenia moratorium na likwidację linii kolejowych do zakończenia inwestycji współfinansowanych z przyszłego budżetu Unii Europejskiej, bezwzględnego zakazu likwidacji linii kolejowych bez zgody samorządów i lokalnego biznesu, a także bardziej sprawiedliwego oceniania rentowności linii kolejowych w stosunku do dróg.

- Nigdy nie słyszałem, by ktoś mówił, że trzeba zlikwidować drogę do jakiejś miejscowości, bo jej utrzymanie jest drogie, a jeździ nią mało osób. O liniach kolejowych mówi się tak bardzo często - zaznaczył.

Przyznał, że w Polsce istnieją linie, które nie są rentowne, ale jego zdaniem nie jest to powód, by je likwidować.

- Wtedy jest już pewne, że nikt nigdy na taką linię nie wróci - powiedział. Dodał, że wszelkie zmiany powinny być szeroko konsultowane.

Jak poinformowali w przysłanym PAP komunikacie przedstawiciele PKP PLK, szeroko zakrojone konsultacje z lokalnymi władzami na temat potencjalnego wyłączenia z eksploatacji nieużywanych lub mało używanych linii rozpoczną się jeszcze w grudniu.

"Spotkania mają na celu wzbogacenie już przeprowadzonych analiz na temat stanu sieci kolejowej w Polsce. Według wstępnych wniosków po wnikliwym przebadaniu każdego odcinka kolejowego w Polsce, do wyłączenia przekazanych byłoby ok. 3 tys. km linii. Rozwiązanie to pozwoliłoby na wypracowanie oszczędności w PLK i finansowego zbilansowania jej działalności bieżącej" - czytamy.

W komunikacie prezes PKP PLK Remigiusz Paszkiewicz wyjaśnia, że liczba 3 tys. km linii jest oparta na wstępnych szacunkach. "Decyzje o ewentualnych wyłączeniach nie będą łatwe, ale na pewno będą głęboko przemyślane i przeanalizowane. W całym procesie restrukturyzacji PLK, która jest niezbędna, nie ma mowy o cięciu na ślepo, kosztem kwestii bezpieczeństwa czy oczekiwań pasażerów" - stwierdził Paszkiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.